Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Wszystko o psach > Wychowanie

Zobacz wyniki ankiety: Sylwester - jak Twój pies/psy reaguje/ą na petardy, itd?
W ogóle się nie boi 22 41.51%
Jest zaniepokojony, ale nie wpada w panikę 16 30.19%
Wpada w panikę, ale radzimy sobie bez żadnych leków 6 11.32%
Panikuje, podaję mu preparaty naturalne 7 13.21%
Panikuje, podaję mu leki psychotropowe 3 5.66%
Wpada w panike, nie radzimy sobie bez żadnych leków, ale preparaty naturalne nie działają, a preparatów psychotropowych boimy się podawać 1 1.89%
Ankieta z opcją wielokrotnego wyboru Głosujących: 53. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 30-12-2007, 20:08   #31
Kinia
ta co męczy psa...;)
 
Kinia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Cieszyn
Posty: 3 527
Wyślij wiadomość przez GG do Kinia Wyślij wiadomość przez Yahoo do Kinia Wyślij wiadomość przez Skype do Kinia
Domyślnie

U nas już ludzie zaczęli puszczać fajerwerki. Akurat na naszym spacerze ktoś puszczał gdzieś niedaleko. Marley pierwszy raz usłyszał takie huki. I nic, za pierwszym razem troche sie zainteresował alep otem mu przeszło.
Co do tych tabletek to ja dawałam mojemu poprzedniemu psu takie na uspokojenie i miałam całą noc spokój
__________________

Małe drzewko w WIELKIM lesie
Kinia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 30-12-2007, 20:12   #32
Gosia i Zagraj
Moderator
 
Gosia i Zagraj's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 6 700
Domyślnie

Cytat:
Napisał Puli Zobacz post
Zastanawiam sie po jasną cholere ludzie rozmnazaja psy bojące sie huku?
Pies zaganiający, strózujący czy myśliwski który bał sie burzy czy innego hałasu był kompletnie bezuzyteczny. Kiedyś takie psy jezeli w ogóle mialy szczęście pozyć dłuzej to nie były przeznaczone do hodowli.

No ale dla kasy ludzie zrobią znacznie więcej świństw, produkowanie kolejnych pokoleń lękliwych psów to drobiazg....
Nie wiem jak jest w innych rasach, ale w ogarach i GP, psy przechodzą testy. Jednym z nich jest reakcja na strzał, a właściwie na 3 kolejne strzały. Pies nie musi być obojętny, może wykazać zainteresowanie lub niepokój, nie może szaleć w panice, rwać się do ucieczki, ujadać. Nie musi być zachwycony. I o tym, czy zostanie suką hodowlaną, czy psem reproduktorem, decydują sędziowie, nie chytrzy, spragnieni kasy właściciele

Tak naprawdę, to strach napisać o jakimś problemie bo człowiek naraża się na np. taki miły komentarz
__________________
Gosia i Zagraj jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 30-12-2007, 20:24   #33
Zorlis
 
Zorlis's Avatar
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 7 500
Wyślij wiadomość przez GG do Zorlis
Domyślnie

A pseudohodowle... Szczerze wątpię, czy ktoś rozmnażając z tych czy innych powodów np asta bez rodowodu (dałam taki przykład, bo 99% szczeniaków, jakie widzę od pewnego czasu, to właśnie asty kupowane przez wiadomo jakich ludzi), zwraca uwagę na takie "głupoty" jak lęk przed hukiem. Chodzi o kasę, jakieś głupie przesądy w stylu "suka przynajmniej raz musi mieć szczeniaki" itp...
Sama mam psa z Sielanki, nie było mnie przy tym, jak ojciec go kupował (ale podobno facet ma normalną hodowlę onków z rodowodem... ) - na szczęście psa mam bez żadnych "usterek", odważnego, łagodnego, wesołego.
W tym mieście to czasem jak na wojnie można się poczuć
Zorlis jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 30-12-2007, 20:37   #34
Kinia
ta co męczy psa...;)
 
Kinia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Cieszyn
Posty: 3 527
Wyślij wiadomość przez GG do Kinia Wyślij wiadomość przez Yahoo do Kinia Wyślij wiadomość przez Skype do Kinia
Domyślnie

Ja uważam że nie koniecznie pies musi się bać skoro jego rodzice sie bali. Dam przykład psa który mieszka nie daleko mnie. Jest to pseudo ONek (Astor), rodzice się bali (wiem bo też mieszkają niedaleko i słysze i widze jak wyją) , a Astor się nie boi. Po za tym większość psów się boi bo ich właściciele ich za to nagradzają głaskaniem itd.
__________________

