Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Wszystko o psach > Wychowanie

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 06-04-2014, 02:14   #1
Janka1992
 
Zarejestrowany: Apr 2014
Posty: 3
Okropności cocker spaniel który non stop warczy i atakuje

Witam
Mam ogromny problem, z moim 6cio letnim cocker spanielem...
Mój pies jest po prostu agresywny.
Może zacznę od początku...
Pies jest ogólnie kochany i bardzo madry... Zna bardzo dużo komend i bez problemu je wykonuje... Szybko sie uczy i słucha. Często przychodzi się przytulic, żeby go po prostu poglaskac.
Natomiast ogromnym problemem jest to, że on ciągle warczy... Wydaje mi się, że nie zawsze warczy tak typowo agresywnie tylko tak "mruczy":/
Warczy przy głaskaniu (nawet kiedy sam przychodzi), przy zabawie, przy zakładaniu i odpinaniu smyczy... No po prostu ciągle mu sie cos nie podoba-ja juz nie wiem jak reagowac... Próbuje go skarcic (pokazuje palec i mowie "nie wolno" albo "spokój") ale to pobudza go jeszcze bardziej no i wtedy z rególy popełniam blad, bo odpuszczam, bojąc się ataku albo go olewam-to bardziej działa, ale nie przynosi żadnego efektu...
Gdy wskoczy na łóżko, a ja mu każe zejść, to owszem, zejdzie, ale tez mruczac coś pod nosem...
Ale najgorsze w tym wszystkim jest to, ze tu nie tylko o warczenie chodzi... Są sytuacje, w których ten pies po prostu atakuje. Juz nie nazywam tego "ugryzieniem"tylko wlasne "atakiem"... Gryzie i to kilka razy pod rzad, szczeka jakby byl w jakims amoku, do puki go ktos nie odciagnie...
Jedna z takich sytuacji jest wtedy, kiedy moja mama śpi albo leży na lózku i ja otworze drzwi-on jest w pokoju pierwszy i nie wpuszcza mnie... Warczy i atakuje...
Kolejna z sytuacji to takie sytuacje kiedy atakuje kompletnie bez zadnego ostrzezenia... Np. Jak go pogłaszcze. Dzis-pogłaskalam go pod pyskiem, mimo ze nie raz tak robiłam-dzis mnie zaatakował. Pogryzł mi ręke aż mój chłopak go odciągnął, ale jemu też się dostalo:/ ugryzł równiez mojego wujka, bo dotkął go w ucho... To nie jest normalne zachowanie... Już nie wiem jak z tym walczyc...jak reagowac.
Najgorsze jest to, że nigdy nie wiadomo jak on zareaguje, bo warczy ciagle wiec nie wiadomo, czy to juz oznaka tego, ze cos mu nie lezy. Bo jak sam przychodzi, przymila sie, ja go poglaskam i juz cos mruczy.
Jak sie z nim bawie jakas zabawka to macha ogonkiem, ale też warczy:/
Co w takiej sytuacji robić?
Czy jakieś profesjonalne szkolenie w takiej sytuacji pomoże?
jak samemu walczyć z takim zachowaniem?
To jest przesada, zeby pies z nienacka atakowal właściciela...
Bardzo prosze o pomoc...
Janka1992 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 06-04-2014, 10:12   #2
Ula czarnuszka
 
Ula czarnuszka's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: na skraju lasu
Posty: 9 915
Domyślnie

Piszesz, że pies ma 6 lat, zawsze się tak zachowywał, czy dopiero od jakiegoś czasu? Jeśli to drugie, postaraj sobie przypomnieć od kiedy i co się w tym okresie wydarzyło w życiu psa i/albo rodziny. Taka analiza bardzo Ci pomoże w opisaniu problemu psiemu behawioryście, jeśli się zdecydujesz na taka pomoc. A myślę, że powinnaś.
Porównaj też zachowanie psa w domu i na spacerze. Czy się z Tobą bawi, czy biega bez smyczy i przychodzi na zawołanie, czy bawi się z innymi psami?

