Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Wszystko o psach > Weterynaria

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
  #16  
Przeczytany 08-08-2007, 18:10
szkotka's Avatar
szkotka szkotka jest wylogowany/a
młody fotografik
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: zadupkowo
Posty: 1 129
Wyślij wiadomość przez GG do szkotka
Domyślnie Re: Sterylizacja

Cytat:
Napisał Marta i Wika
Cytat:
Napisał szkotka
Kogo sunie miały tą operacje ?? czy były jakieś powikłania ?? . Moja Tekila była razem z Fionką w pon. i było dobrze ale potem Tekila nie trzymała moczu ale dzieki tebletką jej przeszło czy to normalne ??
Dopiero teraz doczytałam, że sunie są świeżo po operacji. Ja myślę, że nietrzymanie moczu krótko po operacji to nie jest taki wielki problem. Nasz Czaruś po kastracji miał z tym problem 2-3 dni, a potem mu minęło. Gorzej, jeśli zostanie.
Nie nie już jest wszytko ok troszkę było to nie do zniesienia.
__________________
Zacytuj
  #17  
Przeczytany 08-08-2007, 20:58
coztego's Avatar
coztego coztego jest wylogowany/a
Psiakościanka
Administrator
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Śląsk
Posty: 9 100
Domyślnie

Cytat:
Napisał szkotka
To tak jak moja Tekilka tylko ,że jej już to przeszło ale dostała silne leki i w czwartek jedziemy do zdjęcia szwów
Nie tak jak Twoja Tekilka, bo posterylizacyjne nietrzymanie moczu pojawia się najwcześniej jakieś pół roku po sterylce.
Takie problemy bezpośrednio po zabiegu to inna para kaloszy...
__________________
1% dla Fundacji Szara Przystań KRS: 0000288303
Zacytuj
  #18  
Przeczytany 08-08-2007, 21:34
szkotka's Avatar
szkotka szkotka jest wylogowany/a
młody fotografik
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: zadupkowo
Posty: 1 129
Wyślij wiadomość przez GG do szkotka
Domyślnie

aha czyli twoja psinka od początku nie miała to masz racje pomyliłam połke z kaloszami ;p;p
__________________
Zacytuj
  #19  
Przeczytany 09-08-2007, 23:35
Ewkaa's Avatar
Ewkaa Ewkaa jest wylogowany/a
Bokseroholik
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Bokserów
Posty: 7 042
Wyślij wiadomość przez Skype do Ewkaa
Domyślnie

U nas sterylka była po pierwszej cieczce, Moira miała 8 miesięcy. Zabieg poszedł szybko, wszystko ładnie się zagoiło i dzisiaj ledwo widać że w ogóle była cięta.
__________________
"Żaden dzień nie jest podobny do drugiego, każde jutro kryje w sobie cud, magiczną chwilę, która burzy stare światy i tworzy nowe gwiazdy."


Zacytuj
  #20  
Przeczytany 10-08-2007, 01:01
Behemot's Avatar
Behemot Behemot jest wylogowany/a
MaSONIErka
Administrator
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 17 212
Domyślnie

Cytat:
Napisał Ewkaa
U nas sterylka była po pierwszej cieczce, Moira miała 8 miesięcy. Zabieg poszedł szybko, wszystko ładnie się zagoiło i dzisiaj ledwo widać że w ogóle była cięta.
to chyba dosc wczesnie miala pierwsza cieczke? jaka to rasa? bokser? wydawalo mi sie, ze duze psy pozniej dojrzewaja no, ale widocznie sa to roznice indywidualne
__________________

Zacytuj
  #21  
Przeczytany 10-08-2007, 09:34
szkotka's Avatar
szkotka szkotka jest wylogowany/a
młody fotografik
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: zadupkowo
Posty: 1 129
Wyślij wiadomość przez GG do szkotka
Domyślnie

Też tak myślałam ale chyba jest tak jak mówisz ale to naprawde bardzo szybko
__________________
Zacytuj
  #22  
Przeczytany 10-08-2007, 22:10
Blow's Avatar
Blow Blow jest wylogowany/a
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdynia/Olsztyn
Posty: 28 728
Wyślij wiadomość przez GG do Blow
Domyślnie

Zastanawiam się nad kastracją Fadzika.
<yślę,że to najlepszy czas-ma trochę ponad 8 miesięcy i zaczynają się pojawiać dosyć "samcze" zachowania
Poza tym pragnę uniknąć paru innych ewentualnych,oczywistych prblemów związanych z seksualnością psa.
Może mi ktoś opisać krok po kroku jak wyglądał CAŁY przebieg??Przed zabiegiem,w trakcie i,co najważniejsze,zaraz po i dłużej??Ile wynosi ok. całkowityu koszt??
__________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie
może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo
zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Zacytuj
  #23  
Przeczytany 10-08-2007, 22:33
Marta i Wika's Avatar
Marta i Wika Marta i Wika jest wylogowany/a
Kundloklikacz
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 672
Domyślnie

Niedawno kastrowaliśmy Czarusia. Zapłaciliśmy w sumie 100 zł. Tzn. 60 zł + koszt narkozy, leków - to wychodzi różnie u różnych psów.

