Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Rasy > Grupa V

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 28-06-2008, 22:22   #1
Szamanka
 
Szamanka's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 182
Domyślnie Nauka i husky

Psy rasy husky słyną z tego, że do pilnych "uczniów" nie należą Z całą pewnością wszystko zależy od właściciela i od charakteru psa - ale myślę, że jeeednak coś w tym jest
Mój Szaman np. pięknie siada na komendę, pięknie daje jedną a potem drugą łapkę, ale są momenty kiedy na świetnie znaną komendę reaguje totalnym olaniem Jakby kompletnie nie wiedział o co mi chodzi dzieje się tak szczególnie w sytuacjach, gdy ktoś jest w pobliżu, coś się dzieje - pies jest podekscytowany.

Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie? Czy waszym zdaniem husky rzeczywiście jest trudnym psem, jeśli chodzi o naukę komend i różnych sztuczek?
Co potrafią wasze psy - pochwalcie się
Szamanka jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 29-06-2008, 12:32   #2
Blow
 
Blow's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdynia/Olsztyn
Posty: 28 728
Wyślij wiadomość przez GG do Blow
Domyślnie

Wprawdzie ani szpica ani pierwotnego psa nie mam Ale miałam dużo do czynienia z haszczakiem koleżanki,często się nim zajmowałam z pewnych przyczyn...
I wydaje mi się, że większość "utrudnień" wychowawczych jakie sprawiają te psy, wynika z ich niezależnego charrakteru, one nie potrzebują współpracy z człowiekiem w tak dużym stopniu jak inne psy.

---

"Mój" Szaman(o ironio losu ), był psem zaniedbanym psychicznie niestety
Nie poświęcano mu tyle czasu, ile rasa wymaga, miał za mało ruchu a bodźców naukowych ŻADNYCH. Pies lubił co nieco zdemolować, zjeść kawałek ściany, poprzewalać wszystko w pokoju, na spacerach nie paiętał, że coś mu tam dynda na końcu smyczy(czytaj:właścicielka ) bo zajęty był explorowaniem i pacyfikacją otoczenia...

---

Zero współpracy z człowiekiem. Jak go brałam w obroty, był wielce zdziwiony, że człowiek czegoś od niego wymaga, zamiast po prostu koło niego "być" Cud, że gdy go spuszczałam w lesie, nie gnał za choryzont
Na tej podstawie stwierdzam, że te psy są po prostu dużym wyzwaniem i zaniedbanie ich wiąże się z większą katastrofą,niż zaniedbanie innego psa. Bo pracując z haszczakiem trzeba wygrać z pierwotnymi instynktami i niezależnością psa a to łatwe nie jest Choć przeca nie awykonalne
__________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie
może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo
zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Blow jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 29-06-2008, 13:05   #3
Zorlis
 
Zorlis's Avatar
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 7 500
Wyślij wiadomość przez GG do Zorlis
Domyślnie

Cytat:
Napisał Blow Zobacz post
choryzont


Horyzont chyba, że był chory

Nie mam haszczaka i nie żałuję

Ale widziałam na Cytadeli takiego, który komendy wykonywał niezwykle precyzyjnie, znał ich mnóstwo, ogółem - dużo posłuszniejszy pies niż niejeden ON.
Kwestia wychowania, przede wszystkim - trudno oczekiwać, że zwierzak kupiony "bo ładny, bo przypomina wilka" czy coś, bez wzięcia pod uwagę niezależności typowej dla rasy, będzie bezproblemowy... Większość husky'ch, jakie spotykamy, to niestety takie właśnie, niewychowane, mające gdzieś właścicieli (zazwyczaj ze wzajemnością, kiedy szczeniak urośnie), wiecznie chodzące na smyczy lub spuszczone - stanowiące zagrożenie dla innych
Zorlis jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 29-06-2008, 13:55   #4
figazmakiem
 
figazmakiem's Avatar
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 514
Domyślnie

Ja też nie mam husky, ale miałam przyjemność poznać Jagienkę z Coyoacan i byłam pod wrażeniem, jak ona jest zapatrzona w swoją właścicielkę. W życiu jeszcze nie widziałam tak grzeczego husky jak Jagienka. Myślę, że haszczak w odpowiednich rękach może być posłusznym psem, na pewno nie ślepo posłusznym, bo swój charakterek ma, ale jednak. Szkoda, że wiele osób kupuje psa tylko dla ładnych oczu...
__________________
Asia&Forrest


figazmakiem jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 29-06-2008, 14:48   #5
Blow
 
Blow's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdynia/Olsztyn
Posty: 28 728
Wyślij wiadomość przez GG do Blow
Domyślnie

A mnie denerwuje podejście szkoleniowców do psów północy. Większość uważa, że tych psów się nie szkoli BO NIE i nie podejmują się. Ale to chyba lepiej, że na siłę nie próbują czegoś zrobić i nie kończy się to apartaczeniem psa
Znajoma ma Gaję-po haszczaku i suce owczarka niemieckiego. Pies po szkoleniu, wcale nie zapatrzony, temperamencik ma ale za to komendy wykonuje.
Czasem jednak suka sobie folguje i właścicielka zakłada jej elektryczną obrożę. Dla samego faktu, że pies ma ją na szyi.

