Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Rasy > Grupa VI > Ogary polskie

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 23-08-2007, 19:24   #61
samograj
PsiakościANKA!
 
samograj's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 994
Wyślij wiadomość przez GG do samograj
Domyślnie

Super te kosmitki, ale przytulanko!!!!
Beatko, sformuowałam niefortunnie moją wypowiedź, bo mnie problemy z cytowaniem wytrąciły z równowagi

Cytat:
Nie jesteście w stanie sobie wyobrazić, co potrafią wyczyniać dwie rozszalałe panienki w abażurach!
Dogajko ja nie muszę sobie wyobrażać, ja to przeżyłam 11 lat temu!!!
__________________

KRZYŚ marzył o Tatrach... chodzę tam za/dla Niego...

samograj jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 23-08-2007, 20:00   #62
Rekm@
 
Rekm@'s Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 257
Domyślnie

U w a g a - ważne !!!

Cytat:
Napisał Rekm@ Zobacz post
Ja dwa dni temu poczyniłem starania, aby z tematem zapoznał się pan Jacek Garncarz, ale właśnie wrócił z urlopu i nie wiem, czy będzie miał czas na jakąś wypowiedź na interesujący nas temat. Po paru dniach podejmę jeszcze raz prośby.
Ku mojej radości otrzymałem odpowiedź od Pana doktora Jacka Garncarza, którą przytaczam w całości.

Witam,
faktycznie miałem problemy z wejściem na wcześniej podaną przez Pana stronę. Dzisiaj wszedłem i trochę poczytałem. W znakomitej większości poruszanych spraw, wszyscy macie Państwo rację!!
Oczywiście wyrażam zgodę na publikację wycinków mojego artykułu. Troszkę go tylko poprawiłem. Poprawiony w załączniku.
Postaram się coś napisać o entropium w Waszej rasie...
Pozdrawiam
Jacek Garncarz

Mam/mamy nadzieję, że Pan J. Garncarz napisze coś więcej o naszej rasie ogara polskiego, trzymamy za słowo i tą drogą z góry dziękujemy.


Oto treść autoryzowanych fragmentów artykułu, który znalazłem w internecie i poprosiłem o autoryzację ( wytłuszczenia naniesione przez mnie):


JACEK GARNCARZ
  • 1991 - dyplom lekarza weterynarii warszawskiej SGGW
  • 1990-1997 asystent w Katedrze Chirurgii Małych Zwierząt Wydziału Weterynarii warszawskiej SGGW
  • 1996 – studia podyplomowe z zakresu okulistyki weterynaryjnej w Royal Veterinary College University of London
Od 1997 prowadzi prywatny Okulistyczny Gabinet Weterynaryjny w Warszawie.


[...] Tylko od Was, we współpracy z nami-lekarzami, będzie zależało czy choroby, które znajdujemy w oczach Waszych psów, „rozniosą się” po rasie, tak jak np. stało się u collie, sznaucerków, pudelków czy labradorów. Tylko dokładne badanie rasy, zbieranie danych i analizowanie ich, pozwala na ustalenie zagrożenia dziedziczenia się poszczególnych chorób oczu.

Oczywiście nie my (lekarze klinicyści) zajmujemy się tą analizą. Robią to wyspecjalizowane ośrodki naukowe w kilku krajach świata. Naszym zadaniem jest tylko dokładne okulistyczne badanie i „wyłapywanie” chorych klinicznie psów. Pies/suka ze stwierdzoną kliniczną postacią danej choroby powinien być odsunięty od reprodukcji.

Badania w kierunku chorób genetycznych oczu powinni wykonywać tylko doświadczeni w okulistyce weterynaryjnej lekarze. W Polsce ciągle jeszcze nie ma przepisów dających możliwość zdobycia tytułu specjalisty w dziedzinie okulistyki weterynaryjnej. I teoretycznie każdy lekarz może badać i oceniać te choroby. Ale ocenie Państwa pozostawiam pytanie czy tak powinno być? Krajowa Izba Lekarzy Weterynarii od kilku lat próbuje zarejestrować listy lekarzy mających uprawnienia do wydawania certyfikatów zdrowia oceniających poszczególne choroby genetyczne stawów, serca, oczu itd. [… ] Na liście lekarzy badających choroby oczu są trzy nazwiska (alfabetycznie): lek. wet. Jacek Garncarz (Warszawa), dr Zdzisław Kiełbowicz (Wrocław) i dr Jacek Madany (Lublin). Po każdym badaniu powinien być Państwu wydany certyfikat zgodny z wzorem ustalonym przez unijnych weterynarzy-okulistów.[...]

