Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Wszystko o psach > Wychowanie

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 08-04-2011, 06:19   #1
Basia
OMC Amazonka
 
Basia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Zaplecze willowe Rybnika
Posty: 14 897
Wyślij wiadomość przez GG do Basia
Domyślnie Suczka z adopcji - problemy wychowawcze

Zwracam się do Was z prośbą o jakąś poradę.
Rzecz dotyczy adoptowanej bigielki. Nie znamy dokładnie całej przeszłości psiny, została wzięta ze schroniska i w tej chwili przebywa w Niemczech. Koresponduję czasem z właścicielką. Od jakiegoś czasu nie miałam wieści, więc przedwczoraj napisałam maila z zapytaniem, co słychać. No i okazało się, że narodził się problem .
To jest pierwsza wiadomość, z wczoraj:

"...Tola robi postępy, ale w kwestii kradzieży jedzenia to cienko nam idzie,. Tola się niebezpiecznie zaokrąglila i teraz próbujemy ją trochę oddchudzić. W programie jest między innymi bieganie za rowerem i tu muszę ją pochwalić, jak na razie to dobrze jej idzie tzn. trzyma się trasy. Dalej jest bardzo plochliwa i raczej boi sie innych psów i róznych odglosów, ale mozna już z nią przejsc przez ulicę. Po swoim zaznaczonym terenie lata bez smyczy, czasami zanurkuje gdzies w krzaki na dlużej, ale się wynurzy. A w nowym terenie to się nawet, chyba ze strachu, trzyma w zasięgu w wzroku. Poza tym się rozwydrzyla, kanapa już jej nie wystarcza i co noc nad ranem przychodzi do mnie do lóżka, a ja już się prawie poddalam i z nią nie walczę, ale czytalam na forum, że to " normalne" u beagli. Wsród domowników bardzo mnie faworyzuje, a jak jej cos nie pasuje, albo nie ma ochoty to potrafi innych czlonków rodziny bez ostrzeżenia ugryżć i to tak porządnie. Nie wiem, ale to chyba nie jest normalne? Teraz spi blogo na kanapie, ale żeby ją wywabić do sikania wieczorem to trzeba użyć podstępu w postaci szeleszczenia worka z jedzeniem, albo otwarcia lodówki, bo za cholerę nie zejdzie z kanapy i będzię jeszcze warczeć..."

A to druga z dzisiaj:

"...
Wracając do Toli to czytam jakies mądre ksiązki o zachowaniach psów , ale nie znalazlam jeszcze odpowiednikow do jej zachowań. Np. wieczorem kiedy lezy na kanapie i spi, a moja corka przychodzi przed snem, zeby ją poglaskac na dobranoc to ona da się parę razy poglaskać, a potem bey żadego ostrzeżenia ją gryzie. Przed chwilą tez miala miejsce podobna scena tylko, ze moja córka już się boi jej glaskać tylko jej powiedziala parę czulych slówek, a Tola na nią warczala. Moja córka jest bardzo nieszczęsliwa, bo bardzo Tolę kocha, ale się jej boi i sama mówi,. że jest ostatnio bardzo agresywna. Mojego męża ugryzla jak chcial jej zalożyc obrożę przed pójsciem na spacer, ja stalam obok wzięlam od niego obrożę i jej zalożylam bez probemu i po chwili wyszli z domu , ale Tola się zapierala lapami i szla jak na scięcie patrząc na mnie blagalnie.
Rozmawialam z jednym weterynarzem i on mi powiedzial, ze ona moze taka pobudzona, bo teraz suki się gonią, a ona jest co prawda wykastrowana, ale przysawki w mózgu pracują, ona się czasami tak dziwnie zachowuje, wlazi do swojego legowiska,w którym normalnie nigdy nie lezy kladzie się na swoich zabawkach, jak kura na jajkach i leży powarkując na każdego kto się do próbuje do niej zbliżyć. Nie wiem czy to jest akuratnie powód do jej agresywnych zachowań..."

