Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Wszystko o psach > Prawo

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 03-11-2010, 16:20   #1
mkada
 
mkada's Avatar
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Miasto: Żelechów
Posty: 2 106
Domyślnie Zostawianie psów w samochodzie

Słuchajcie, czy prawo to jakoś reguluje?
Czy można wezwać straż miejską do takiego samochodu? (tzn. wezwac zawsze można, ale jaka jest szansa, ze mnie nie potraktuje jak upierdliwą dziumdzię, zawracającą głowę panom strażnikom mającym ważniejsze sprawy - pamiętam ich reakcję na przyprowadzenie znalezionego psa...)
W lecie owszem, czasami jest afera, jak pies już zejdzie z przegrzania, podczas gdy w mojej okolicy pod Tesco ludzie nagminnie zostawiają psy w samochodach. Któregoś razu naliczyłam ze cztery na naprawdę niewielkim parkingu...
Sie dziś wkurzyłam normalnie
__________________

bliźniacza galeria jokady
mkada jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 03-11-2010, 20:42   #2
iwonemi
 
iwonemi's Avatar
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Miasto: Dziesiąta ale nie wieś
Posty: 817
Domyślnie

A właściwie dlaczego? Od dawna zostawiam psy w samochodzie. Poprzedniego jamnika i obecną moją sunię tez. Razem jeździmy na zakupy, zostawiam ją
na parkingu mówiąc ,,pilnuj auta". Zawsze potem dostaje smaczek ,,za grzeczność" Pies jest przyzwyczajony do samochodu, to jakby dodatkowy pokój na kółkach.
W czym widzisz problem?
__________________
Nie lubię beagli i kotów wcale!
iwonemi jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 04-11-2010, 09:51   #3
mkada
 
mkada's Avatar
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Miasto: Żelechów
Posty: 2 106
Domyślnie

W tym, że akurat te psy wyją? Że w lecie w samochodach jest gorąco?
Mnie też się zdarza zostawić psa w samochodzie, ale jak wpadam do lokalnego sklepiku po chleb, a nie przed supermarketem, gdzie w samej kolejce można utknąc na prawie pół godziny!
__________________

bliźniacza galeria jokady
mkada jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 04-11-2010, 10:00   #4
Olga
 
Olga's Avatar
 
Zarejestrowany: Sep 2010
Posty: 3 036
Domyślnie

Wystarcza mi historie dzieci pozostawionych bez opieki drazniacych psa pozostawionego bez opieki w aucie (dzieci cudze taka sobie czasem znajduja rozrywke), historie taka jak ostatnio z dwojka chlopcow i plonacym autem, lub tez kradzieze psa wyciagnietego przez szybe o ile gabaryt i zachowanie rasy na to pozwala rzecz jasna... Pewnie wiele zalezy od miejsca, w ktorym sie mieszka i od doswiadczen. Moja nadwrazliwosc na temat i moze czasem zbyt bojna wyobraznia mowia "nie". ps. moim znajomym kiedys ukradli auto z psem, nie zorientowali sie panowie zlodzieje, ze piesek sobie drzemal na tylnej kanapie.
Olga jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 04-11-2010, 11:40   #5
Behemot
MaSONIErka
Administrator
 
Behemot's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 17 212
Domyślnie

Ja jeszcze nigdy nie widziałam psa zostawionego w samochodzie, ale pewnie wkurzyłabym się tak samo jak Ty. Myślę, że wszystko zależy od sytuacji. Jeśli jest upał - natychmiast wzywać strażników. Jeśli pies siedzi w samochodzie długo - natychmiast wzywać strażników. Tę drugą sytuację nie zawsze da się ocenić, wiem...
Wiem na pewno, że nigdy w życiu nie zostawiłabym Soni choćby na 5 minut samej w aucie. Wyobraźnia działa...
Nie chcę tu stosować zbyt drastycznych porównań, ale co się stało z dwójką malutkich dzieci niedawno na chwilkę zostawionych przez matkę w samochodzie? Wiadomo, pies zapalniczką nie będzie się bawił, ale inne niebezpieczeństwa istnieją. Od drażnienia psa przez przechodniów poprzez kradzież psa razem z autem aż po wypadek. Szansa jedna na milion, ale po co kusić złego? Poza tym pies to nie pluszowa zabawka na tylnej półce samochodu, która kiwa główką i ładnie wygląda. Psa samego się nie zostawia!
__________________