Wtedy trzyma się bliżej.W rzeczywistości użyła prundu chyba ze dwa razy w ciągu siedmioletniego życia suki i teraz ona odczuwa respekt przed tym narzędziem.
Cytat:
Horyzont chyba, że był chory
Przepraszam no, ktoś mÓsi być gorszy od Ciebie z ortografii, RZebyś Ty mogła być najlepsiejsza
__________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie
może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo
zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Blow jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 29-06-2008, 20:52   #6
Szamanka
 
Szamanka's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 182
Domyślnie

Ja generalnie zawsze marzyłam o mądrym i super wyszkolonym ON-ku w typie Szarika z "Czterech pancernych.." Fascynowała mnie ich zdolność do nauki i pojętność. Dlatego trochę zaskoczyło mnie u haszczaków, że one takiej chęci do nauki nie wykazują Wszystkie husky jakie znam zdecydowanie są niezależne i do usłuchanych nie należą. Z komendami też różnie bywa. Na pewno mają duży problem z koncentracją na dworze, w miejscu gdzie dużo się dzieje, gdzie jest dużo psów i ludzi. No ale właściwie to nie tylko cecha huskich, ale pewnie też innych psiaków.
Szamanka jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 01-07-2008, 11:11   #7
Kinia
ta co męczy psa...;)
 
Kinia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Cieszyn
Posty: 3 527
Wyślij wiadomość przez GG do Kinia Wyślij wiadomość przez Yahoo do Kinia Wyślij wiadomość przez Skype do Kinia
Domyślnie

Moim zdaniem jak się chce to można haszczaka nauczyć wszystkiego.
Moja koleżanka ma SH miała się nim zajmować ale przestało się jej chcieć... Para razy szłam z nią na spacer i prowadziłam Askana. Po jednym spacerze nie ciągnął i siadał na komende. Wystarczy chcieć.
__________________

Małe drzewko w WIELKIM lesie
Kinia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 21-07-2008, 19:42   #8
Ammun
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Posty: 1
Domyślnie

Cytat:
Napisał Blow Zobacz post
......
.....
Znajoma ma Gaję-po haszczaku i suce owczarka niemieckiego. Pies po szkoleniu, wcale nie zapatrzony, temperamencik ma ale za to komendy wykonuje.
Czasem jednak suka sobie folguje i właścicielka zakłada jej elektryczną obrożę. Dla samego faktu, że pies ma ją na szyi.

Wtedy trzyma się bliżej.W rzeczywistości użyła prundu chyba ze dwa razy w ciągu siedmioletniego życia suki i teraz ona odczuwa respekt przed tym narzędziem.
Przepraszam no, ktoś mÓsi być gorszy od Ciebie z ortografii, RZebyś Ty mogła być najlepsiejsza




SZOK , BRAK SLOW !!!!

Moze by tak tej pani zalozyc mala obroze ?? A moze za lenistwo i brak wiedzy polaczone z niechecia do pracy z psem co chwile male kopniecie ???

Jestem po prostu zawiedziony ciagle trwajacym faktem niedoinformowania ludzi o SH.
Jak bym wiedzial gdzie ta pani mieszka odrazu bym sie zaangazowal zeby ta suka zostala jej odebrana i zadbal o konsekwencje dla tej osoby. Jak juz ludzie bez fantazji i odpowiedzialnosci trzymaja takie psy to trzeba dziekowac U.E ze ona przynajmniej stworzyla podstawe prawna dzieki ktorej takich ludzi mozna prawnie przywolac do porzadku i odpowiedzialnosci.

rozczarowani wlasciciele Ammuna pozdrawiaja.