Zachowanie z zabawkami wygląda mi na objawy ciąży urojonej... Ale, czy suczka po sterylce może mieć ciążę urojoną?
Zapytałam już na bigielkowym forum, ale może i Wy mi coś sensownego doradzicie?
Bo szczerze powiem, że nie mam pomysłu...
Po wczorajszej wiadomości doradziłam wizytę u behawiorysty, ale po dzisiejsza wiadomość całkiem zbiła mnie z tropu .
Macie jakieś sugestie?
Bo, jeżeli w grę wchodzi bezpieczeństwo dziecka, to ja się boję myśleć, co może się stać z psiną, jak nic z tym problemem nie zrobią .
__________________
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." A. de Saint-Exupery






Ostatnio edytowane przez Basia; 09-04-2011 o 20:33
Basia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 08-04-2011, 09:42   #2
M10M
Hamlet i koty
Moderator
 
M10M's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 43 027
Domyślnie

Znalazłam taką informację
http://pies.onet.pl/15463,0,30,ciaza...i,artykul.html
__________________
M10M jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 08-04-2011, 09:43   #3
coztego
Psiakościanka
Administrator
 
coztego's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Śląsk
Posty: 9 141
Domyślnie

Cytat:
Napisał Basia Zobacz post
Po wczorajszej wiadomości doradziłam wizytę u behawiorysty, ale po dzisiejsza wiadomość całkiem zbiła mnie z tropu .
Macie jakieś sugestie?
Twoja rada była jak najbardziej na miejscu. Nie doszukiwałabym się ciąży urojonej, moim zdaniem suka po prostu broni swoich zasobów.
__________________
1% dla Fundacji Szara Przystań KRS: 0000288303
coztego jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 08-04-2011, 10:40   #4
lady m
Psiejska <3
 
lady m's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdansk
Posty: 18 192
Wyślij wiadomość przez GG do lady m
Domyślnie

Ja też poradziłabym się behawiorysty.

Moja kuzynka wzięła pieska ze schroniska i on też jest taki dziwny. Ją i jej męża kochał bezgranicznie, ale innych potrafił ugryźć bez ostrzeżenia. Teraz piesek musiał zamieszkać u moich wujków i sytuacja analogiczna. Kocha ich bezgranicznie ale innych niekoniecznie Nawet jak są jacyś znajomi, których on już zna bardzo długo to niby się cieszy, pomacha ogonem, a jak się człek odwróci to potrafi capnąć za łydkę... Jedna ich znajoma wylądowała na szyciu ręki kiedyś
__________________
The details are trivial and pointless, the reasons, as always, purely human ones…

lady m jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 08-04-2011, 19:48   #5
Basia
OMC Amazonka
 
Basia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Zaplecze willowe Rybnika
Posty: 14 897
Wyślij wiadomość przez GG do Basia
Domyślnie

Dziękuję za wyrażenie Waszych opinii i za linka .

Czy ogląda ktoś National Geographic? Program z Cezarym Milanem?
Doradzono mi, żebym poleciła właścicielce Toli obejrzenie programu.
Ja niestety nie mam, a też chętnie bym pooglądała .
__________________
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." A. de Saint-Exupery





Basia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 08-04-2011, 20:54   #6
katia
 
katia's Avatar
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Poznań
Posty: 23 789
Domyślnie

Basiu jeśli chodzi o Cezara opinie są baaardzo różne
ale ja chciałam jeszcze trzy grosze w kwestii ciążowej
bo w naszym przypadku sterylka była szybko po cieczce i ciąża urojona się pojawiła i nawet mleko w cycuszkach było
burza hormonalna nie mija tak szybko więc pytanie zasadnicze - kiedy Tola miała tę sterylkę?
__________________
katia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 08-04-2011, 23:52   #7
Puli
Mopomaniaczka
Moderator
 
