Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Wszystko o psach > Wychowanie

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 09-11-2007, 20:38   #1
Gosia i Zagraj
Moderator
 
Gosia i Zagraj's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 6 812
Domyślnie "Za potrzebą" - ile razy dziennie?

Zagrajek ma rok i miesiąc. Wczoraj udało mi się wyjść z nim na spacer tylko 4 razy. Oczywiście nie chodzi mi tylko o sam spacer, ale o wyjście za potrzebą, a głównie o sikanie. Czasem bywa, że musimy wychodzić i 6 razy Pierwszy raz wychodzi o 8mej, ostatni o 23, noc przesypia bardzo ładnie bez żadnych wpadek. Zastanawiam się czy tak częste wychodzenie w jego wieku jest normalne Jest psem pobudliwym, zemocjonowany pije dużo wody np. w zabawie, ale wczoraj starałam się go wyciszyć, dużo chodzenia, mało zabawy, trochę ćwiczeń i do tego w trakcie spaceru, brak dostępu do wody. Udało się do tego stopnia, że dziś rano obudził się o 8.45, a zwykle budzi się o godzinę wcześniej Dziś, niestety pogoda pokrzyżowała rytm dnia, spacery były krótkie z racji deszczu, ale niestety musiały być częściej. Do tego, jako, że Zagraj nie chce wchodzić na takie mokre trawniki, strajkuje z qpą Wczoraj zrobił 4, na każdym spacerze jedną, dziś tylko jedną, a już w windzie puszczał bąki . W takim wypadku, każde jego kręcenie się koło mnie, proszenie, odczytuję jako konieczność wyjścia, no i wychodzimy, mniej więcej co 3 godziny Jak to wygląda u was?
__________________
Gosia i Zagraj jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-11-2007, 21:08   #2
Behemot
MaSONIErka
Administrator
 
Behemot's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 17 212
Domyślnie

My wychodzimy 4 razy dziennie, czasami 5.
Pierwszy spacer - ok. 7.
Drugi - ok. południa
Trzeci - ok. 16.
Czwarty - ok. 21-22.
I czasami jeszcze tuż przed snem.
Kupki są 1-3 razy dziennie, przeważnie 2.
Większość moich znajomych, którzy pracują poza domem, wychodzi ze swoimi psami 3 razy dziennie. Ja pracuję w domu, więc mogę wychodzić częściej. Myślę jednak, że gdyby pojawiła się taka potrzeba, Sonia przestawiłaby się na 3 spacery.
U Soni częstotliwość spacerów wynika raczej z tego, że ona potrzebuje dość dużo ruchu, niż z tego, że musi się co 4 godziny załatwić. Czasami się zdarza, że na spacerze jest tak zaaferowana zabawą, że zapomina się załatwić i wtedy bez problemu wytrzymuje do następnego spaceru.

Myślę, że tak samo jak u nas, i u Was częstotliwość spacerów jest kwestią przyzwyczajenia i tego, że Zagrajek ma Cię zawsze "pod ręką" Ja kiedyś też miałam wrażenie, że zawsze, kiedy Sonia się kręci po mieszkaniu, czegoś ode mnie chce - to znaczy, że ma pełen pęcherz. A często jest po prostu tak, że piesek nie wie, co z sobą zrobić, czy trochę się nudzi. A gdybyś w takich chwilach spróbowała go "przetrzymać", zająć zabawą? Spacery co 3 godziny to jednak dość męczące

Na koniec jeszcze jedno: moja znajoma z bloku ma boksera w wieku Zagraja, z którym wychodzi... 8 razy dziennie Nie dlatego, że pies tak często musi się załatwiać, ale dlatego, że się nudzi. Na spacerach chodzi zawsze na smyczy, bo ucieka, więc nie może spożytkować energii - więc spacery muszą być częste.
__________________

Behemot jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-11-2007, 21:21   #3
nessie00
MOPSiara
 
nessie00's Avatar
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Warszawa-Gocław
Posty: 4 219
Domyślnie