Najpierw pies dostaje zastrzyk lub zastrzyki wyciszające, uspokajające, które mają spowodować że zaśnie. Taki "Głupi Jaś". U nas to długo trwało, bo Czaruś jest nadpobudliwy i nie chciał zasnąć i musiał dostać dodatkową dawkę, ale generalnie to powinno być 10-20 minut. Pies zasypia, warto poprosić o jakieś spokojne miejsce, jakiś kącik w gabinecie gdzie nic nie będzie przeszkadzać. Pies zasypia, wtedy wet bierze go na salę operacyjną, tam dostaje narkozę i wet ciacha co trzeba... my czekaliśmy w poczekalni. U nas znów było dość długo, bo Czaruś był oporny na działanie leków, ale nie powinno to trwać dłużej niż pół godziny. No i potem piesek się wybudza, z narkozy szybko, z głupiego jasia dłużej. Powinno się wziąć jakiś koc żeby go przykryć, otulić, bo organizm po lekach się wychładza. Pies może się dziwnie zachowywać, słyszy ale nie widzi albo widzi inaczej, jak to po dragach nie do końca poznaje, może warczeć, nie trzyma się na nogach... Lepiej żeby do końca dnia zapewnić mu spokój, przyćmione światło, osobny pokój. No i kołnierz koniecznie.

Przed operacją pies 24 godziny nie powinien jeść, po operacji też jakiś czas nie, bo po tych lekach może wymiotować i zadławić się.

To tak w skrócie...
Zacytuj
  #24  
Przeczytany 10-08-2007, 22:43
M10M's Avatar
M10M M10M jest wylogowany/a
Hamlet i koty
Moderator
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 42 941
Domyślnie

Hamlet miał sterylkę w wieku ponad roku. W dodatku - jak to z Hamletem - wszystko było inaczej, niż u większości psów. Po powrocie do domu Hamlet bardzo szybko się obudził i próbował wstawać ale go przekonałam, że jeszcze sobie poleżymy. Rano obejrzałam psa a tam wielkie spuchnięte kule i zero szwów. Przerażona zadzwoniłam do weta a ten mi na to, że tak ma być. Opuchnięte będą a szwów nie ma. Pies może lizać do woli i nic się nie dzieje.
Ta metoda ma dobre i złe strony. Pies nie nosił kołnierza, nie musiałam go pilnować itp. Pewnie istniało ryzyko zabrudzenia rany ale Hamlet jest dużym psem i "nie szoruje brzuchem po ziemi". Taka rana dłużej się goi - trwało to około 2 tygodni, może nawet kilka dni więcej.... Już na drugi dzień po zabiegu (robionym wieczorem) Hamlet chodził normalnie, po dwóch dniach biegał.
Nie chcę Cię martwić ale sterylizacja nie wpłynęła na dominujące zapędy Hamleta. Nadal po pierwszych zapoznawczych obwąchaniach próbuje wejść na każdego spotkanego psa - bez względu na płeć. Jeśli tamten się nie zgodzi, to mój się nie upiera ale 3 tygodnie po zabiegu "zaliczył" suczkę - ja byłam przekonana, ze Hamlet nie będzie chętny a właściciel suczki niefrasobliwie stwierdził "a myślałem, że już jej się cieczka skończyła.... wczoraj".
Za psa wielkości Hamleta (prawie briard) płaci sie u nas 150 zł.
__________________
Zacytuj
  #25  
Przeczytany 10-08-2007, 23:23
Blow's Avatar
Blow Blow jest wylogowany/a
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdynia/Olsztyn
Posty: 28 728
Wyślij wiadomość przez GG do Blow
Domyślnie

Dzięki wielkie!
Choc w dalszym ciągu zachęcam gorąco do obnażenia swych historii w tym temacie,bo tyle jest różnic w przebiegu ilepsów tak naprawdę więc fajnie dowiedzieć się różnych rzeczy
Względy dominacji...Są....i mam cichą nadzieję,ze w jakimś,może choć malutkim stopniu kastracja je "wyciszy",choć jeśli będzie inaczej-nie będe płakać
Mojemu psu po prostu jajka zupełnie nie są potrzebne,a jeśli kastracja może uchronić mojego Kluska w dalekiej przyszłości od strasznych chorób a także zaoszczędzić ewentualnym szczeniakom cierpienia przez niekontrolowany rozród...To dlaczegóżby nie??
Odnośnie popędu płciowego...Ten zabieg to tylko wycięcie jajców Przysadka mózgowa nadal pracuje....Część hormonów nadal jest produkowana...Tego nie można wyeliminowac całkowicie
Generalnie jestem nastawiona bardzo "ZA"
Korzyści wynikające z zabiegu nie są jakoś superznaczące,nawet prawdopodobieństwo zapłodnienia suki jest małe ale po co ryzykować,kiedy można mieć totalny spokój i 100% pewności,ze nikt Ci nie przylezie po alimenty??
Podobno kastracja powoduje mniejsze tendencje do ucieczek i znaczenia terenu ale...nie jestem co do tego pewna
__________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie
może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo
zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Zacytuj
  #26  
Przeczytany 10-08-2007, 23:31
M10M's Avatar
M10M M10M jest wylogowany/a
Hamlet i koty
Moderator
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 42 941
Domyślnie