Puli's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 13 413
Domyślnie

Cytat:
Napisał Basia Zobacz post
Poza tym się rozwydrzyla, kanapa już jej nie wystarcza i co noc nad ranem przychodzi do mnie do lóżka, a ja już się prawie poddalam i z nią nie walczę, ale czytalam na forum, że to " normalne" u beagli.
Sama sie nie "rozwydrzyła".....
Jest normalne że szuka bliskości i robi to czego została nauczona.
Gdyby była nagradzana np za warowanie obok łóżka to by na nie nie właziła bo nie miałaby po co. Skoro w łóżku jest przyjemnie i jest tam akceptowana to jasne że włazi.
Cytat:
Teraz spi blogo na kanapie, ale żeby ją wywabić do sikania wieczorem to trzeba użyć podstępu w postaci szeleszczenia worka z jedzeniem, albo otwarcia lodówki, bo za cholerę nie zejdzie z kanapy i będzię jeszcze warczeć..."
A nie prościej nauczyć sucz bodaj kilku elementarnych komend?
Pokazać że współpraca z człowiekiem jest fajna i opłacalna? Że wieczorny spacer może być przyjemnościa a nie dopustem bożym?

Cytat:
Wracając do Toli to czytam jakies mądre ksiązki o zachowaniach psów , ale nie znalazlam jeszcze odpowiednikow do jej zachowań. Np. wieczorem kiedy lezy na kanapie i spi, a moja corka przychodzi przed snem, zeby ją poglaskac na dobranoc to ona da się parę razy poglaskać, a potem bey żadego ostrzeżenia ją gryzie. Przed chwilą tez miala miejsce podobna scena tylko, ze moja córka już się boi jej glaskać tylko jej powiedziala parę czulych slówek, a Tola na nią warczala. Moja córka jest bardzo nieszczęsliwa, bo bardzo Tolę kocha, ale się jej boi i sama mówi,. że jest ostatnio bardzo agresywna.
Czy w którejś z książek jest napisane żeby głaskać śpiącego psa??
Dziecku można i należy wytłumaczyć że pies nie jest pluszakiem do przytulania kiedy przyjdzie ochota, tylko żywym stworzeniem z jego potrzebami i prawami do których należy także święty spokój. Psy sie nie obściskują, nie klepią po głowach i nie budzą żeby sobie powiedziec dobranoc a to co sprawia przyjemnosc człowiekowi czesto jest nieprzyjemne dla psa.
Gdyby mnie ktoś wyrywał ze snu żeby mnie 'pogłaskać na dobranoc" to bym gryzła już po tygodniu a nie po kilku miesiącach.

Pies nie stwarza sytuacji, moze tylko odpowiadać na sytuacje stworzone przez człowieka i tu również agresywna reakcja została przez ludzi "wypracowana".
Łapanie cofającej sie reki to klasyczna i często spotykana reakcja psa niepewnego reakcji czlowieka. Sucz ma kompletną sieczkę w łepetynie i nie ma pojęcia czy zostanie zepchnieta, uderzona czy pogłaskana (co w pewnych okolicznościach bywa przykrością a nie przyjemnością). Wie tyle że ręka = zagrożenie ale tak naprawde to nie chce/nie ma odwagi ugryźć gdy już jest "przyparta do muru", natomiast odreagowuje gdy reka wycofuje sie poza dystans krytyczny. Gdy czlowiek "ucieka" z ręką to jakby sie reka przestraszyła psa który w tym momencie odzyskuje mozliwosc wyboru zachowań.
Tak zachowuje sie pies który ma nieprawidłowe relacje z bardzo wieloma ludzmi, który nie ma z nimi więzi socjalnej ani emocjonalnej.

Cytat:
Mojego męża ugryzla jak chcial jej zalożyc obrożę przed pójsciem na spacer, ja stalam obok wzięlam od niego obrożę i jej zalożylam bez probemu i po chwili wyszli z domu , ale Tola się zapierala lapami i szla jak na scięcie patrząc na mnie blagalnie.
Pies nie kłamie. Skoro boi sie ręki i towarzystwa konkretnego człowieka to widocznie musi miec powód...
Stosunek do włascicielki i szukanie u niej wsparcia w stresowych sytuacjach świadczy że jest to jedyna osoba nie wywołująca w suczce poczucia zagrożenia.
Cytat:
Zachowanie z zabawkami wygląda mi na objawy ciąży urojonej... Ale, czy suczka po sterylce może mieć ciążę urojoną?
Jeżeli jest to pierwsza cieczka po zabiegu to jak najbardziej może.
Jeżeli sterylizacja była wczesniej to możliwe że zostawiono fragment jajnika.