Widzę dwa możliwe powody zachowania- zaburzenie relacji pies-rodzina na podłożu behawioralnym albo choroba psa. Proponowałabym szukać przyczyny dwutorowo.
__________________
Pozdrawiamy, M&S
>>GALERIA<<
Ula czarnuszka jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 06-04-2014, 10:41   #3
Puli
Mopomaniaczka
Moderator
 
Puli's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 13 413
Domyślnie

Opis wskazuje że pies żyje w ciągłym stresie i poczuciu zagrożenia. Zero oparcia w człowieku, zero zaufania, kompletny brak kontaktu i porozumienia. Tak sie często zachowują psy wobec których stosowano przemoc.

Po pierwsze: dobry weterynarz i dokładne badania (z biochemią krwi włącznie)
Po drugie: dobry szkoleniowiec (jeżeli pies jest zdrowy)
Obydwa natychmiast, zanim dojdzie do nieszczęścia.

W domu na już: Zero żarcia z miski, posiłek wyłącznie z ręki jako nagroda za wykonanie polecenia, zero krzyków, nerwów, miziania, głaskania. Jedyne co pies powinien słyszeć to słowo pochwały (rozumiem że skoro pies był czegoś uczony to takie słowo zna). Dodatkowo krótka smycz/linka cały czas przypięta do obroży. Ułatwi wyegzekwowanie poleceń i powstrzymanie ewentualnego ataku.
Resztę powie szkoleniowiec bo w przypadku tego rodzaju agresji udzielanie porad na odległość byłoby szczytem nieodpowiedzialności.



Jeszcze jedno: rozumiem że emocjonalny stosunek do psiaka utrudnia spojrzenie prawdzie w oczy ale nie czarujmy się....
Skoro tak:
Cytat:
Pies jest ogólnie kochany i bardzo madry... Zna bardzo dużo komend i bez problemu je wykonuje... Szybko sie uczy i słucha.
...to wystarczyłoby wydać komendę "na miejsce", "siad', leż" lub jakakolwiek inną żeby nie zaistniała taka sytuacja:
Cytat:
Jedna z takich sytuacji jest wtedy, kiedy moja mama śpi albo leży na lózku i ja otworze drzwi-on jest w pokoju pierwszy i nie wpuszcza mnie... Warczy i atakuje...
__________________
Puli jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 06-04-2014, 12:23   #4
Janka1992
 
Zarejestrowany: Apr 2014
Posty: 3
Domyślnie

Zdarzalo mu sie powarkiwac od zawsze... Ale dawniej nie atakowalpierwsza taka sytuacja to wlasnie gdy weszlam do pkoju mamy... Mam wrazenie ze bardzo "pilnuje"mojej mamy.
I tu jest problem, ze wlasnie pies zyje w stresie caly czas, mam wrazenid, ze sie nas boi... Nie mam pojecia z jakiego powodu... Nigdy w zyciu nie byl bity... Nawet bym na to nie pozwolila...
Pies tez przezyl swoje... Mial wypadek samochod go potracil i mial drutowana lape i od tej pory mysle ze jest wrazliwy na lapy...wiec staram sie ich nawet nie dotykac... Pies mial nie caly rok kiedy to sie stalo, wiec ciezko mi powiedziec czy taka moze byc przyczyna... Pies byl nie dawno badany u weterynarza, poniewaz złapał niestety świerzb od innego psa... I byl leczony... Nie mam pojecia jaka moze byc przyczyna... Ogolnie czesto sam przychodzi do nas, wyskakuje przednimi lapami na kolana i kladzie pysk i zdarza sie ze sam pyskiem podnosi reke nasza, zeby go glaskac... Ale mimo to, widac ze jest taki "nie pewny" nie rozumiem z jakiego powodu moze sie nas bac...
Pies jest bez rodowodu, natomiast niestety nie z pewnej hodowli... Moze tam jest przyczyna...
Pamietam ze jak byl szczeniakiem to gdy sie go wzielo na rece to popiskiwal... Tam tez moze byc przyczyna...
Poszukam w moim miescie- Nowym Sączu jakiegos behawiorysty i na pewno sie zglosze... (moze ktos wie ile taka "zabawa" kosztuje?)
Janka1992 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 06-04-2014, 13:03   #5
Pysia
Niufomaniaczka
 