Małe drzewko w WIELKIM lesie
Kinia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 30-12-2007, 20:54   #35
Vogue
 
Vogue's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdynia
Posty: 12 779
Wyślij wiadomość przez GG do Vogue
Domyślnie

Cytat:
Napisał sirion Zobacz post
To ja mam jakieś dziwne psy
Ja też mam jakiegoś nienormalnego. Arnold uwielbia oglądać wybuchające
petardy. Zadziera wtedy wysoko w górę głowę i obserwuje je ciekawie. Nie boi się też nawet najgłośniejszego huku. Specjalnie wtedy wychodzimy z nim na dwór, aby
mógł się napatrzeć do woli.
Trzeba tylko na niego uważać,aby w tym radosnym uniesieniu nie zrobił sobie
krzywdy. Mamy go wprawdzie wtedy na smyczy, ale jego ciekawość nie zna
granic.
__________________

Vogue jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 30-12-2007, 21:01   #36
Kinia
ta co męczy psa...;)
 
Kinia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Cieszyn
Posty: 3 527
Wyślij wiadomość przez GG do Kinia Wyślij wiadomość przez Yahoo do Kinia Wyślij wiadomość przez Skype do Kinia
Domyślnie

To ja jestem ciekawa co Marley jutro będzie robił, a raczej pojutrze
__________________

Małe drzewko w WIELKIM lesie
Kinia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 30-12-2007, 21:35   #37
BEATASABRA
KOTOŁAK grrrr
 
BEATASABRA's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków a dokladnie stara Nowa Huta
Posty: 2 345
Domyślnie

Cytat:
Napisał Puli Zobacz post
Gó.....o daje
Sabra to dostawała i nic.
W sumie jest to drogie
__________________
BEATASABRA jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 30-12-2007, 21:48   #38
BEATASABRA
KOTOŁAK grrrr
 
BEATASABRA's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków a dokladnie stara Nowa Huta
Posty: 2 345
Domyślnie

Cytat:
Napisał Puli Zobacz post
Nie wiem czy ogłupienie to najlepszy pomysł.
Kilku znajomych ( i nie tylko) wetów zaleca podawanie psom środków przeciwlękowych a nie otępiających. Moja logika sie z tym zgadza w 100%.
U psów małe dawki uspokajaczy powodują dodatkowy dyskomfort i pobudzenie psa który czuje że coś sie z nim dziwnego dzieje. Z kolei duze dawki mogą byc niebezpieczne zwłaszcza dla psów chorych. Znacznie spowalniaja przemianę materii a więc i wszystkie funcje zyciowe.
Inna sprawa że środki przeciwlękowe powinno zacząc podawac się duzo wczesniej a wiekszośc włascicieli budzi sie dopiero w swieta

Gorsza sytuacja jest z psami którym z racji nadwrazliwego słuchu wybuchy sprawiają fizyczny ból.

Zastanawiam sie po jasną cholere ludzie rozmnazaja psy bojące sie huku?
Pies zaganiający, strózujący czy myśliwski który bał sie burzy czy innego hałasu był kompletnie bezuzyteczny. Kiedyś takie psy jezeli w ogóle mialy szczęście pozyć dłuzej to nie były przeznaczone do hodowli.

No ale dla kasy ludzie zrobią znacznie więcej świństw, produkowanie kolejnych pokoleń lękliwych psów to drobiazg....
Moja Sabra po konsultacji z Doktorem Niziołkiem i konsultacji z lekarką prowadzącą ją w Krakowie miała zalecony trzy tygodnie temu Luminal.
Trzy tygodnie dlatego żeby wprowadzać stopniowo od najniższej dawki żeby organizm nie doznał szoku.
Od nowego roku stopniowo będziemy schodzić z dawki tej która dostaje teraz aż do całkowitego odstawienia i będzie to trwało około 2-3 tygodnie.
Nagłe odstawienie Luminalu jest niebezpieczne.

Oczywiście wolałabym nie podawać jej tego leku ale:
Melisa na nią nie działa
Stresnal na nią nie działa
Serene UM na nią nie działa
Hydroksyzyna nie działa i powoduje nie trzymanie moczu
Sedalin odpada Sabra wpada w bezdech i by mogła się już nie obudzić....