Cytat:
Napisał Zorlis Zobacz post


Horyzont chyba, że był chory
Horyzont chyba, że był chory

Nie mam haszczaka i nie żałuję

Ale widziałam na Cytadeli takiego, który komendy wykonywał niezwykle precyzyjnie, znał ich mnóstwo, ogółem - dużo posłuszniejszy pies niż niejeden ON.
Kwestia wychowania, przede wszystkim - trudno oczekiwać, że zwierzak kupiony "bo ładny, bo przypomina wilka" czy coś, bez wzięcia pod uwagę niezależności typowej dla rasy, będzie bezproblemowy... Większość husky'ch, jakie spotykamy, to niestety takie właśnie, niewychowane, mające gdzieś właścicieli (zazwyczaj ze wzajemnością, kiedy szczeniak urośnie), wiecznie chodzące na smyczy lub spuszczone - stanowiące zagrożenie dla innych
Przeprasza ale ta sa standarty rasowe !!

Husky ma gleboki i mocny instynkt lowczy w sobie ! Nawet najlepiej wychowany i wierny ci ucieknie jesli mu dasz na to okazje, puszczac je po lasach czy w poblizu to jest wyzwanie lub ogromne ryzyko ze ucieknie !

My naszego puszczamy tylko na lodowacach lub na lysym terenie, nie raz zwial naszym znajomym.Policja go 20 kilometrow dalej znalazla (na szczescie zywego).
Znajomych SH ma 14 lat i do 6-7 roku zycia pryskal jak tylko dostal okazje lub ujrzal cos co moglby upolowac !

NA temat ze SH jest grozny dla innych to nie mozna nic powiedziec, bo to jest glopota!
Porownywalne z faktem jak by ci ktos chcial w mowic ze na ziemi nie ma morza albo ze czerwone to czarne itp.

SH jest ta najmniej grozna rasa !
to sa w pierwszym rzedzie psy robocze i tego tez potrzebuja, a jesli wlasciciel im tego nie zapweni, no to bedzie krucho z wlascicielem, psem, ogrodkiem czy tez mieszkaniem.

PA PA Ammun

Ostatnio edytowane przez Ammun; 21-07-2008 o 20:56
Ammun jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 21-07-2008, 23:18   #9
Puli
Mopomaniaczka
Moderator
 
Puli's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 13 413
Domyślnie

Cytat:
Napisał Ammun Zobacz post
SZOK , BRAK SLOW !!!!

Moze by tak tej pani zalozyc mala obroze ?? A moze za lenistwo i brak wiedzy polaczone z niechecia do pracy z psem co chwile male kopniecie ???

Jestem po prostu zawiedziony ciagle trwajacym faktem niedoinformowania ludzi o SH.
Jak bym wiedzial gdzie ta pani mieszka odrazu bym sie zaangazowal zeby ta suka zostala jej odebrana i zadbal o konsekwencje dla tej osoby. Jak juz ludzie bez fantazji i odpowiedzialnosci trzymaja takie psy to trzeba dziekowac U.E ze ona przynajmniej stworzyla podstawe prawna dzieki ktorej takich ludzi mozna prawnie przywolac do porzadku i odpowiedzialnosci.
[.......]

NA temat ze SH jest grozny dla innych to nie mozna nic powiedziec, bo to jest glopota!
Porownywalne z faktem jak by ci ktos chcial w mowic ze na ziemi nie ma morza albo ze czerwone to czarne itp.

SH jest ta najmniej grozna rasa !
Ammun, Ty nie mieszkasz w Polsce, prawda?
Gdybyś mieszkał to wiedziałbyś że u nas nawet zagłodzenie czy zakatowanie psa lub innego zwierzęcia praktycznie uchodzi bezkarnie.
Wiedziałbyś tez że nie ma obowiązkowych testów psychicznych kwalifikujących husky do hodowli i bez żadnych konsekwencji mozna rozmnazać psy nadpobudliwe, chwiejne emocjonalnie, lekliwe itd a etyka części hodowców pozostawia wiele do zyczenia.
__________________
Puli jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 22-07-2008, 13:56   #10
Marta i Wika
Kundloklikacz
 
Marta i Wika's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 672
Domyślnie

Znam jednego haszczaka i jednego malamuta, o których mogę powiedzieć, że są całkiem fajnie wyszkolone. Oba startują w agility, oczywiście nie jest to takie tempo jakie rozwijają inne rasy, ale całkiem fajnie im to wychodzi. Malamut poza tym nieźle radzi sobie w obedience, chociaż nie wiem, czy startowali w jakichś poważniejszych zawodach. Oba szkolone pozytywnie, głównie klikerem. Widać że mają z pracy frajdę. Wiadomo, jeśli ktoś będzie miał oczekiwania wobec husky jak np. wobec belga, to na pewno nie będzie zadowolony, i pies też nie.
Marta i Wika jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 21-02-2010, 13:27   #11
Yamayka
 