Pysia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Sarnów
Posty: 9 844
Wyślij wiadomość przez GG do Pysia
Domyślnie

Wydumałam z opisu zachowania że jest to cocel złoty.
Kiedyś czytałam obszerny artykuł na temat tzw " syndrom szaleństwa"(range syndrom) u złotych cocelów. Są to niekontrolowane, nagły wybuchy agresji po których następuje chwila wyciszenia który ludzie biorą za zal psa z postępku. Do Polski wiele lat temu sprowadzono przepięknego psa mającego ten syndrom. Krył ogrom suk i większość jego potomków to miało. Dlatego bo modzie na te psy nastąpił koniec. Ale nadal gen się odzywa. I wyłącznie w tym kolorze.


Poszukaj sobie na necie o tym bo ja zapamiętałam tyle tylko. I opis dokładnie takiego zachowania.
Ale da sie z tym żyć. Tylko musisz być świadoma, że pies nie może mieć potomstwa bo to jest silnie dziedziczne.

Kiedyś mnie to interesowało bo w rodzinie był " Złociutki". Byłam w szoku że tak sie zachowuje bo oni wychowali świetnie już kilka psów. A tu taka wtopa. Pies był rodowodowy i powiedzieli mi o tym syndromie renge. To sobie poczytałam. Gdybym nie znała psa i ludzi to twierdziłabym że pies źle wychowany i zestresowany. Niestety, ale nie zawsze to takie proste.
Pysia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 06-04-2014, 13:13   #6
Ula czarnuszka
 
Ula czarnuszka's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: na skraju lasu
Posty: 9 915
Domyślnie

Sytuacja może być złożona. Obrażenia z wypadku, może wówczas niedoleczone, może niezauważone, z czasem zaczęły psu dokuczać i rozwinął zachowania obronne. RTG, usg, neurolog, pełny panel z krwi oczywiście.

I jak pisała Puli, musicie odzyskać zaufanie... Dobry szkoleniowiec/ behawiorysta niezbędny.

Chyba o tym pisała Pysia
http://en.wikipedia.org/wiki/Rage_syndrome
__________________
Pozdrawiamy, M&S
>>GALERIA<<
Ula czarnuszka jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 06-04-2014, 13:18   #7
Pysia
Niufomaniaczka
 
Pysia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Sarnów
Posty: 9 844
Wyślij wiadomość przez GG do Pysia
Domyślnie

Zapomniałam napisać, że choroba genetyczna która dotyczy złotych coceli ma podłoże padaczkowe.
Pysia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 06-04-2014, 13:46   #8
Janka1992
 
Zarejestrowany: Apr 2014
Posty: 3
Domyślnie

No to teraz sie zalamalam... Musze jak najszybciej skontKtowac sie z weterynarzem..bo za duzo faktow do siebie pasuje jezel chodzi o ten rage syndrom dziekuje za pomoc...
Janka1992 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 06-04-2014, 23:32   #9
ulvhedinn
 
ulvhedinn's Avatar
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 717
Domyślnie

Ja bym oprócz tego zastanowiła się czy wszystkie dźwięki jakie pies wydaje to na pewno warkot ostrzegawczy czy agresywny.
Są psy które gadają w taki burczący sposób- może być i tak że pies burczy, Ty się czujesz niepewnie- zachowujesz się przez to dziwnie, jesteś spięta, pies odczuwa to napięcie i....

