Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Galeria > Ilustrowane pogaduszki – Galeria

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 16-02-2018, 16:34   #8701
M10M
Hamlet i koty
Moderator
 
M10M's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 42 911
Domyślnie

Cytat:
Napisał Ina Zobacz post
(...) A Ponek wyrasta na fajnego chłopaka
Wygląda całkiem ładnie, tylko charakterek ma nieodpowiedni
Cytat:
Napisał BabaJagha Zobacz post
Fajnego futrzaka wzięłaś chociaż troszkę zdziwiłam się, że rasowy (bynajmniej nie jest to wada ) - myślałam, że będzie to kolejny szlachetnie urodzony mieszaniec, jak Hamlet
Żałuję trochę tej decyzji.
Prawdę mówiąc próbowałam wziąć psiaka za schroniska, gdzieś w Polsce - przez jakąś organizację działającą w tamtejszym schronisku. Ustalanie czy jestem odpowiednią osobą zajęło tyle czasu, że psa w tym czasie zabrał ktoś inny. Trochę mnie to zniechęciło. A branie psa z naszego schroniska wydaje mi się trochę ryzykowne - mogę na spacerze trafić na byłego właściciela, albo znaleźć się w pobliżu byłego miejsca zamieszkania i wszystko mogłoby się zdarzyć...
Cytat:
Napisał BabaJagha Zobacz post
Czytam, jak ogarniasz młokosa - - pamiętam, jak pisałaś mi co robić z moimi gamoniami, bo rozrabiały. Dziś jest dużo lepiej - zazwyczaj zapłotne szczekacze nie robią wrażenia, chociaż czasem jest irytacja i jeż na doopce. Pomaga ciumkanie jak do dziecka cieńkim głosikiem - "Dobry piesek"
Z mijaniem psów to rzeczywiście ciężki temat - zwłaszcza gdy się prują, bo raz, że mam dwójkę, dwa zawsze miałam najgorsze wyobrażenia, ściągałam smycz itp błędy. Człowiek sobie zdaje z nich sprawę, ale kiedy jest awantura to trudno o wszystkim pamiętać. Ja zazwyczaj zawracam, unikam spotkań, schodzę z drogi. Niestety przy dwóch psach jest mi trudno, a nie zawsze mam smaki. (...)
Trzymam mocno kciuki za Ciebie i psiaka i życzę Wam duuuuużo cierpliwości w codziennych ćwiczeniach i pracy Mnie jej czasem brakuje.
Cierpliwości to mi nie trochę a bardzo brakuje
Na spacerze z Hamletem musiałam tylko sprawdzić czy w pobliżu nie biega luzem jakiś duży pies, bo z takimi różnie bywało. Reszta mnie nie obchodziła: menele, małe ujadające burki, biegające dzieci - to wszystko w ogóle nie ruszało mojego psa. Teraz mam oczy dookoła głowy, bo Patapon interesuje się wszystkim - za biegnącymi dziećmi chętnie by pogonił, psy (samce) to wrogowie, podejrzanie zachowujących się ludzi należy obszczekać.
Trudno - jakoś sobie to wszystko powoli układamy i liczę, że z czasem będzie coraz lepiej...
__________________
M10M jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 16-02-2018, 19:34   #8702
BabaJagha
 