Cytat:
Napisał Blow
Korzyści wynikające z zabiegu nie są jakoś superznaczące
Są znaczące. Pomijając niechciane szczeniaki, których tyle wciąż się bez sensu rodzi. Pies nie wariuje, kiedy w okolicy jest suka z cieczką, ba, może nawet spokojnie koło niej przejść. Nie ucieknie do niej i nie będzie wył, kiedy suczka sąsiadów będzie miała cieczkę. Mam psa kastrowanego i niekastrowanego - uwierz mi - różnica jest kolosalna
Cytat:
Napisał Blow
Podobno kastracja powoduje mniejsze tendencje do ucieczek i znaczenia terenu ale...nie jestem co do tego pewna
Hamlet wychodzi na dwór, podnosi łapę, załatwia co miał do załatwienia i idzie dalej. Nie staje przy każdym drzewku, krzaczku, kamyczku..... Owszem - węszy i jak biegnie luzem to sprawdza kto był tu wcześniej, ale nie odczuwa potrzeby zaznaczenia, że przy każdym krzaku on też był....
__________________
Zacytuj
  #27  
Przeczytany 10-08-2007, 23:38
Blow's Avatar
Blow Blow jest wylogowany/a
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdynia/Olsztyn
Posty: 28 728
Wyślij wiadomość przez GG do Blow
Domyślnie

AD korzyści:jest jeszcze dalszy ciąg mojej myśli
co do zachowań...:wydaje mi się,że to sprawa stricte indywidualna,bo wiem,że zdarzają się przypadki,iż prawie w ogóle nie dostrzega się zmian....Opinie są podzielone...Mój wet twierdzi,że psia psycha aż tak się nie zmienia,jednakk ja swoje wiem
Sąsiad z bloku ma kastrowanego spaniela.Brutus,pomimo,że kastrowany-w dalszym ciągu odczuwa jakieś napięcie,pobudzenie...
Dlatego ma swoją specjalną poduszkę,z którą może dowoli kopulować
Wątpię,żeby miało to znaczenie dominacyjne nad przedmiotem
__________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie
może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo
zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Zacytuj
  #28  
Przeczytany 10-08-2007, 23:54
M10M's Avatar
M10M M10M jest wylogowany/a
Hamlet i koty
Moderator
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 42 941
Domyślnie

Cytat:
Napisał Blow
Dlatego ma swoją specjalną poduszkę,z którą może do woli kopulować Wątpię,żeby miało to znaczenie dominacyjne nad przedmiotem
Mimo, ze miałam kilka psów, jakoś do tej pory, na szczęście, nie trafiłam na takiego, który wyżywałby się na ludzkich nogach albo poduszkach, więc na ten temat nie będę się wypowiadać
__________________
Zacytuj
  #29  
Przeczytany 10-08-2007, 23:59
Blow's Avatar
Blow Blow jest wylogowany/a
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdynia/Olsztyn
Posty: 28 728
Wyślij wiadomość przez GG do Blow
Domyślnie

HEHE
Ja pozostaję w nadziei,że mój Klusek tak nie będzie robił
Chociaż również żaden z moich psów do tej pory się tak nie wykazywał na szczęście.
__________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie
może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo
zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Zacytuj
  #30  
Przeczytany 11-08-2007, 08:50
Marta i Wika's Avatar
Marta i Wika Marta i Wika jest wylogowany/a
Kundloklikacz
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 672
Domyślnie

U Czarka weterynarz założył oprócz szwu rozpuszczalnego również normalne szwy wzmacniające, zewnętrzne. Argumentował to tym, że moszna po zabiegu kurczy się (rzeczywiście się kurczyła) i to źle działa na szwy rozpuszczalne, mogą się przemieścić, pofałdować itp. Czaruś nosił kołnierz 10 dni i wszystko nim demolował :-)

Przy wybudzaniu Czarek też wcale nie chciał leżeć i chodził nieprzytomny w kółko po pokoju, czasem podobno tak jest, że psy się pobudzają. Zasnął dopiero jak przywiązaliśmy do na smyczy.

Wika natomiast miała sterylkę metodą małego cięcia, szew kosmetyczny do wewnątrz, żadnego kołnierza, było super.
Zacytuj
Odpowiedz

Słowa kluczowe
sterylizacja

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:01.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.