Cytat:
Macie jakieś sugestie?
Bo, jeżeli w grę wchodzi bezpieczeństwo dziecka, to ja się boję myśleć, co może się stać z psiną, jak nic z tym problemem nie zrobią .
Wyglada na to ze komunikacja i porozumienie na linii człowiek-pies kompletnie leży i to nie z winy psa. Jeżeli rodzina natychmiast nie zweryfikuje swojego zachowania to skończy sie nieszczęsciem i będzie kliniczny przykład na to jak można zagłaskać pieska na śmierć.

Nie wiadomo ile suczka ma ruchu dziennie i jak wyglądają jej zajęcia/zabawy z ludźmi ale z opisu zachowań można wnioskować że nie została nauczona elementarnego posłuszeństwa a zasady panujące w domu sa dla niej zagadką.
Pierwszy miesiąc po adopcji psa jest czasem kiedy konsekwentnie i bez taryfy ulgowej trzeba nauczyc psa praw obowiązujacych w nowym otoczeniu. Jeżeli pies będzie bez żadnych wymagań obsypywany przyjemnościami to dostaje sygnał ze o wszystkim decyduje sam, i w rezultacie nie bedzie czuł sie bezpiecznie i/lub zmieni sie w dyktatora. A ponieważ więzi socjalne powstają wskutek współpracy to o przywiazaniu do nie wymagajacych niczego ludzi nie ma co marzyć.
Przetrwanie każdej grupie psowatych gwarantowała własnie wspołpraca a nie życie w poczuciu zagrożenia, obawa przed członkami własnej grupy i ciagła walka z nimi.
Nic tak nieodwracalnie nie niszczy psychiki psa jak brak pracy z przewodnikiem.
Bez intensywnego szkolenia posłuszeństwa nie ma co liczyc na nawiązanie kontaktu z psem, na zmiane relacji w domu i stworzenie jakiejkolwiek więzi.

Agresja jest samonagradzalna. Sucz nauczyła sie już radzic sobie za pomocą zębów i sytuacja w domu zabrneła zbyt daleko żeby obeszło sie bez interwencji z zewnątrz. Konieczny jest jak najszybszy kontakt z bardzo dobrym szkoleniowcem który nauczy rodzine jak komunikować sie psem w sposób dla niego czytelny, pokaże jak psa uczyć i jak egzekwować wykonanie komend a przede wszystkim który bedzie umiał włączyć dziecko w pracę z psem. To ostatnie będzie o tyle trudne że dziecko się już boi a pies o tym wie.

A na poczatek i od zaraz: zero czułości, głaskania, miziania i w ogóle żadnego dotykania za darmo, zero żarcia z miski - wszystko wyłacznie z reki (od wszystkich członków rodziny!) i oczywiście nie za darmo. To nie ludzie powinni pchac sie z czułościami tylko pies ma prosić o kontakt. Połowa żarcia w domu, połowa na spacerach - każdy kęs w nagrode za wykonanie polecenia i poprzedzony słowem pochwały (zawsze tym samym).
Naturalnie również żadnej zabawy za darmo - najpierw posłuszeństwo.

Pies ma na co dzień być całkowicie podporzadkowany - rano, wieczór, we dnie, w nocy, w domu na spacerze, w samochodzie, na kanapie i pod kanapą.
To podporzadkowanie własnie jest prawidłowa podstawą więzi psychicznej i pozwala unikać na co dzien stosowania przemocy wobec psa i gwarantuje wszystkim (również psu) jakies bezpieczeństwo.

I kilka czytanek na weekend
Jak to jest z tym glaskaniem
Czy psu potrzebne jest szkolenie
siad, waruj, stój
Niezastąpiony aport
Od czego mamy psa
Bezkrwawe polowanie z psem
Chwalmy te psy
Uśmiech i spojrzenie
Beprzewodowy odkurzacz
Pies - przyjaciel dziecięcych zabaw





edit.
Cytat:
Czy ogląda ktoś National Geographic? Program z Cezarym Milanem?
Doradzono mi, żebym poleciła właścicielce Toli obejrzenie programu.
Ja niestety nie mam, a też chętnie bym pooglądała .
Cesar wie co robi i dlaczego w przeciwienstwie do 99% włascicieli
Dlatego na poczatku każdego programu widnieje jak byk napis żeby nie próbować tego samemu bez kontaktu ze specjalistą.
I to chyba załatwia sprawe.
__________________
Puli jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-04-2011, 07:12   #8
Basia
OMC Amazonka
 