Moja Pi warczy i gulgocze w wielu sytuacjach, a najwyższą "ekstazę" przy pieszczotkach i zabawach podkreśla dźwiękiem który dla każdego postronnego człowieka byłby pełnym furii warczeniem tuż przed próbą zagryzienia
__________________
"The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing"
Edmund Burke
ulvhedinn jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 07-04-2014, 20:09   #10
cockermanka
 
cockermanka's Avatar
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Beskidy
Posty: 336
Domyślnie

Cytat:
Napisał Pysia Zobacz post
Zapomniałam napisać, że choroba genetyczna która dotyczy złotych coceli ma podłoże padaczkowe.
Po pierwsze COCKERÓW... Po drugie trzeba pisać precyzyjnie,bo to co piszesz wprowadza w błąd....
Od wielu lat u rasowych (rodowodowych) cockerów angielskich nie ma problemu z rage syndrom.
Ale pojawia się u psów w typie rasy,bo te ciągle mnożone są bez pojęcia.

Pies ma 6 lat,zawsze źle się zachowywał i dopiero teraz Cię to zastanawia?
__________________
cockermanka & sforka cockerów i moje psie szycie
cockermanka jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 07-04-2014, 23:54   #11
Puli
Mopomaniaczka
Moderator
 
Puli's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 13 413
Domyślnie

Cytat:
Pamietam ze jak byl szczeniakiem to gdy sie go wzielo na rece to popiskiwal...
I nikogo to nie zaniepokoiło na tyle żeby postarać się pomóc psu??
Cytat:
Napisał Janka1992 Zobacz post
Zdarzalo mu sie powarkiwac od zawsze... Ale dawniej nie atakowalpierwsza taka sytuacja to wlasnie gdy weszlam do pkoju mamy... Mam wrazenie ze bardzo "pilnuje"mojej mamy.
To akurat nie wygląda na rage syndrom tylko na klasyczne problemy wychowawcze.

Cytat:
No to teraz sie zalamalam... Musze jak najszybciej skontKtowac sie z weterynarzem..bo za duzo faktow do siebie pasuje jezel chodzi o ten rage syndrom dziekuje za pomoc...
Na razie niewiele pasuje.
Rage syndrom ma formę ataku padaczki i pies podczas jego trwania traci kontakt z rzeczywistością a potem nie ma pojęcia co się działo.
Nie warczy "od zawsze", nie ostrzega, nie manifestuje dyskomfortu całymi latami. Po prostu nagle odpala na wszystkich i wszystko co sie akurat nawinie.

Oczywiście wykluczyć niczego nie można ale równie dobrze pies może mieć np. dyskopatię i odczuwać ciągły silny ból odcinka szyjnego. (Stąd moja sugestia o unikaniu dotyku). Akurat spaniele są w grupie zwiększonego ryzyka.
Trzeba wziąć też pod uwagę mozliwość zaburzenia czynności tarczycy.
I kilka(naście) innych chorób....


Natomiast olewanie poleceń czy warczenie przy schodzeniu z łózka to już na bank nie rage syndrom ani dyskopatia tylko skopane wychowanie/szkolenie. Nawiasem mówiąc kiwanie paluszkiem grożacemu psu i słowa "nie wolno" przy braku innej reakcji, to skuteczny i szybki sposób na wychowanie terrorysty ale o tym to już wiesz...


Jeżeli chodzi o weterynarza to najszybciej, najskuteczniej byłoby skontaktować się ze specjalistą który dysponuje odpowiednimi mozliwościami. Wśród neurologów wyboru wielkiego nie ma. Albo dr. Wrzosek we Wrocławiu albo dr
dr.Šrenk w Brnie. Odległość porównywalna, ceny również ale ja (z całym szacunkiem dla polskich lekarzy) wybrałabym zdecydowanie klinikę Jaggy.

Przed wizytą trzeba będzie zrobić pełne badanie krwi (tarczyca, testosteron!) i bardzo przydatny byłby choć jeden filmik z akcją agresora. Opis właściela siłą rzeczy jest niepełny a na filmie lekarz będzie mogł zaobserwować dokładnie ciało psa (oczy, napięcia mięśni itd.)
Zresztą przy ustalaniu terminu dowiesz się co jeszcze będzie potrzebne.