Ja wychodzę z mopsiastymi 3 razy, rano ok.6, potem ok.14 i wieczorem od 19 do 20(dłuższy, godzinny spacer).Wychodzimy w tym systemie od małego i bardzo szybko załapały,że to są nasze stałe pory i przestały załatwiac potrzeby w domuCzęściej nie dam rady, chyba to zrozumiały
Ostatnio poranny spacer nam się lekko przesunął, bo Ninka budzi się ok.4.30, do 5 próbuję ją ugłaskiwac, a potem się zwlekam
Koopki są po jednej (Tofik czasem dwie) na jednym spacerze
__________________
www.mopsywpotrzebie.pl
nessie00 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-11-2007, 21:29   #4
Puli
Mopomaniaczka
Moderator
 
Puli's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 13 413
Domyślnie

Cytat:
Na koniec jeszcze jedno: moja znajoma z bloku ma boksera w wieku Zagraja, z którym wychodzi... 8 razy dziennie Nie dlatego, że pies tak często musi się załatwiać, ale dlatego, że się nudzi. Na spacerach chodzi zawsze na smyczy, bo ucieka, więc nie może spożytkować energii - więc spacery muszą być częste.
Ja chyba nigdy nie zrozumiem irracjonalności ludzkiego gatunku.
Nie wpadła na to zeby pójść z psem do szkoły, nauczyc go przychodzenia na wołanie i zabawy?? To chyba prostsze, tansze i mniej skomplikowane niz włóczenie psa na smyczy 8 x dziennie x 10 lat

Kudły potrzebuja wyjść trzy razy dziennie ale jak sa wykonczone albo pada deszcz to odmawiaja wyjścia po południu. Własnie teraz wyleguja sie od 10 godzin i nie chca sie ruszyć
__________________
Puli jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-11-2007, 21:34   #5
Behemot
MaSONIErka
Administrator
 
Behemot's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 17 212
Domyślnie

Cytat:
Napisał Puli Zobacz post
Ja chyba nigdy nie zrozumiem irracjonalności ludzkiego gatunku.
Nie wpadła na to zeby pójść z psem do szkoły, nauczyc go przychodzenia na wołanie i zabawy?? To chyba prostsze, tansze i mniej skomplikowane niz włóczenie psa na smyczy 8 x dziennie x 10 lat
Nie wpadła na to To jest pani ok. 60-tki, ze staroświeckim podejściem do psów.
Kocha swojego psa, ale wyraźnie nie chce jej się go uczyć, czy z nim bawić. Uprawia drogę na skróty: ciągnie? No to na kolczatkę go. Nie przychodzi na zawołanie? No to chodzi wiecznie na smyczy.
__________________

Behemot jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-11-2007, 21:39   #6
Puli
Mopomaniaczka
Moderator
 
Puli's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 13 413
Domyślnie

No tak, bokser dla takiej osoby to rzeczywiście genialny pomysł
Dość specyficzne ale niestety często spotykane pojmowanie miłosci do psa
__________________
Puli jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-11-2007, 21:46   #7
M10M
Hamlet i koty
Moderator
 
M10M's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 42 961
Domyślnie

Moje psy nie są już takie "smarkate" chociaż jak dostałam Hamleta, to był nieco młodszy od Zagraja - miał 9 miesięcy. Wychodzimy zwykle 4 razy dziennie. Teraz, kiedy nie chodzimy na działkę, no i nie ma mojego męża, pierwsze wyjście jest około 8.00 (chyba, że idę do córki, wtedy o 5.30). Potem w południe jest ten długi spacer. Ostatnio najpierw z obydwoma na kilkanaście minut, bo Atos już nie wytrzymuje długich wypraw, a potem z samym Hamletem, nawet do dwóch, trzech godzin. Chyba, że cały dzień leje, wtedy południowy spacer to też tylko kilkanaście minut, do pół godziny. Około 16.30 przychodzi z pracy córka i zabiera je na kilka minut a potem ja wychodzę z nimi w nocy, zwykle koło północy, bo wtedy mogę je koło domu puścić bez smyczy. Jeśli muszę rano wstać, to wychodzimy wieczorem wcześniej, na smyczy ale za to na trochę dłużej i dalej, niż koło domu. Atos koopki załatwia raz dziennie, Hamlet zwykle ze dwa razy. Wyraźnie sygnalizują, że muszą wyjść częściej, kiedy mają jakieś problemy żołądkowe (rzadko ale bywa).
__________________
M10M jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-11-2007, 22:31   #8
madziasto4
i brytany
 
