Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Wszystko o psach > Weterynaria

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 27-04-2011, 12:48   #121
Szemrana
Małgorzata
 
Szemrana's Avatar
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 8 408
Wyślij wiadomość przez GG do Szemrana
Domyślnie

Cytat:
Napisał Blow Zobacz post
Ale jak to...przecież to się nie pojawiło na trzy cztery, wszystko na raz w jednym czasie...
Tak czy siak, trzymamy kciuki za Seksiastą
guzki na sutkach są od 2 tygodni ale ona własnie kończy cieczkę - chcieliśmy poczekac z cięciem.
Tłuszczak na zaczął rosnąć od kilku dni - wczesniej się nie powiększał
Guz na udzie odkryłam wczoraj. 2 tygodnie temu go nie było bo macałam ją dokładnie
__________________
Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić.
Szemrana jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 27-04-2011, 16:43   #122
Pysia
Niufomaniaczka
 
Pysia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Sarnów
Posty: 9 844
Wyślij wiadomość przez GG do Pysia
Domyślnie

My też trzymamy kciuki
Małgosiu. Sama wiesz że pies po takich wycinkach dochodzi do siebie w mgnieniu oka. To nie jest operacja. Dacie sobie radę. Na pewno porobisz jej wszystkie badania i wet wysle wycinek do zbadania.
11 lat i mniej biega? To raczej jest naturalne. I jak napisała Gosia- jest też cieplej a i przesilenie wiosenne dotyczy nie tylko ludzi Brak nam wszystki słoneczka.
Pysia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 29-04-2011, 23:37   #123
asher
Już bez Burków :(
 
asher's Avatar
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 2 211
Domyślnie

Szemrańcu, ale to chyba nie jest powiązane z pierwotnym nowotworem?
Jak będziecie wycinać guzki z sutka (gdzie one są?), to może od razu wysterylizuj Seksi?

A to na udzie duże jest? Może też tłuszczak, albo włókniak? U psów w tym wieku to częsta przypadłość.

Mam nadzieję, że USG będzie wzorowe No i rtg klatki piersiowej zróbcie.

Trzymajcie się, będzie dobrze, musi
__________________
Śpijcie, kochane Burki (')
Burkowa galeria
asher jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 30-04-2011, 13:52   #124
Szemrana
Małgorzata
 
Szemrana's Avatar
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 8 408
Wyślij wiadomość przez GG do Szemrana
Domyślnie

Cytat:
Napisał asher Zobacz post
Szemrańcu, ale to chyba nie jest powiązane z pierwotnym nowotworem?
Jednak jest, bo cały czas jest zagrożenie, że zoombie zaatakuje ponownie.
To taki rodzaj nowotworu, który raczej nie odpuści. Pytanie brzmiało: kiedy ?

Guzy na łapach, (sierpień 2007 rok) które pojawiały się uparcie przez ok 2 miesiące wycinaliśmy natychmiast jak się pojawiały. Rozpoznanie - naczyniak krowionośno mięsakowy.

Guzki z sutków były wycinane w październiku 2007 roku z nsp. rozpoznaniem
"W wycinku guza gruczołu sutkowego stwierdzono: mastopatia rozrostowa , ognisko raka złożonego guczołu sutkowego. Guz rośnie ekspansywnie i jest otoczony pseudotorebką łącznotkankową."

Tak naprawdę pies żyje tylko dzięki szybkiej reakcji mojej i Tomka - czyli wycinamy natychmiast jak się coś pojawia. Plus pakowanie w sucz wszystkiego co wzmacnia siły obronne organizmu.
Potem było 3,5 roku ciszy przy ciągłym i systematycznym obmacywaniu oraz regularnych badaniach USG.

Jesteśmy po USG - narządy wewnętrzne w porządku. Nerki, wątroba, śledziona czyste.
2 guzki na sutkach są. Jeden się znacznie zmniejszył i jest ledwo wyczuwalny. Drugi jest taki jaki był tydzień temu.
Guz na udzie wygląda nieładnie - Tomek mówi, że tłuszczak to to nie jest z pewnością.
Jest wrośnięty w ciało. Póki mały - tniemy.