BabaJagha's Avatar
 
Zarejestrowany: Aug 2012
Miasto: Łysa Góra
Posty: 2 273
Domyślnie

Cytat:
Żałuję trochę tej decyzji.
Prawdę mówiąc próbowałam wziąć psiaka za schroniska, gdzieś w Polsce - przez jakąś organizację działającą w tamtejszym schronisku. Ustalanie czy jestem odpowiednią osobą zajęło tyle czasu, że psa w tym czasie zabrał ktoś inny. Trochę mnie to zniechęciło. A branie psa z naszego schroniska wydaje mi się trochę ryzykowne - mogę na spacerze trafić na byłego właściciela, albo znaleźć się w pobliżu byłego miejsca zamieszkania i wszystko mogłoby się zdarzyć...
Widocznie tak miało być. Czasu się nie cofnie. Teraz musisz po prostu stawić czoło temu wyzwaniu, jakim jest charakterek Pataponka ....
Trochę te procedury są do bani. Owszem potrzebne, ale i tak to nie oznacza, że pies dobrze trafi. Dużo zwrotów czy dużo zagubień też się trafia. A pewnie wybrałaś psa, który miał dużo chętnych stąd taka sytuacja. Szkoda, że nie miałaś kogoś zaprzyjaźnionego. Przed Rudą Korą chciałam zabrać psa ze schronu, ale TZ nie zgadzał się na wizyty przed i po adopcyjne. Ja się trochę ich bałam (teraz wiem, że niepotrzebnie) Ale los zadecydował, że takiego rudzielca przy drodze krajowej znalazłam. Kiedyś rozmawiałam z koleżanką ze schroniska i powiedziała, że dla mnie oddałaby psa bez wizyty Miło było to słyszeć, ale też na dzień dzisiejszy to taka wizyta nie robiłaby na mnie wrażenia. Przeciwnie, z chęcią mogłabym na taką wizytę zaprosić.
Zabrakło Ci troszkę szczęścia do schroniskowych burków. Ale za to masz nadmiar szczęścia w innej postaci Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni - kto jak nie Ty ogarnie Patapona


Cytat:
Na spacerze z Hamletem musiałam tylko sprawdzić czy w pobliżu nie biega luzem jakiś duży pies, bo z takimi różnie bywało. Reszta mnie nie obchodziła: menele, małe ujadające burki, biegające dzieci - to wszystko w ogóle nie ruszało mojego psa. Teraz mam oczy dookoła głowy, bo Patapon interesuje się wszystkim - za biegnącymi dziećmi chętnie by pogonił, psy (samce) to wrogowie, podejrzanie zachowujących się ludzi należy obszczekać.
Jak ja Cię rozumiem. Dlatego czasem pozwalam sobie na ten luksus i zabieram na spacer tylko jednego psa. Z Ziutkiem wiem, że mogę iść wszędzie bez wstydu, że burek niewychowany. Boże jak ja wtedy odpoczywam .... normalnie szczyty szczęścia ....
__________________
BabaJagha jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 16-02-2018, 20:10   #8703
M10M
Hamlet i koty
Moderator
 
M10M's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 42 911
Domyślnie

Cytat:
Napisał BabaJagha Zobacz post
(...) pewnie wybrałaś psa, który miał dużo chętnych stąd taka sytuacja.(...)
To był ten pies:

Szufladka


Cytat:
Napisał BabaJagha Zobacz post
Jak ja Cię rozumiem. Dlatego czasem pozwalam sobie na ten luksus i zabieram na spacer tylko jednego psa. Z Ziutkiem wiem, że mogę iść wszędzie bez wstydu, że burek niewychowany. Boże jak ja wtedy odpoczywam .... normalnie szczyty szczęścia ....
Najgorsze jest to, że Patapon zna masę komend i jeśli nic go nie rozprasza to pięknie je wykonuje (no i jest warunek podstawowy - mam w ręku smaczki ). Czasami ćwiczymy coś na bulwarze i bywa, że ktoś przypadkiem ogląda i komentuje, jaki to mądry pies...
__________________
M10M jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 16-02-2018, 20:50   #8704
BabaJagha
 
BabaJagha's Avatar
 
Zarejestrowany: Aug 2012
Miasto: Łysa Góra
Posty: 2 273
Domyślnie

Cytat:
To był ten pies:
No kudłacz fajny ....
Teraz jak przeglądam FB (mam sporo stron ze schronisk i "znajomych" wśród wolontariuszy czy osób prowadzących fundacje - to sporo jest psiaków, o których myślę, że takiego mogłabym mieć.... no ja jeszcze poczekam na zmiany, bo moje póki co za TM się nie wybierają a nawet 11-letni Ziutek tak myknął ze stołu u pani wet, że nie tylko ja ale i ona była zaskoczona energią mojego staruszka ....