madziasto4's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdynia
Posty: 15 207
Wyślij wiadomość przez GG do madziasto4
Domyślnie

Moi wychodzą za potrzebą 4 razy (Toro- 1 rok i 2 miesiące, Master- 4 lata), tj:
7 rano, 11-12 w południe, 16-17 oraz 21-22 wieczorem.
__________________
Magda, Toro & Zoom www.eltorado.pl
madziasto4 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-11-2007, 22:48   #9
Behemot
MaSONIErka
Administrator
 
Behemot's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 17 212
Domyślnie

Cytat:
Napisał madziasto4 Zobacz post
Moi wychodzą za potrzebą 4 razy (Toro- 1 rok i 2 miesiące, Master- 4 lata), tj:
7 rano, 11-12 w południe, 16-17 oraz 21-22 wieczorem.
Wręcz identycznie jak u nas
__________________

Behemot jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-11-2007, 22:51   #10
madziasto4
i brytany
 
madziasto4's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdynia
Posty: 15 207
Wyślij wiadomość przez GG do madziasto4
Domyślnie

Cytat:
Napisał Behemot Zobacz post
Wręcz identycznie jak u nas
Oo, rzeczywiście
Optymalne godziny mamy, nieprawdaż?

Ale za cholerę nie wiem ile kupek moje pimpki robią
__________________
Magda, Toro & Zoom www.eltorado.pl
madziasto4 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-11-2007, 23:53   #11
Gosia i Zagraj
Moderator
 
Gosia i Zagraj's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 6 812
Domyślnie

Cytat:
Napisał Behemot Zobacz post
Myślę, że tak samo jak u nas, i u Was częstotliwość spacerów jest kwestią przyzwyczajenia i tego, że Zagrajek ma Cię zawsze "pod ręką" Ja kiedyś też miałam wrażenie, że zawsze, kiedy Sonia się kręci po mieszkaniu, czegoś ode mnie chce - to znaczy, że ma pełen pęcherz. A często jest po prostu tak, że piesek nie wie, co z sobą zrobić, czy trochę się nudzi. A gdybyś w takich chwilach spróbowała go "przetrzymać", zająć zabawą? Spacery co 3 godziny to jednak dość męczące
Sęk w tym, że kiedy już wyjdziemy, to jednak Zagrajek ma czym sikać. On prosi o wyjście, czasem nam się wydaje, że to chyba nie o to chodzi bo przecież nie tak dawno był i wstrzymujemy się, a kilka minut później Zagrajek zaczyna biegać po mieszkaniu i wtedy to już "pożar", po prostu lecimy. Myślę, że powodem tego może być to, że jest bardzo pobudliwy, łatwo się nakręca np. zabawą, wtedy dużo pije wody i koło się zamyka Jak jesteśmy w ogrodzie i aportuje, też co jakiś czas przerywa zabawę i leci do miski z wodą i dużo pije. Nawet zaczęliśmy mu tą miskę zabierać, ale się dopomina. Przy tym wszystkim, Zagrajek nie lubi tych spacerów w okolicach domu i po ulicach, mam wrażenie, że sika tyle aby mu nie ciążyło, a "resztę" zabiera do domu i efektem tego niedługo znowu mu się chce A tych spacerów nie lubi, bo łatwo się stresuje, tak jest od szczeniaczka. Teraz jest już o niebo lepiej, ale najbardziej nie lubi wychodzenia wieczorem, a teraz ciemno robi się szybko.
__________________
Gosia i Zagraj jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 10-11-2007, 00:08   #12
Behemot
MaSONIErka
Administrator
 