Jesteśmy umówieni na 13 maja - wywalamy guz z uda i tłuszczaka z piersi. Sutki muszą poczekać. Nie da się wszystkiego zrobić na raz.

W sumie wieści są trochę dobre a trochę nie.
__________________
Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić.
Szemrana jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 06-05-2011, 07:25   #125
asher
Już bez Burków :(
 
asher's Avatar
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 2 211
Domyślnie

No to trzymam kciuki
Będziecie wysyłać guza do badania? To może tym razem do Idexxu? Koszt niewiele większy, a za to wynik dużo bardziej miarodajny.
__________________
Śpijcie, kochane Burki (')
Burkowa galeria
asher jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 16-05-2011, 17:01   #126
Szemrana
Małgorzata
 
Szemrana's Avatar
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 8 408
Wyślij wiadomość przez GG do Szemrana
Domyślnie

Jestem winna wpis w tym poście wszystkim, którzy szukają w internecie informacji na temat tego typu nowotworu u psów.

13 maja 2011 został usunięty guz z uda na lewej łapie. Guz wyczułam jeden natomiast zostały wycięte dwa.
Ten drugi cwaniaczek ukrył się obok pierwszego. Oba wrośnięte w mięśnie nogi.
Jednocześnie został usunięty tłuszczak umiejscowiona z przodu klatki piersiowej.
Pies bardzo szybko doszedł do siebie.
Mamy dwa wielgachne szwy pooperacyjne.
Na razie etap pierwszy mamy za sobą. Psica w świetnej formie.
Leciutko zaczerwieniona skóra przy szwie na łapie.
Pierś goi się natomiast znakomicie.
Przez pierwsze dwa dni były podawane środki przeciwbólowe.
Antybiotyk dostała dzisiaj ostatni raz.

Asher - guzy nie pojechały do badania. Wiemy doskonale co psu jest.
A jak niezłośliwe to i tak niczego to nie zmienia.
Ona jest i będzie pod stałym nadzorem weterynarza i pod moimi wyczulonymi na wszystkie zgrubienia łapkami.
Wet kazał przeznaczyć kaskę na masę psich przysmaczków
__________________
Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić.
Szemrana jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 16-05-2011, 17:58   #127
Pysia
Niufomaniaczka
 
Pysia's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Sarnów
Posty: 9 844
Wyślij wiadomość przez GG do Pysia
Domyślnie

Czyli można odetchnąć
Gratuluję wygranej kolejnej bitwy
Pysia jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 03-08-2012, 04:38   #128
Szemrana
Małgorzata
 
Szemrana's Avatar
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 8 408
Wyślij wiadomość przez GG do Szemrana
Domyślnie

W czwartek 26 lipca 2012 po pięcioletniej bitwie o życie, Seksika pokonał nowotwór.
W maju skończyła 12 lat.
Minęło 5 lat od pierwszego guza, który pojawił się na łapie.
I tak sobie myślę, że mimo wszystko tę bitwę z nowotworem wygraliśmy.

Nie znalazłam nigdzie informacji, aby pies z takim rozpoznaniem żył dłużej niż ok 700 dni i to jedynie w sytuacji, kiedy przerzuty dotyczyły przez dłuższy czas przestrzeni podskórnych
My dostaliśmy od losu tych dni ponad 1800.

W międzyczasie pojawiły się w internecie publikacje dotyczące naczyniaka.
Kiedy moja sunia zachorowała właściwie nie było nic.
Pies miał szczęście, że guzy pojawiały się właśnie w tkankach podskórnych.
Pilnowałam przez te lata, żeby każde nowe tatałajstwo było jak najszybciej usunięte.
Każdy z tych guzów był natychmiast chirurgicznie usuwany.
W związku z tym, że guzki były małe pies bardzo szybko dochodził do siebie.
Poza tym co pół roku obowiązkowe USG, EKG, rentgen oraz badania krwi.