Zgadzam się z Puli że psy bojące się Huków nie powinny być rozmnażane....
Z tego co wiem jest to dziedziczne......
__________________
BEATASABRA jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 30-12-2007, 22:10   #39
Puli
Mopomaniaczka
Moderator
 
Puli's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 13 235
Domyślnie

Cytat:
Napisał Gosia i Zagraj Zobacz post
Nie wiem jak jest w innych rasach, ale w ogarach i GP, psy przechodzą testy. Jednym z nich jest reakcja na strzał, a właściwie na 3 kolejne strzały. Pies nie musi być obojętny, może wykazać zainteresowanie lub niepokój, nie może szaleć w panice, rwać się do ucieczki, ujadać. Nie musi być zachwycony. I o tym, czy zostanie suką hodowlaną, czy psem reproduktorem, decydują sędziowie, nie chytrzy, spragnieni kasy właściciele
Testy na strzał niestety sa obowiązkowe tylko w niewielu rasach.
Nie ma mozliwości zeby surowy pies nie zareagował jak mu cos huknie za uchem. Rzecz w tym, ze normalnego psa mozna stopniowo znieczulić, przyzwyczaić, "ostrzelac".
Z psem lękliwym, nadwrazliwym, takim któremu ten odgłos sprawia silny fizyczny ból niewiele da się zrobić. I takie psy powinny bezapelacyjnie wypadać z hodowli. A tymczasem radosnie mnoży się takie które wpadaja w panike na odgłos tłumika.

Cytat:
Tak naprawdę, to strach napisać o jakimś problemie bo człowiek naraża się na np. taki miły komentarz
Znajoma posiadała zrównowazonego silnego psychicznie psa który nigdy nie reagował na burze ani strzały. Do czasu, kiedy jakiś dowcipniś nie odpalił petardy na wystawie(!) tuz obok psa, przy wejściu na ring. Naturalnie najbliższy sylwester był dla psa katorgą. Kobieta odczulała go chyba ponad pół roku. Gdy pies szalał w zabawie z jej synkiem po jednej stronie domu, ona w tym czasie z drugiej strony aplikowała mu strzaly z kapiszonów. Potem strzelała z coraz glosniejszych petard i po kilku miesiacach ustawicznej pracy udało jej sie zobojetnic psa na tego rodzaju hałasy. Teraz mógłby smiało zaliczac testy na strzał.


Cytat:
Napisał Zorlis Zobacz post
W tym mieście to czasem jak na wojnie można się poczuć
W moim też

Cytat:
Napisał Kinia Zobacz post
Ja uważam że nie koniecznie pies musi się bać skoro jego rodzice sie bali.
Niekoniecznie. Ale z wyjatkiem niewielu rzadkich ras, psów w Polsce jest dostatek i nie ma powodów zeby rozmnazać dysplastyczne, alergiczne, nadwrazliwe itp. Po co ryzykowac?
W sąsiedztwie mam suke yorka która boi sie własnego cienia. Ale naturalnie szczeniaki ma co rok....
Cytat:
Po za tym większość psów się boi bo ich właściciele ich za to nagradzają głaskaniem itd.
A to swoja drogą. Ale łatwiej sie porozczulac nad pupilkiem albo dac mu psychotropa zamiast ciężko i wytrwale popracować nad odczulaniem które moze i tak okazac się nieskuteczne. A media swoje robią. Od kilku dni w radio słysze zeby własciciele psów nie zapomnieli pójść do weta po uspokajacze. Żeby tak raz powiedzieli że mozna spróbowac psa przyzwyczaić....że warto spróbowac.....
__________________
Puli jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 31-12-2007, 00:44   #40
Paula i Świst
 
Paula i Świst's Avatar
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 45
Wyślij wiadomość przez GG do Paula i Świst
Domyślnie

Cytat:
Napisał Puli Zobacz post
Zastanawiam sie po jasną cholere ludzie rozmnazaja psy bojące sie huku?
Pies zaganiający, strózujący czy myśliwski który bał sie burzy czy innego hałasu był kompletnie bezuzyteczny. Kiedyś takie psy jezeli w ogóle mialy szczęście pozyć dłuzej to nie były przeznaczone do hodowli.

No ale dla kasy ludzie zrobią znacznie więcej świństw, produkowanie kolejnych pokoleń lękliwych psów to drobiazg....