Behemot jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 04-11-2010, 14:01   #6
Blow
 
Blow's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdynia/Olsztyn
Posty: 28 728
Wyślij wiadomość przez GG do Blow
Domyślnie

Ja się przychylam do Iwonemi.Bo nie mam nic przeciw zostawianiu psa w wozie o ile są ku temu sprzyjające okoliczności.Tzn-odpowiednia temperatura na dworzu, odpowiednio ułożony pies niedziamiący przez szybę na wszystko co się rusza.
Latem nie zostawiam nigdy.Fakt-nie przyszłoby mi do głowy brać psa na zakupy w markecie żeby sobie posiedział.Ale są takie sytuacje, że muszę/chcę-może się to komuś podobać lub nie, jego sprawa.Wszystko w granicach rozsądku.
Moim marzeniem jest kombiak z kennelem na pace-w takich warunkach mój pies nieraz siedzi w samochodzie znajomej i żyje, baaa-powiedziałabym, że są to komfortowe warunki dla psów-one tam najzwyczajniej w świecie śpią i pod ogonem mają wszystko wokół, osoby drażniące, przechodzące itp
Jak nie śpią, czekają na wyjście na plac bo wiedzą, że po czasie spędzonym w kennelu przychodzi czas najlepszej rozrywki-pracy w człowiekiem.
Siedzą w aucie w oczekiwaniu na swój trening, na seminariach, na wystawach, pokazach etc.To jest dla nich najlepsze, najbezpieczniejsze i zapewniające największy komfort ppsychiczny miejsce do czekania na cokolwiek a są takie sytuacje, że czekać muszą.I ja uważam w takich chwilach ten samochód(kennel w nim to już w ogóle) za dar niebios bo nieraz głowiłam się i troiłam co w tak zwanym "międzyczasie" zrobić z psem żeby się nie musiał miotać i stresować w tłumie i różnych innych warunkach.
Tak więc mam porównanie pomiędzy możliwością przechowania psa w kennelu, czasem z otwartą klapą bagażnika, a brakiem możności wsadzenia psa gdziekolwiek i samochód doceniam, oczywiście nie mowa tu o zakupach w Tesco

P.S.Jednak trzymanie psa w wozie latem to barbarzyństwo i uważam, że bezwzględnie należy wtedy wzywać SM, nieważne ile pies w tym wozie siedzi i czy ma uchylone okno czy nie-co go obchodzi ta szczelinka przy temperaturze 60 i więcej stopni
__________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie
może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo
zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Blow jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 04-11-2010, 16:33   #7
mkada
 
mkada's Avatar
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Miasto: Żelechów
Posty: 2 106
Domyślnie

Cytat:
Napisał Blow Zobacz post
Tak więc mam porównanie pomiędzy możliwością przechowania psa w kennelu, czasem z otwartą klapą bagażnika, a brakiem możności wsadzenia psa gdziekolwiek i samochód doceniam, oczywiście nie mowa tu o zakupach w Tesco
Toteż ja nie mówię, że trzymanie psów w samochodzie jest złem absolutnym i należy tego bezwzględnie zakazać - bo też nie chodzi mi o kennel w kombiaku na zawodach, tylko o psy wyjące w samochodzie, często miotające się po całym wnętrzu, w zupełnie niekontrolowanych warunkach parkingu pod supermarketem :/ Ale może przewrażliwiona jestem...
__________________

bliźniacza galeria jokady
mkada jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 04-11-2010, 23:11   #8
iwonemi
 
iwonemi's Avatar
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Miasto: Dziesiąta ale nie wieś
Posty: 817
Domyślnie