[...] niektóre choroby, zwłaszcza te dziedziczące się recesywnie (zgodnie z prawami dziedziczenia wg Mendla), można przy pomocy tzw. programu hodowlanego eliminującego z rozmnażania chore osobniki przerwać ich odziedziczalność. Dlatego niezmiernie ważne są badania i współpraca weterynarzy, hodowców, klubów ras i związku kynologicznego żeby nie dopuszczać do tragedii, jakie przeżywają chore psy i ich właściciele.[...]
__________________
Rekm@ jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 23-08-2007, 20:14   #63
samograj
PsiakościANKA!
 
samograj's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 994
Wyślij wiadomość przez GG do samograj
Domyślnie

Cytat:
Napisał Rekm@ Zobacz post
[...] niektóre choroby, zwłaszcza te dziedziczące się recesywnie (zgodnie z prawami dziedziczenia wg Mendla), można przy pomocy tzw. programu hodowlanego eliminującego z rozmnażania chore osobniki przerwać ich odziedziczalność. Dlatego niezmiernie ważne są badania i współpraca weterynarzy, hodowców, klubów ras i związku kynologicznego żeby nie dopuszczać do tragedii, jakie przeżywają chore psy i ich właściciele.[...]
To zabrzmiało jak wyrok!!!!
__________________

KRZYŚ marzył o Tatrach... chodzę tam za/dla Niego...

samograj jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 23-08-2007, 20:20   #64
samograj
PsiakościANKA!
 
samograj's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 994
Wyślij wiadomość przez GG do samograj
Domyślnie

Cytat:
Napisał Rekm@ Zobacz post
Pies/suka ze stwierdzoną kliniczną postacią danej choroby powinien być odsunięty od reprodukcji.
Tymbardziej to!!!
Co w takim razie z tą dużą pulą korygowanych ocząt????
Przecież wolne od entropium (te bez widocznej wady) osobniki można policzyć na palcach!!!!
Co z osobnikami z distichiasis???? (Patrz: Co ze ŻMIŁKĄ???)
__________________

KRZYŚ marzył o Tatrach... chodzę tam za/dla Niego...


Ostatnio edytowane przez samograj; 23-08-2007 o 20:36
samograj jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 23-08-2007, 20:43   #65
dogaja
Ja jaKO ŚCIgacz
Moderator
 
dogaja's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Karkonosze
Posty: 6 777
Domyślnie

Wspaniale, że nam się ten temat tak rozkręca! Naprawdę jestem podbudowana i mam nadzieję, że wspólnie uda nam się zaradzić tej prawie patowej sytuacji. Na szczęście mamy jeszcze czas, a zrozumienie, choćby z grubsza, zasad dziedziczenia tej wady, uczciwość hodowców i właścicieli ogarów, we współpracy i dzięki wsparciu weterynarzy, naukowców i działaczy Związku Kynologicznego - może pozwolić nam również zmienić, czy poprawić przepisy, w zakresie, który nas tutaj interesuje. Jest to niezbędne, jeśli chcemy poważnie myśleć o dobru tej rasy psów.
Wpadłam na genialny pomysł, o którym później rozmawiałam z dr Kiełbowiczem, ale okropnie się zdenerwowałam, kiedy się dowiedziałam od pani prof. Barbary Kosowskiej, że już dawno mój pomysł splagiatowało wiele państw Unii Europejskiej, wprowadzając go w życie!