Basia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Zaplecze willowe Rybnika
Posty: 14 897
Wyślij wiadomość przez GG do Basia
Domyślnie

Katiu - nie pamiętałam dokładnie, kiedy Tola miała sterylkę, więc zajrzałam jeszcze raz do wątku. Okazało się, że sterylka była jeszcze w schronisku w Polsce, w listopadzie. I była niedługo po ciąży. Istniały podejrzenia, że Tola pochodziła z jakiejś pseudo i się jej pozbyli.
Do nowego domu pojechała przed świętami Bożego Narodzenia.


Lidka - dziękuję.
Ja od początku uczulałam właścicielkę, żeby "nie zagłaskała psa na śmierć", bo często tak bywa, że chce się psu wynagrodzić traumę schroniskową, chucha się i dmucha, i obchodzi się z nim, jak z malowanym jajkiem, żeby tylko biedna psiuńcia poczuła, że jest kochana i że nic jej u nas nie grozi. A to niestety prowadzi często do takich właśnie sytuacji.

Jak już pisałam, Tola jest w nowym domu od grudnia, czyli w sumie nie aż tak długo.

Może uda się jeszcze wszystko naprawić. Co ja piszę! MUSI się udać! Właścicielka jest chętna do pracy z psem i zapewniła mnie, że nawet Jej w głowie nie powstała myśl o jakimkolwiek oddaniu.
Dziękuję za obszerną wypowiedź i za lekturę, przekażę właścicielce i położę nacisk na to, żeby jednak skontaktowała się z jakimś behawiorystą. Kiedy się widzi psa i jego zachowanie w konkretnych sytuacjach, łatwiej znaleźć jakieś rozwiązania.
__________________
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." A. de Saint-Exupery





Basia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-04-2011, 11:16   #9
Puli
Mopomaniaczka
Moderator
 
Puli's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 13 413
Domyślnie

Cytat:
Napisał Basia Zobacz post
Ja od początku uczulałam właścicielkę, żeby "nie zagłaskała psa na śmierć", bo często tak bywa, że chce się psu wynagrodzić traumę schroniskową, chucha się i dmucha, i obchodzi się z nim, jak z malowanym jajkiem, żeby tylko biedna psiuńcia poczuła, że jest kochana i że nic jej u nas nie grozi. A to niestety prowadzi często do takich właśnie sytuacji.

Jak już pisałam, Tola jest w nowym domu od grudnia, czyli w sumie nie aż tak długo.
Jeszcze jedna czytanka
http://pies.onet.pl/45532,13,16,tylk...c,artykul.html

Cytat:

Może uda się jeszcze wszystko naprawić. Co ja piszę! MUSI się udać! Właścicielka jest chętna do pracy z psem i zapewniła mnie, że nawet Jej w głowie nie powstała myśl o jakimkolwiek oddaniu.
Mam nadzieje że w miedzyczasie nie dojdzie do nieszczęscia bo wtedy pies pójdzie pod igłe niezależnie od woli właścicielki....
Cytat:
Dziękuję za obszerną wypowiedź i za lekturę, przekażę właścicielce i położę nacisk na to, żeby jednak skontaktowała się z jakimś behawiorystą. Kiedy się widzi psa i jego zachowanie w konkretnych sytuacjach, łatwiej znaleźć jakieś rozwiązania.
Tam trzeba nie behawiorysty tylko rozgarnietego szkoleniowca z doświadczeniem i praktyką. Takiego który potrafi odpowiednimi technikami pracy podnieść pewność siebie psicy , rozbudzic i wykorzystać poped łupu, nauczyć aportowania, tropienia itd.
Szkolenie ma kolosalny wpływ na psychikę psa - rzecz w tym żeby to nie było tępe tresowanie siad i waruj tylko przemyślane i celowe działanie dające psu radość z pracy.
__________________
Puli jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-04-2011, 15:05   #10
iwonemi
 
iwonemi's Avatar
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Miasto: Dziesiąta ale nie wieś
Posty: 822
Domyślnie