Emka dziś znowu w samochodzie czekała na mnie. trzy godziny. Bo tyle trwa mój dyżur w przychodni. I tak jest co tydzień. Wpadam po nią , pakuje do samochodu, jedziemy do Nałęczowa. Ponad godzinę spacerujemy po wąwozach ( tzn. ja spaceruję, suka gania w górę i w dól) Wracamy na parking. Emi idzie spać do samochodu i śpi. W samochodzie ma kennel z materacykiem i dry bedem. Ja w tym czasie pracuję. Kończę dyżur i jedziemy do domu, często po drodze zakupy w markecie. Albo Tesco albo Leclerc ( Tam mają kryte parkingi). I tak ją torturuję systematycznie. Pewnie mogłabym w drodze z pracy do pracy wpaść do domu i wypuścić ja na 5 minut siku, zostawić w domu. Ale to nieświadome , że jest gnębione stworzenie woli jechać razem i samo wskakuje do kennelu.
__________________
Nie lubię beagli i kotów wcale!
iwonemi jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 13-11-2010, 11:01   #9
sedano
 
sedano's Avatar
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Miasto: tarnobrzeskie
Posty: 17
Domyślnie

moja Sonia uwielbia z nami jeżdzić samochodem , dla niej zostanie w domu samej to tragedia , jest strasznie smutna
jak tylko czuje że może z nami jechać jest przeszczęśliwa, siedzi w samochodzie , ma otwarte onko na tyle żeby nie wyskoczyła
latem nie zostawiamy ją ani na chwilę w samochodzie , zostaje w domu sama ku jej rozpaczy ,na pare godzin
sedano jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 24-11-2010, 18:40   #10
olcha
 
olcha's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: spod Warszawy
Posty: 6 970
Wyślij wiadomość przez GG do olcha
Domyślnie

Ja też czasami zostawiałam psy w samochodzie ale na bardzo krótko, nigdy nie poszłabym sobie na zakupy godzinne, chyba bym obgryzła wszystkie paznokcie co tam z moimi pchłami
__________________
olcha jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 11-01-2011, 11:15   #11
Puli
Mopomaniaczka
Moderator
 
Puli's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 13 413
Domyślnie

Cytat:
Napisał iwonemi Zobacz post
Emka dziś znowu w samochodzie czekała na mnie. trzy godziny. Bo tyle trwa mój dyżur w przychodni. I tak jest co tydzień. Wpadam po nią , pakuje do samochodu, jedziemy do Nałęczowa. Ponad godzinę spacerujemy po wąwozach ( tzn. ja spaceruję, suka gania w górę i w dól) Wracamy na parking. Emi idzie spać do samochodu i śpi. W samochodzie ma kennel z materacykiem i dry bedem. Ja w tym czasie pracuję. Kończę dyżur i jedziemy do domu, często po drodze zakupy w markecie. Albo Tesco albo Leclerc ( Tam mają kryte parkingi). I tak ją torturuję systematycznie. Pewnie mogłabym w drodze z pracy do pracy wpaść do domu i wypuścić ja na 5 minut siku, zostawić w domu. Ale to nieświadome , że jest gnębione stworzenie woli jechać razem i samo wskakuje do kennelu.
http://pies.onet.pl/758,19,24,kradzi...w,artykul.html
__________________
Puli jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 11-01-2011, 12:02   #12
Bogna
 
Bogna's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gliwice
Posty: 2 123
Wyślij wiadomość przez GG do Bogna
Domyślnie

a ja sie zle czuje gdy zostawiam psy w aucie z kololezanka na stacji.. raz czy dwa.. same zostaly.. naczas placenia na stacji benzynowej.. ale tam caly czas ma sie "oko" na to co na zewnatrz.. Czasami trzeba na chwilke.. wlansie keidy trzeba zatankowac a jest sie samemu bez innego ludzia;/ Ale sa to bardzo sporadyczne przypadki(u mnie.. max 2 razy sie zdarzylo odkac posiadam psy.. i mam prawko-to ost ponad 6 lat..)
Bogna jest wylogowany/a   Zacytuj
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:13.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.