Moim zdaniem (i tych wszystkich plagiatorów ) weterynarze powinni być zobligowani ustawą do zgłaszania Związkowi Kynologicznemu KAŻDEGO przypadku korygowania wad wrodzonych u psów i pies miałby stosowną adnotację w rodowodzie. Na uczciwość wszystkich hodowców lub właścicieli nie można naiwnie liczyć. To dopiero gwarantowałoby panowanie nad sytuacją.
Ale ja pomyślałam sobie także, czy - mimo, że to z pozoru walka z wiatrakami - nie spróbować zewrzeć szeregów i powalczyć o zmianę regulaminu wystaw tak, by było możliwe dopuszczenie wystawiania, z całkowitym zakazem dopuszczania do hodowli, psów po korekcie powiek, związanych z entropium. Byłoby to o wiele bardziej sprawiedliwe i usatysfakcjonowałoby tych hodowców i właścicieli psów, którym na prezentowaniu swoich pupili na wystawach zależy. Przecież wiemy, a i pisaliście o tym, że korektę powiek przechodziły wyjątkowo piękne psy. Dlaczego odebrać im możliwość uczestniczenia w wystawach. Akurat entropium, jeśli zabieg jest dobrze przeprowadzony, nie zostawia śladów. A hodowla, przekazywanie swoich genów - to zupełnie inna sprawa. Co o tym myślicie?

A tak wyglądały moje dziewczynki dzisiaj, dzień po usunięciu szwów, już bez abażurów, kiedy z utęsknieniem czekały na zapełnienie miseczek czymś pysznym (nie chcę jeszcze z bliska strzelać im w oczy fleszem, bo oczy mają wrażliwe):


__________________
Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna. (E.Tolle)
dogaja jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 23-08-2007, 21:52   #66
bea100
 
bea100's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 2 902
Domyślnie

Ja bardzo chciałabym podziekować doktorowi Jackowi Garncarzowi- i oczywiście czekam na jego artykuł o ogarach z wielką niecierpliwością.

Przyznam, że oczy mi się tu otwierają. No cóż, Dunia nie będzie już więcej kryta a od teraz mam inną świadomość i następnym będę kryła Harmonię według zupełnie innego klucza- tyle mogę tylko tu oficjalnie napisać.


Czekam teraz jako hodowca na dniach na miot Bogdanka- ROTTI ,,Poszły w Las" i Borsuk Z Gończaków (oba psy mają wspaniałe i zdrowe oczy)- mam nadzieję na zupełnie zdrowy miot (oby ?).
__________________
Prapraprababcia ogórkowa i ogarzyce HARMONIA i jej wnusia AW-ARIA oraz prawnusia RUSA/RUDA pozdrawiają i zapraszają na http://ogarpolski.com/index.php
bea100 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 23-08-2007, 22:01   #67
bea100
 
bea100's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 2 902
Domyślnie

Cytat:
Napisał samograj Zobacz post
Co z osobnikami z distichiasis???? (Patrz: Co ze ŻMIŁKĄ???)
Samograj: biorąc pod uwagę to co wkleił nam Rekm@ - to powinnaś kryć Żmiłkę wyłącznie reproduktorem o zdrowych oczach.
Przyznam, że dotąd to czy reproduktor miał entropium czy nie= nie było moim głównym zmartwieniem. Bardziej starałam się nie inbredować i dobrać rodziców pod względem charakterów i eksterierów. Patrzyłam też na to ile krył dany reproduktor. Teraz moje myślenie się zmieniło. Nawet jeśli by chciano entropium zataić też jest sposób. Zawsze można przed kryciem nawet poprosić o badanie okulistyczne reproduktora prawda? Wtedy powinno wyjść wszystko na jaw. Mamy parę psów-reproduktorów o zdrowych oczach- no wiem...jest ich malutko (ale- są). Np dwa młode ogary- wspaniałe-Minor i Grajek są zupełnie nie wykorzystane ( a mają na 100% super oczy) itd itd no i Borsuk tylko raz krył itd itd. A może dr Garncarz napisze też coś nam o dwurzędowości? Byłoby wspaniale.
__________________
Prapraprababcia ogórkowa i ogarzyce HARMONIA i jej wnusia AW-ARIA oraz prawnusia RUSA/RUDA pozdrawiają i zapraszają na http://ogarpolski.com/index.php

Ostatnio edytowane przez bea100; 23-08-2007 o 22:20
bea100 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 23-08-2007, 22:18   #68
Ania W
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 351
Domyślnie

Abażury w skrzynce super!
Mama mojej koleżanki spacerowała kiedyś z sunia w abażurze i jakaś pani na ulicy spytała " A po co to?" a mama na to " Żeby ograniczyć hałasy, bo ta sunia jest bardzo wrażliwa". Jak Bard z satelitą chodził to miałam ochotę powiedzieć , że to pies myśliwski i abażur pomaga mu w tropieniu bo skupia zapachy ;-)