Wydaje mi się, że strach zależy także od rodzaju i pochodzenia strzału, przynajmniej tak jest w przypadku mojego psa. Petardy znosi strasznie, szczególnie te odpalane na osiedlach gdy huk odbija się od okolicznych bloków. Natomiast nie zauważa zupełnie odgłosów ze strzelnicy, gdy biega po lesie, a echo mu nie przeszkadza.
Obawiam się, że gdzieś kiedyś popełniliśmy jakiś błąd wychowawczy przy tego typu imprezach, bo pierwszy w jego życiu sylwester minął niezauważony...
Paula i Świst jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 31-12-2007, 09:17   #41
Kinia
ta co męczy psa...;)
 
Kinia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Cieszyn
Posty: 3 527
Wyślij wiadomość przez GG do Kinia Wyślij wiadomość przez Yahoo do Kinia Wyślij wiadomość przez Skype do Kinia
Domyślnie

Cytat:
A to swoja drogą. Ale łatwiej sie porozczulac nad pupilkiem albo dac mu psychotropa zamiast ciężko i wytrwale popracować nad odczulaniem które moze i tak okazac się nieskuteczne. A media swoje robią. Od kilku dni w radio słysze zeby własciciele psów nie zapomnieli pójść do weta po uspokajacze. Żeby tak raz powiedzieli że mozna spróbowac psa przyzwyczaić....że warto spróbowac.....
Ale sami właściciele teżsię tym nieinteresują, tylko idą do weta i proszą o uspokajacze, zamiast poszperać w necie albo kogoś spytać czy da się załatwić inaczej
__________________

Małe drzewko w WIELKIM lesie
Kinia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 31-12-2007, 10:32   #42
BEATASABRA
KOTOŁAK grrrr
 
BEATASABRA's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków a dokladnie stara Nowa Huta
Posty: 2 345
Domyślnie

Cytat:
Napisał Puli Zobacz post

.............A to swoja drogą. Ale łatwiej sie porozczulac nad pupilkiem albo dac mu psychotropa zamiast ciężko i wytrwale popracować nad odczulaniem które moze i tak okazac się nieskuteczne. A media swoje robią. Od kilku dni w radio słysze zeby własciciele psów nie zapomnieli pójść do weta po uspokajacze. Żeby tak raz powiedzieli że mozna spróbowac psa przyzwyczaić....że warto spróbowac.....
Chyba zdajesz sobie sprawę że nie zawsze odczulić się da ..................
Jeżeli się nie da to złem koniecznym są leki....
__________________
BEATASABRA jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 31-12-2007, 11:58   #43
Cimi
 
Cimi's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gliwice
Posty: 1 083
Domyślnie

Cytat:
Napisał Puli Zobacz post
Zastanawiam sie po jasną cholere ludzie rozmnazaja psy bojące sie huku?
Pies zaganiający, strózujący czy myśliwski który bał sie burzy czy innego hałasu był kompletnie bezuzyteczny. Kiedyś takie psy jezeli w ogóle mialy szczęście pozyć dłuzej to nie były przeznaczone do hodowli.

No ale dla kasy ludzie zrobią znacznie więcej świństw, produkowanie kolejnych pokoleń lękliwych psów to drobiazg....
Takich to tylko . I będac na wystawach to najwięcej tych bojących się strzałów to były psy kanapowe i tak mi się wydaje, że to w tych rasach mało hodowcy zwracaja na to uwage
__________________
http://hpat.slask.pl/

I wszystko jasne.
Cimi jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 31-12-2007, 14:40   #44
Zorlis
 
Zorlis's Avatar
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 7 500
Wyślij wiadomość przez GG do Zorlis
Domyślnie

Mój głupek przesadza chyba w drugą stronę - zimnego ognia chciał chwycić do pyska, podobał mu się wyraźnie; a jak z 10 metrów od nas dwaj starzy kretyni rzucili petardę hukową (naprawdę głośną, do tego kupę dymu po niej zostało) - poczułam, jak odłamki przelatują mi za plecami, a Aris po prostu za nimi pogonił...
Zaraz mi łeb pęknie... Boli mnie od byle hałasu, z nerwów, wysiłku itp...
Zorlis jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 31-12-2007, 15:33   #45
Kiłi
Samotna, bez Spota..
 
Kiłi's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdańsk
Posty: 1 395
Domyślnie

Spota już zaczęły denerwować te wystrzały, położył się u mojej mamy w pokoju z dala od huku...
__________________
Kiłi jest wylogowany/a   Zacytuj
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 07:49.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2014, Jelsoft Enterprises Ltd.