1 lipca tego roku kilka godzin po kąpieli pojwiło się pokasływanie.
Byłam święcie przekonana, że zwyczajnie ją przeziębiłam.
Podany antybiotyk podziałał na 2 dni. Potem wróciło pokasływanie.
Zmiana antybiotyku ale i on nie pomagał.
Niestety w tym czasie nie było naszego weterynarza - wyjechał na urlop.
Wrócił po tygodniu (7 lipca) i od razu pojechałam do niego.

USG wykazało duże ilości płynów w brzuszku i niestety w worku osierdziowym.
Badanie krwi prawidłowe poza białymi krwinkami - tych było 30 a norma to 7,0-15,0 G/l
EKG nie wykazało żadnych zmian ale niepokojące było bardzo wysokie tętno ok 190 uderzeń.

Nasz weterynarz zrobił ponownie USG szukając przyczyn.
Maleńki guzek w śledzionie mógł dawać takie objawy jednak psica coraz bardziej słabła.
Bywało, że truchtała sobie całkiem żwawo i nagle traciła siły i nie miała siły iść.
Śledziona to nie był dobry trop.
Okazało się niestety, że guz tym razem umiejscowił się w mięśniu sercowym.
Wtedy też dowiedziałam się, że nie ma już dla niej ratunku.

Psica dostała baterię leków wspomagających pracę serca oraz furosemid na "spędzenie" zbierajacych się w organiźmie płynów.
Czuła się dość dobrze tylko te "napady" zmęczenia były coraz bardziej widoczne.
Ponowne USG po kilku dniach pokazało, że w brzuszku nie ma wody natomiast w worku osierdziowym jest go niestety coraz więcej.
Tak minęło ok 10 dni. W międzyczasie zostały zmienione niektóre leki.
Niestety po tym czasie pies zaczął słabnąć coraz bardziej.
Nie dotyczyło to jednak jedzonka - apetyt nadal był wilczy

26 lipca zaczęło się "coś" niedobrego dziać. Brzuszek wyraźnie wzdęty. Od rana mimo podawania 3 x dziennie furosemidu
psica niewiele siusiała. ok 18 zaczęła się kręcić na posłaniu - dość często zmieniała pozycję i widać było, że coś jej dokucza.
Pojawił się dziwnie cięzki oddech
Zadzwoniłam po naszego weterynarza. Przyjechał około godz 21,20
Po zbadaniu okazało się, że brzuszek wypełniony jest płynem, tętno 210 i coraz cięższy oddech.

Byliśmy gotowi o ile można być gotowym na odejście ukochanego psa.
Bardzo nie chciałam żeby cierpiała.
O godzinie 21,37 Seksi odeszła.

Tak zakończyła się 5-letnia bitwa z naczyniakiem krwionośnym mięsakowym ale ja osobiście postrzegam te 5 lat w kategoriach "cudu"

Wszystkim właścicielom czworonogów chcę w tym miejscu dodać otuchy.
Walczcie, bo cuda się zdarzają. Pilnujcie nowych guzów - nie czekajcie aż urosną.
Przy tym rodzaju nowotworu chirurgiczne ich usunięcie to jedyny sposób leczenia.
Im szybciej tym lepiej.

I mój weterynarz - Tomasz Kuszewski - lekarz z sercem, świetną chirurgiczną ręką, lekarskim nosem.
To On jest sprawcą tego cudu. Dziękuję Tomku !!!

I na koniec tej opowieści o wspaniałym psie, cudownym lekarzu i cudzie podaję kilka linków do artykułów
na temat mięsaków u psów. Wszystkie dotyczą nowotworów naczyniowych

Życzę zdrowia waszym psom, powodzenia w walce. Życzę mądrych weterynarzy i wiary, że walczyć warto.

Nowotwory naczyniowe u kotów i psów
http://www.vetpol.org.pl/www_old/ZW2...tow_i_psow.pdf

Nowotwory śródpiersia
http://www.vetpol.org.pl/www_old/ZW2008/2008_01_01.pdf

Rokowanie u pacjentów
http://www.vetpol.org.pl/www_old/ZW2...06%20%2004.pdf
__________________
Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić.

Ostatnio edytowane przez Szemrana; 03-08-2012 o 05:20
Szemrana jest wylogowany/a   Zacytuj
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:57.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.