A teraz z innej beczki, tej właściwej ;-)
Po wpisie dogaja taka mnie myśl naszła:
Po co dopuszczać psy z robionymi oczami do wystaw, skoro wystawy mają przede wszystkim na celu wybranie najlepszych osobników do hodowli(eksterier, zdrowie, charakter), a nie prezentację psów ładnych ale "bezużytecznych" ?
Równie dobrze mogłyby być prezentowane psy wykastrowane...
Tylko wtedy trzeba by zmienić zupełnie formułę wystaw. Bo jeżeli wystawy będzie wygrywał pies z robionymi oczami /czy w inny przypadku kastrowany/ to on będzie zbierał tytuły (najładniejszemu się w końcu należą).
W przypadku kastrata problem wyboru go do hodowli odpada, ale zgadnijcie którego psa wybiorą właściciele suk do krycia...
To trochę przypomina dyskusję na którą (dzięki galerii Piki) trafiłam na molosach. Chodzi o cięcie uszu u dogów - zakaz cięcia jest, wystawiania nie, ludzie uszy tną i są oburzeni jeżeli są niżej oceniani przez to (bo przecież pies piękniejszy od tego z nieciętymi i tylko uszu się czepiają - to oczywiście uproszczenie). Zamieszanie wywołała też informacje że na wystawę nie będą wpuszczane przez wetów psy kopiowane (mają czy nie mają prawo nie wpuścić psa , który jest żywym świadectwem złamania prawa ?).

To oczywiście przykład związany z zabiegiem, który jest czystym "widzimisię" ale wyobraźmy sobie w podobnej sytuacji ogary.
Ania W jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 24-08-2007, 00:59   #69
dogaja
Ja jaKO ŚCIgacz
Moderator
 
dogaja's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Karkonosze
Posty: 6 777
Domyślnie

Aniu, mnie nie chodzi o dopuszczanie do wystaw psów po wszelkich możliwych operacjach. Pisałam to tylko w kontekście entropium (może są jeszcze jakieś szczególne przypadki w innych rasach?), bo w naszej rasie jest to jedyny tak specyficzny problem, a psów jest mało i – jeśli zaczęto by TYLKO przestrzegać już istniejących przepisów, w omawianym względzie, nie mówiąc o ich zaostrzeniu – to trzeba się pogodzić z tym, że przez jakiś czas będzie ogarów jeszcze mniej, ale później znowu będziemy mięli zdrową rasę. Mnie wystawy do niczego nie są potrzebne, są jednak ludzie, którzy chcą wystawiać psy dla czystej satysfakcji, bo takie mają hobby. Nie jest też prawdą, że wystawia się tylko po to, ażeby uzyskać papiery hodowlane, bo sama wiesz, że właściciele wielu wystawianych psów wcale się o nie później nie starają albo, jeśli „z rozpędu”, na wszelki wypadek to zrobią (czy chociaż przejdą przegląd hodowlany), bo akurat mają taką możliwość – to i tak nie rozmnażają swoich psów. Ile jest takich przykładów!
Poza tym, jak tu ktoś słusznie zauważył, na wystawach jest możliwość zaprezentowania rasy, a przy małej populacji ogarów, jaka będzie przez jakiś czas, nie mięlibyśmy ku temu za dużo możliwości.
Rzeczywiście wydaje się „na oko”, że wystawy mają prowadzić prostą drogą do zakładania hodowli, czy wyrobienia papierów reproduktorowi, ale przecież nie musi koniecznie tak być – ponieważ ludzie o tym decydują to możemy spróbować to zmienić. Może należałoby naradzić się z prawnikami, czy, zamiast zmieniania przepisów ogólnych, można dodać do nich rodzaj „aneksu”, dotyczącego zagrożonych ras? Nie wiem, tak sobie tylko kombinuję…
__________________
Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna. (E.Tolle)
dogaja jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 24-08-2007, 09:59   #70
Ania W
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 351
Domyślnie