Cytat:
Najgorsze jest to, że Patapon zna masę komend i jeśli nic go nie rozprasza to pięknie je wykonuje (no i jest warunek podstawowy - mam w ręku smaczki ). Czasami ćwiczymy coś na bulwarze i bywa, że ktoś przypadkiem ogląda i komentuje, jaki to mądry pies...
Bo jest mądry, tylko ma swoje zdanie ....
Nie martw się, moje też są za-żarcie pracujące ....
__________________
BabaJagha jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 16-02-2018, 21:25   #8705
M10M
Hamlet i koty
Moderator
 
M10M's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 42 911
Domyślnie

Cytat:
Napisał BabaJagha Zobacz post
Bo jest mądry, tylko ma swoje zdanie ....
Trzeba było brać bordera
Kiedy patrzę co robi madziastka ze swoimi psami to z jednej strony zazdroszczę, ale z drugiej pojawia się refleksja, że chyba bym nie dała rady z psem, który wciąż chce coś robić...
__________________
M10M jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 17-02-2018, 22:00   #8706
BabaJagha
 
BabaJagha's Avatar
 
Zarejestrowany: Aug 2012
Miasto: Łysa Góra
Posty: 2 273
Domyślnie

Cytat:
Napisał M10M Zobacz post
Trzeba było brać bordera
Kiedy patrzę co robi madziastka ze swoimi psami to z jednej strony zazdroszczę, ale z drugiej pojawia się refleksja, że chyba bym nie dała rady z psem, który wciąż chce coś robić...
Widzisz, a ktoś inny by umarł z nudów z kanapowcem. dobrze, że mamy wybór

Wiesz w Pasłęku z schronisku są niepełnosprawne onki z Ukrainy. Bardzo często opiekunowie pokazują na filmie jaką onki zrobiły w nocy rozpierduchę. Wszystko wtedy dookoła wybucha, zwłaszcza wypełnienie kołder. Mieć w domu takiego niszczyciela, to szału by dostał. Jakoś tak przemknęło mi wtedy, że jakby psiny miały zajęcie, toby tak nie szalały. No ale w schronisku, tyle psów do ogarnięcia.... schronisko jednak, co trzeba powiedzieć prowadzone jest naprawdę wzorowo ....
__________________
BabaJagha jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 17-02-2018, 22:31   #8707
iwonemi
 
iwonemi's Avatar
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Miasto: Dziesiąta ale nie wieś
Posty: 814
Domyślnie

Tak sobie wyobraziłam siebie- nie, absolutnie nie życzyłabym sobie wizyty poadopcyjnej w moim domu. Nie wyobrażam sobie, że obce osoby wchodzą mi do domu i kąty przepatrują! Owszem, chętnie zapraszam do siebie rodzinę i przyjaciół ale to moja decyzja!
Ja myślę, że mamy u siebie zawsze swojego ,, psa życia". Na ten konkretny czas. U mnie był to już czas kudłaczki przygarniętej z ulicy, czas jamnika, czas Emmy. Teraz moim ,, psem życia" jest Witek. Cudny, kochany pies. A Patapon Emciu jest teraz Twoim psem życia i nie ma co przed samą sobą udawać, że jest inaczej! Przecież to z jego min widać! No i powiewa!
__________________
Nie lubię beagli i kotów wcale!
iwonemi jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 18-02-2018, 09:01   #8708
M10M
Hamlet i koty
Moderator
 