Behemot's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 17 212
Domyślnie

Cytat:
Napisał Gosia i Zagraj Zobacz post
Przy tym wszystkim, Zagrajek nie lubi tych spacerów w okolicach domu i po ulicach, mam wrażenie, że sika tyle aby mu nie ciążyło, a "resztę" zabiera do domu i efektem tego niedługo znowu mu się chce A tych spacerów nie lubi, bo łatwo się stresuje, tak jest od szczeniaczka. Teraz jest już o niebo lepiej, ale najbardziej nie lubi wychodzenia wieczorem, a teraz ciemno robi się szybko.
I tu jest sęk tego wszystkiego. Rozumiem, że na osiedlu nie spuszczasz go ze smyczy? Kiedy Sonia jest rozbawiona na maksa bieganiem za piłką, na jednym spacerze może siknąć nawet do 3 razy.
Nie masz w pobliżu terenów, gdzie mogłabyś go spokojnie spuszczać ze smyczy, gdzie mógłby się rozluźnić i porządnie wysikać?
__________________

Behemot jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 10-11-2007, 00:22   #13
Szemrana
Małgorzata
 
Szemrana's Avatar
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 8 408
Wyślij wiadomość przez GG do Szemrana
Domyślnie

czy nie jest tak że chłopcy sikają częściej i więcej ?

Mam wrażenie patrząc na psy znajomych, że chłopaki w tym podlewaniu murków, opon, krzaczków i narozników domów mają mistrzostwo świata.
Gdzie to wszystko w tych ciałkach sie miesci to nie wiem

Moja sucz wychodzi 3 razy dziennie. Czesto dodatkowo jeszcze raz bardzo późnym wieczorem (ok 24) na dosłownie jedno siknięcie.
Kupy 2 - no chyba że nawcina się kości to ilośc kup jest wprost proporcjonalna do
ilości zjedzonych gnatów
__________________
Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić.
Szemrana jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 10-11-2007, 00:25   #14
madziasto4
i brytany
 
madziasto4's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Gdynia
Posty: 15 207
Wyślij wiadomość przez GG do madziasto4
Domyślnie

Cytat:
Napisał Szemrana Zobacz post
czy nie jest tak że chłopcy sikają częściej i więcej ?

Mam wrażenie patrząc na psy znajomych, że chłopaki w tym podlewaniu murków, opon, krzaczków i narozników domów mają mistrzostwo świata.
Gdzie to wszystko w tych ciałkach sie miesci to nie wiem
To jest chyba na zasadzie "dozowania", byle tylko zaznaczyć jak najwięcej murków i drzew
Moi potrafią kilkanaście razy podczas jednego spaceru podnosić nogi
__________________
Magda, Toro & Zoom www.eltorado.pl
madziasto4 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 10-11-2007, 00:38   #15
Behemot
MaSONIErka
Administrator
 
Behemot's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 17 212
Domyślnie

Cytat:
Napisał Szemrana Zobacz post
czy nie jest tak że chłopcy sikają częściej i więcej ?
Ale z drugiej strony suczki mają mniejsze pęcherze, więc częściej muszą siusiać.
Psy sikają często, ale po kropelce, żeby zaznaczyć jak największy teren
A do tego rasy małe mają te pęcherzyki taki maleńkie, że chyba rzeczywiście muszą siusiać dosłownie co chwila Psy ras dużych mają większe pęcherze, więc mogą dłużej wytrzymać, ale jak już siuśną, to całą Niagarą
__________________

Behemot jest wylogowany/a   Zacytuj
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 06:16.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.