No tak, ale ta satysfakcja z wystaw najczęściej polega na wygrywaniu...Jeżeli potraktujemy wystawy jako konkursy piękności to dlaczego nie dopuszczać psów kastrowanych?
Bo tak sobie myślę, jak w takim razie miałby być oceniane te psy?Jeżeli miałyby dostawać oceny poniżej hodowlanej (psy bdb a suki db) to podejrzewam , że ludzie znając z góry wynik i tak przestaną te psy pokazywać. Jeżeli miałby by prawo do wszystkich tytułów to jak czułby się właściciel zdrowego psa/suki jeżdżący z wystawy na wystawę i notorycznie przegrywający z psami/sukami, które według wskazówek medycznych, które przytaczacie w ogóle nie powinny być dopuszczone do hodowli.
Psy/suki z różnych powodów nie robią hodowlanki - ludziom się nie chce, nie planują hodowli, mają taką a nie inną sytaucje osobistą itp. Także z różnych powodów nie zakładają hodowli (brak czasu, warunków, strach przed odpowiedzialnością itp).Ten problem zazwyczaj dotyczy właścicieli suk bo to na nich spoczywa obowiązek odchowania szczeniąt i to oni w razie braku chętnych zostają ze szczeniakami 3,4 miesiące a czasami dłużej.
Dla właściciela reproduktora krycie nie wiąże się ze specjalnymi obciążeniami, zwłaszcza , że suka najczęściej jeszcze dojedzie do psa...

Dlatego po raz kolejny podkreślam - kondycja rasy zależy przede wszystkim od hodowców!


Ja mam psa zdrowego, ale życie tak się potoczyło , że z całego miotu po nim oczy robione miały dwie suki i obydwie mają plany hodowlane (jedna już zrealizowane). Pracuję żeby jedyny pies z tego miotu, ze zdrowymi oczami, zrobił hodowlankę bo uważam ,że jest wartościowym egzemplarzem ale zobaczymy...Obawiam się tylko , że ja ludzi będę molestowała a on i tak nie będzie krył...Podobnie było w przypadku Bluesa z Kiciborza (bardzo ładny, mocny pies), szybka hodowlanka, championat i ...nikt (!) się nie zgłosił do krycia. Ludzie machnęli ręką , przestali płacić składki i taki finał...
Ania W jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 24-08-2007, 12:26   #71
dogaja
Ja jaKO ŚCIgacz
Moderator
 
dogaja's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Karkonosze
Posty: 6 777
Domyślnie

Aniu, to jest tylko pomysł do dyskusji. Może nie znajdzie zwolenników?

Cytat:
Napisał Ania W Zobacz post
Bo tak sobie myślę, jak w takim razie miałby być oceniane te psy?Jeżeli miałyby dostawać oceny poniżej hodowlanej (psy bdb a suki db) to podejrzewam , że ludzie znając z góry wynik i tak przestaną te psy pokazywać.
Myślałam o tym, żeby były oceniane tak, jak dotąd. Nie zakładajmy, że wygrywać będą tylko psy po entropium.
Ale może np.: stworzyć po prostu inną kategorię, konkurencję, którą roboczo nazwę „klasa psów hodowlanych i nie hodowlanych”, gdzie po prostu porównywałoby się exterior, a psy zdrowe, zapisane do klasy otwartej, czy jakiejś innej, startowałyby w niej tak i tak, żeby po prostu wyłonić najładniejszego psa?

Cytat:
Napisał Ania W Zobacz post
Jeżeli miałby by prawo do wszystkich tytułów to jak czułby się właściciel zdrowego psa/suki jeżdżący z wystawy na wystawę i notorycznie przegrywający z psami/sukami, które według wskazówek medycznych, które przytaczacie w ogóle nie powinny być dopuszczone do hodowli.
Ale co byś powiedziała o tym, jak czują się TERAZ właściciele psów, które nie miały entropium, a wystawy wygrywają te, o których często wiemy, że przeszły zabieg? A jak się czują właściciele psów z ciemnymi oczami, kiedy wygrywa (np. nieznacznie, bo sędzia się wahał) jakiś z żółtymi? Albo brzydko noszący ogon lub ogromny, zdecydowanie (a nie tylko nieznacznie) większy niż we wzorcu rasy? Przykłady można by mnożyć.