Opcja równoległa to sfilmowanie psa podczas zabawy, głaskania, szkolenia i pokazanie filmików dobremu szkoleniowcowi -specjaliście od psich zachowań. (tu akurat mogę pomóc). Dalsze działanie zależne będzie od stanu zdrowia psa.
__________________
Puli jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-04-2014, 11:29   #12
Bogna
 
Bogna's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gliwice
Posty: 2 123
Wyślij wiadomość przez GG do Bogna
Domyślnie

No i ja bym odeszla od "pokaywania psu palcem nie, zle" itp. Zamiast tego chyba mozna by sprobowac naprowadzic reka ze smakiem psa na pozycje np "siad" i nagrodzic go za wykonanie polecenia. Czyli wprowadzic tzw zachowanie zastepcze ale akceptowane przez nas.

No i jak Puli pisala. DOBRY SZKOLENIOWIEC! Nie zaden psycholog/bechawiorysta-pozytywista... W Gliwicach prostowali spaniela wlasnie bechawiorysci-pozytywiscie(zeby juz nie uogolniac, ze klikerowcy;p) - efekt? Psa w koncu uspiono. Ale on atakowal, gryzl powaznie.
Bogna jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 14-04-2014, 21:01   #13
olivia
 
olivia's Avatar
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Miasto: Gdańsk
Posty: 9 029
Domyślnie

Cytat:
Napisał Bogna Zobacz post
Nie zaden psycholog/bechawiorysta-pozytywista...
A ja doradze odwrotnie.
Unikaj jak ognia kogoś, kto będzie chciał stosowac metody siłowe, szczególnie u psa,który juz ma takie problemy.
Też jestem zdania, że tego psa po prostu nikt nie wychował.
Konsekwentnie i pozytywnymi metodami można go wyprowadzić na ludzi.
Ale najpierw- jak napisała Puli, trzeba koniecznie kompleksowo sprawdzić stan zdrowia, bo może pies po prostu cierpi, wtedy samo wychowywanie i szkolenie nie przyniesie efektów.
__________________
olivia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 14-04-2014, 22:27   #14
Puli
Mopomaniaczka
Moderator
 
Puli's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 13 413
Domyślnie

Cytat:
Napisał olivia Zobacz post
A ja doradze odwrotnie.
Unikaj jak ognia kogoś, kto będzie chciał stosowac metody siłowe,
A co ma piernik do wiatraka?
Metody i sposób postepowania dobiera się do psa a nie do wyznawanej ideologii.
I tak się jakoś składa że ten kto umie używać awersji stosuje ją niezmiernie rzadko. Po prostu dokładnie wie kiedy zachodzi taka potrzeba i kiedy to ma sens.

Nawiasem mówiąc przemoc psychiczna stosowana nagminnie (i najczęściej nieświadomie) przez większość właścicieli jest dla psa o wiele bardziej dolegliwa i frustrująca niż szarpnięcie smyczą w odpowiednim momencie.
__________________
Puli jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 14-04-2014, 22:31   #15
olivia
 
olivia's Avatar
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Miasto: Gdańsk
Posty: 9 029
Domyślnie

Cytat:
Napisał Puli Zobacz post
A co ma piernik do wiatraka?
Metody i sposób postepowania dobiera się do psa a nie do ideologii.
I tak się jakoś składa że ten kto umie używać awersji stosuje ją niezmiernie rzadko. Po prostu dokładnie wie kiedy zachodzi taka potrzeba i kiedy to ma sens.

Nawiasem mówiąc przemoc psychiczna stosowana nagminnie (i najczęściej nieświadomie) przez większość właścicieli jest dla psa o wiele bardziej dolegliwa i frustrująca niż szarpnięcie smyczą w odpowiednim momencie.
To nie kwestia ideologii.
Napisałam swoje zdanie, a moje zdanie jest właśnie takie.
Umiem stosować awersję, jak szkolilam psa lata temu, nikt o pozytywnym szkoleniu nie słyszał.
Ale uważam awersję za ostateczność, a stosowanie jej jako pierwszego wyboru za nieetyczne i świadczące o bezradności szkoleniowca.
__________________
olivia jest wylogowany/a   Zacytuj
Odpowiedz

Słowa kluczowe
agresywny, gryzie, Spaniel, szczeka, warczy

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:11.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.