M10M's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 42 911
Domyślnie

Cytat:
Napisał BabaJagha Zobacz post
Wiesz w Pasłęku z schronisku są niepełnosprawne onki z Ukrainy. Bardzo często opiekunowie pokazują na filmie jaką onki zrobiły w nocy rozpierduchę. Wszystko wtedy dookoła wybucha, zwłaszcza wypełnienie kołder.
Zaraz mi się przypomniała Kra
Cytat:
Napisał iwonemi Zobacz post
Tak sobie wyobraziłam siebie- nie, absolutnie nie życzyłabym sobie wizyty poadopcyjnej w moim domu. Nie wyobrażam sobie, że obce osoby wchodzą mi do domu i kąty przepatrują!
Nie wiem co miało wyniknąć z tej wizyty - panienka usiadła, wypiła herbatę, obejrzała zdjęcia Hamleta i kotów wiszące na ścianie, pogłaskała koty i poszła.
Cytat:
Napisał iwonemi Zobacz post
Ja myślę, że mamy u siebie zawsze swojego ,, psa życia". Na ten konkretny czas.(...) A Patapon Emciu jest teraz Twoim psem życia i nie ma co przed samą sobą udawać, że jest inaczej! Przecież to z jego min widać! No i powiewa!
Pewnie, że tak. W dodatku to niezłe życiowe doświadczenie. A, że nie jest ideałem... trudno, poczekam - kiedy już będzie staruszkiem na pewno dorobi się miana idealnego psa
Ja w ogóle nie rozumiem ludzi takich jak poprzedni właściciele Hamleta. Mieli psa przez ponad pół roku, po czym oddali go, bo im nie odpowiadał. Wzięli kolejnego i po jakimś czasie znowu chcieli go oddać. Zresztą w sąsiednim domu był border (albo prawie border). Był sobie przez rok, a potem zniknął. Okazało się, że oddali go "na wieś", bo za bardzo szalał...
Powinni mieć psa - robota. Wyłączali by go na całe dnie a czasami włączali, żeby się przez pół godziny pobawić
__________________
M10M jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 21-02-2018, 15:47   #8709
M10M
Hamlet i koty
Moderator
 
M10M's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 42 911
Domyślnie

Byliśmy z Ponikiem na polach.
Takie coś biegało... :



Pońcio pozował w suchych trawach:



A w drodze powrotnej przez dobry kwadrans produkował się nad nami bielik:





W ogóle straszny ruch był na niebie:







Niektórzy chyba nawet mieli do siebie jakieś pretensje...:



Bliskiego spotkania jasnego ptaka z ciemnym, na jasnym niebie mój aparat nie uchwycił zbyt dobrze - pomieszały mu się pomiary światła, a na ręczne zabawy nie było czasu :



Przy takich popisach na niebie skromny bielaczek na środku rzeki to już mały pikuś :



__________________
M10M jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany Wczoraj, 23:51   #8710
BabaJagha
 
BabaJagha's Avatar
 
Zarejestrowany: Aug 2012
Miasto: Łysa Góra
Posty: 2 273
Domyślnie

Cytat:
Zaraz mi się przypomniała Kra
A Kra to... ?

Cytat:
Nie wiem co miało wyniknąć z tej wizyty - panienka usiadła, wypiła herbatę, obejrzała zdjęcia Hamleta i kotów wiszące na ścianie, pogłaskała koty i poszła.
No właśnie chyba nie wynikło nic .... było, minęło .... czasem po prostu widać, że na wizyty przychodzą osoby niekompetentne.
__________________
BabaJagha jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany Dzisiaj, 09:07   #8711
M10M
Hamlet i koty
Moderator
 
M10M's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 42 911
Domyślnie

Cytat:
Napisał BabaJagha Zobacz post
A Kra to... ?
Kra to najbardziej niesamowity pies, o jakim słyszałam. Śledziłam jej poczynania jeszcze na dogomanii... Tam jest początek jej historii.
U nas też jest jej wątek
__________________
M10M jest wylogowany/a   Zacytuj
Odpowiedz

Słowa kluczowe
atlas ptaków, czczewskie mosty, kocia mafia objada Hamleta, Król_Lew, kryptoagresor, miszczyni drobiu wodnego, Nieprawdopodobnie Chudy Yeti, Omlecik Czeczewski, Omlet z rana jak śmietana ;), Omlet_Top_Model, psychoterapeuta Hamlet, Ptaky, samobieżny tartak, wszystko kudłate, ZOOwyprawy

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 16:06.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.