Wszystko oczywiście zależy od punktu widzenia, bo jeśli przyjmujemy, że wystawianie psa jest TYLKO po to, żeby uwieńczyć te jego występy wyrobieniem papierów hodowlanych – to zgoda, ale przecież możemy przyjąć inne założenie.
A co inni z Was o tym myślą?
__________________
Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna. (E.Tolle)
dogaja jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 24-08-2007, 13:18   #72
Ania W
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 351
Domyślnie

Dogaja , toż ja właśnie dyskutuję
Bo długo się zastanawiałam jak połączyć wystawianie psów z entropią z eliminacją ich z hodowli
Powiedzmy - zostaje wprowadzony zakaz rozmnażania psów z entropią.Jak go wyegzekwować?
Stworzenie oddzielenej kategorii chyba jest zupełnie niemożliwe, bo wtedy musiałby ulec zmianie cały regulamin związku.
A w odniesieniu do wygrywających obecnie psów z entropią...No cóż, ale obecnie entropia nie jest czynnikiem eliminującym z hodowli,a o zajęciu przez psy po zabiegach pierwszych lokat decyduje, powiedzmy,ogólna uroda danego zwierzęcia oceniona przez sędziego. Te psy mają dokładnie takie same prawa jak każdy inny. Ja pisałam o sytuacji, w której te psy wygrywałyby a byłby z hodowli wyłączone.

Ja pisząc o wystawach nie rozważam tego jak każdy z nas je traktuje (dla mnie to zawsze była okazja do spotkania towarzyskiego, bo zawsze na nie jechałam z nadzieją że może się uda a nie po to żeby wygrać - dreszczyk emocji też był miły ;-)). Wystawy niezależnie czy my je lubimy czy nie, czy są dla nas okazją do miłego spędzenia czasu, hobby czy koniecznością mają na celu wyłonienie najlepszego psa i umożliwienie psom zdobycia uprawnień hodowlanych.
Ania W jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 24-08-2007, 15:01   #73
dogaja
Ja jaKO ŚCIgacz
Moderator
 
dogaja's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Karkonosze
Posty: 6 777
Domyślnie

Aniu, widać, że przeoczyłaś jeden z postów Rekmy, który właśnie zacytował fragment przepisów. One nakazują WYELIMINOWANIE takich psów z hodowli. Przepisy te, jednak, były nagminnie łamane przez niektórych hodowców, właścicieli albo sędziów. I dlatego - zamiast chwycić byka za rogi, wtedy, kiedy entropia u ogarów się pojawiła (czyli całkiem niedawno) - frywolnie tego nie zrobiono (co będzie to będzie) i teraz mamy problem. Jest jednak jeszcze czas, żeby to naprawić. Są przepisy, część z nas ma już świadomość zagrożenia, ale i ODWAGĘ, żeby o tym mówić. Jesteśmy więc W INNYM MIEJSCU niż przed chwilą i mam przeczucie, że nadchodzi burza!!!
A jak zmusić nieuczciwych hodowców lub właścicieli do przestrzegania istniejących przepisów? Pisałam już: wzorem innych państw starej Unii, ustawą zobligować weterynarzy do zgłaszania każdego zabiegu korygowania entropijnych powiek (i innych wad genetycznych, dotyczących innych ras, a nie zostawiających łatwo zauważalnych śladów) w Związku Kynologicznym, który wówczas wpisuje do rodowodu operowanego psa adnotację: "wykluczony z hodowli". Świadomi weterynarze, z którymi rozmawiałam, są absolutnie ZA takim rozwiązaniem!
A co do przepisów wystawowych i hodowlanych : przepisy są po to, żeby ich przestrzegać albo... zmieniać. Odbudowywane rasy powinny mieć specjalne prawa, jeśli to konieczne (patrz: dopuszczono kiedyś u ogarów imbred!). Zawsze można do nich dodać poprawkę, przepisy uzupełniające, czy coś w tym rodzaju.
__________________
Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna. (E.Tolle)
dogaja jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 24-08-2007, 15:37   #74
Ania W
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 351
Domyślnie

Dogajko ,prawdę mówiąc nie wiem,o który wpis Rekmy dokładnie ci chodzi...
To znaczy o na jakie przepisy się tam powołuje...Fakt, pewnie przeoczyłam.

Inbred jest dopuszczony w hodowli także innych ras i jest uznawany za świadomą formę hodowli, ale to już wymaga naprawdę dużej wiedzy i najbardziej światli mogą, moim zdaniem, sobie pozwolić na zabawę w te klocki. W przypadku