To jeszcze moje ,,trzy grosze" jako właścicielki beagielki.
Beagle jako pies sfory po prostu uwielbia robić coś razem. To psy bardzo inteligentne a przy tym- łakomczuchy zawołane- zrobią mnóstwo i to z ogromna radością za entuzjastyczną pochwałę i za ,,żarcie"
Ja wysłałabym na szkolenie z sunią właśnie dziecko. Niech stworzą zgrany duet.
I dużo wspólnej zabawy np. w poszukiwanie smakołyków , nauka sztuczek. ( Moja np. uwielbia się popisywać i zbierać aplauzy widowni)
To są łagodne psy i jeśli gryzie, to niestety boi się.
Jeśli chodzi o wieczorne wyjścia- Emka tez warczy okrutnie i zapiera się łapami. Tylko,że u nas nikt się tym nie przejmuje i robimy swoje. ( Ale to jest pies urodzony w dobrej hodowli i wychowany przeze mnie od szczeniaka).
Myślę , że Toli trzeba po prostu czasu i konsekwencji. I powinno być dobrze.
__________________
Nie lubię beagli i kotów wcale!
iwonemi jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-04-2011, 21:17   #11
Basia
OMC Amazonka
 
Basia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Zaplecze willowe Rybnika
Posty: 14 897
Wyślij wiadomość przez GG do Basia
Domyślnie

Zmieniłam tytuł na bardziej adekwatny.

Lidka - ten ostatni artykuł jest super . Zresztą wszystkie są ok.
Wysłałam właścicielce wraz ze wskazówkami, mam nadzieję, że przeczyta i wykorzysta zdobytą wiedzę.

Iwonko - dziękuję . Właśnie często tej konsekwencji ludziom brakuje.
Ludzie adoptują psy po przejściach myśląc, że sam fakt, że ofiarowało się psu swój dom i serce, wystarczy. Że pies będzie bezgranicznie wdzięczny i sam się wychowa.
I nie mówię tu nawet o jakimś celowym działaniu. Wszelkie problemy wynikają często z niewiedzy, nieznajomości rasy, i oczekiwania, że pies będzie myślał po ludzku. A to właśnie człowiek powinien czasem pomyśleć po psiemu.
__________________
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." A. de Saint-Exupery





Basia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-04-2011, 22:40   #12
coztego
Psiakościanka
Administrator
 
coztego's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Śląsk
Posty: 9 141
Domyślnie

Cytat:
Napisał Basia Zobacz post
Zmieniłam tytuł na bardziej adekwatny.
A ja przeniosłam do adekwatnego działu
__________________
1% dla Fundacji Szara Przystań KRS: 0000288303
coztego jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 13-04-2011, 08:52   #13
Agnieszkah
 
Agnieszkah's Avatar
 
Zarejestrowany: Mar 2011
Miasto: Warszawa/Puszcza Kampinoska
Posty: 30
Domyślnie

Wydaje mi się, że właściciele zawalili na początku. Biedna, przerażona suczka ze schronu... nie można jej stresować. Trzeba było od razu ustalić zasady. Dlaczego pies leży na kanapie? To miejsce właścicieli. Nie mam nic przeciwko przy normalnym układzie. Jeśli pies wkracza jako pełnoprawny człowiek (nie członek rodziny) to jak człowiek się zachowuje i nie uznaje przywództwa. Musi wiedzieć od pierwszego dnia, gdzie jest jego miejsce. Ja wiem, to brzmi okropnie, jakbym treserem cyrkowym była, ale taka jest prawda. Moje psy są rozpuszczane i hołubione, ale gdyby im przyszło do głowy na mnie warknąć, zanim bym pomyślała, to już by z liścia odebrały. I co ważne - nie wszystkie są u mnie od szczeniaka, też mam adopcyjną sukę po schronie.
__________________
Agnieszka & Ego, Amfa i Kofi
Agnieszkah jest wylogowany/a   Zacytuj
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 07:03.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.