Yamayka's Avatar
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Posty: 91
Domyślnie

Cześć.
Czy "znawcy" psów mających cechy typowe dla psów pierwotnych mogą podzielić się doświadczeniami i wiedzą na temat sposobów pracy, motywacji i nagradzania psów o "haszczakowej" osobowości?
Koleżanka ma kundelka znajdę huskowatego. Próbuję ocenić na ile ten pies jest nienauczony współpracy z człowiekiem, a na ile ma na to wpływ jego charakter i "dusza".
Czy u huskiego popęd łowczy da się przekierować na "polowanie" na łup w zabawie?
Yamayka jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 06-03-2010, 20:44   #12
Ania i Psy
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 74
Domyślnie

Cytat:
Napisał Yamayka Zobacz post
Czy u huskiego popęd łowczy da się przekierować na "polowanie" na łup w zabawie?
Mój frizbowy haszczak Scooby: http://www.youtube.com/watch?v=Q9rUWTL4SPw

Co do nauki - zanim kupiłam w końcu własnego psa, typowo do psich sportów, dużo się wyżywałam na moim haszczaku. Sztuczkowo oczywiście. (Ktoś pytał co nasze haszczaki umieją - lista na naszej stronie http://scooby-blues.pl/).
Scoobiemu nie brak zapału do nauki, owszem często mu się zdarzało stwierdzić, że w tej chwili to on nie będzie pracował, ale odpowiednio zmotywowany pracuje ślicznie.

Kiedyś trochę agilitowaliśmy: http://www.youtube.com/watch?v=kb0GXUiUki8

I jeszcze jakieś filmiki: http://www.youtube.com/watch?v=tWdqU6R37ag
http://www.youtube.com/watch?v=39JdJJj7ud8
http://www.youtube.com/watch?v=mE6h-ia6siE

Jestem zadowolona z tego, co udało mi się osiągnąć ze Scoobym, pomimo wielu trudności i problemów... Więc zgadzam się z tym, że jak ktoś chce to da radę. Teraz już z nim tyle nie trenuje, mam własnego psa, któremu muszę poświęcać więcej czasu, a ze Scoobym ćwiczę tylko jak najdzie go ochota (a nachodzi najczęściej, jak robię coś na jego oczach z Bluesem. :P)

Owszem, zwiewa na spacerach, dlatego jest spuszczany jeśli już na lince lub na ogrodzonym terenie. Ale i tak o wiele więcej ruchu pies ma podczas rowerowych treningów.
__________________
Ania&Scooby(husky)&Blues(aussie)&Nestea(bc)

Klub High Fly Poznań: http://highfly.cba.pl/ <- nowa odsłona strony!
Ania i Psy jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 20-08-2010, 15:04   #13
Marta Ares
 
Marta Ares's Avatar
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Posty: 23
Domyślnie

ja również troche agilitowałam z moją suczką SH

jak tylko miała na to ochote wychodziło jej to kapitalnie, niestety miała typowe haszczakowate zawiechy, gdzie potrafiła uciekać z toru i biegać szczęśliwa dookoła, albo zatrzymać sie stać i patrzeć o co mi chodzi

niektórzy twierdzą że haszczak całe życie powinien być na uwięzi, że nie da sie nauczyć przychodzenia na wołanie, u nas miesiące treningów na lince + mase smakołyków i bez obaw mogę puścić Maykę na polach/ łące przychodzi zawsze bezbłędnie

Maya na torze:




Marta Ares jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 01-02-2011, 21:43   #14
tojf
 
tojf's Avatar
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Miasto: Szczecin
Posty: 49
Wyślij wiadomość przez GG do tojf
Domyślnie

Moja jest bardzo łasa na smakołyki. Ale jest dość usłuchanym psem jak na swoją rasę
tojf jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 07-03-2011, 12:41   #15
czapajew
 
czapajew's Avatar
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Miasto: Warszawa
Posty: 76
Domyślnie

Właśnie się z Mają szkolimy, nie sprawia problemów w stylu nie przychodzenie, jest żywiołowa i zainteresowana światem, więc łatwo ją rozproszyć. No i ma zawiechy, w sensie czasem patrzy w dal i wcale ja jej nie interesuję. Ale puszczam ją już od 3 tygodni (mam ją miesiąc) i jeszcze nie myślała o dezercji. Co prawda dopiero zaczyna się otwierać (szczeka więcej, trochę próbuje rządzić) ale przychodzi tak samo chętnie.
No chyba że chleb znajdzie gdzieś ... chleb to największy smakołyk.
czapajew jest wylogowany/a   Zacytuj
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:21.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.