Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Wszystko o psach > Wychowanie

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 08-04-2011, 23:22   #1
madzikm
 
madzikm's Avatar
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Miasto: Mielec/Kraków
Posty: 14
Wyślij wiadomość przez GG do madzikm
Domyślnie Jak odzyskać zaufanie psa??

Gaja ma prawie 21 miesiecy, zawsze była kochanym, grzecznym i bardzo ufnym psem. Ufała nam prawie, że bezgranicznie, niczego się nie bała. Po prostu idealny, zesocjalizowany pies. Jakiś czas temu zaczęły się jej problemy zdrowotne. Ostatnie kilka miesiecy jej życia wypełnione są dość częstymi popytami u weta gdzie dostaje zastrzyki i ogolnie jest nieprzyjemnie. Dzielnie to wszystko znosiła jednak ostatnio coś się zmieniło. W zeszły piątek była strerlizowana i kedy w niedzielę wet chciał jej zmienić gazik przy ranie już nie dała tego zrobić spokojnie, dobra to było nieprzyjemne nie dziwię jej się. Ściaganie szwów dzielnie zniosła, ale pogorszył sie jej stan zdrowia i teraz musi wziąć serię zastrzyków, tyle że jest problem bo za nic nie chce sobie dać ich zrobić. Kiedy wet zblizył się do niej ze strzykawką zaczeła na nas warczeć i wierzgać łapkami w przerażeniu. Udał się zrobić tylko 2 na 3 zastrzyki
Przestała nam ufać, jak widzi auto to ucieka, tak samo reaguje na widok strzykawki. Boję się żeby nie przerodziło się to w agresję.
Dodatkowym utrudnieniem jest to, że nie mogę dawać Gaji żadnych smakołyków, ani jedzenia ( oprócz posiłków). Nie reaguje na żadne zabawki jak zbliżamy się do auta, weta czy gdy widzi strzykawkę.

Jak psa przyzwyczaić do takiego niemiłego traktowania ( leczenie będzie trwało do końca jej życia)??
Co musiałabym zrobić, żeby Gaja znowu mi tak bardzo ufała??( niestety już tak nie jest)


Dodam tylko, że na codzień jest normalnym, wesolym psem
madzikm jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-04-2011, 13:40   #2
tofisiek
 
tofisiek's Avatar
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Miasto: Gdynia
Posty: 2 957
Domyślnie

A jeździcie z nią autem tylko do weta?
__________________
tofisiek jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-04-2011, 16:44   #3
madzikm
 
madzikm's Avatar
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Miasto: Mielec/Kraków
Posty: 14
Wyślij wiadomość przez GG do madzikm
Domyślnie

Ostatnio tak bo nie wolno jej było chodzić na forsowne spacery, ale normalnie to przynajmniej raz w tygodniu jedziemy na jakiś super spacer do lasu albo na spotkanie z innymi psami Staram też się chodzić z nią do weta czasem tak o np. tylko się zważyć. Na szczęście mamy świetnego weta i takie cos mu w ogóle nie przeszkadza tylko jeszcze Gaję wytarmosi
Jazda jest dla niej dość stresująca bo ma chorobę lokomocyjną.
madzikm jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-04-2011, 21:52   #4
tofisiek
 
tofisiek's Avatar
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Miasto: Gdynia
Posty: 2 957
Domyślnie

Trudno, żeby pies nie stresował się przed czymś niemiłym... A dlaczego nie możesz jej dawać smakołyków?
__________________
tofisiek jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 09-04-2011, 22:50   #5
coztego
Psiakościanka
Administrator
 
coztego's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Śląsk
Posty: 9 109
Domyślnie

Cytat:
Napisał madzikm Zobacz post
Dodatkowym utrudnieniem jest to, że nie mogę dawać Gaji żadnych smakołyków, ani jedzenia ( oprócz posiłków).
A nie możesz jej dawać jako smakołyków tego co dostaje jako posiłek?
Cytat:
Napisał madzikm Zobacz post
Ostatnio tak bo nie wolno jej było chodzić na forsowne spacery,
Nie trzeba jechać na forsowny spacer Można jeździć na nawet na krótki spacerek, zupełnie niedaleko

U nas w lecznicy psom problemowym czasem daje się zastrzyki na dworze, są na tyle zajęte otoczeniem, gapieniem się na inne psy, że nie zwracają uwagi na szybkie piknięcie, a strzykawkę trzyma się tak, żeby pies nie widział Jest jeszcze taka opcja, żeby zamówić wizytę domową, albo robić zastrzyki samodzielnie w domowym zaciszu.
__________________
1% dla Fundacji Szara Przystań KRS: 0000288303
coztego jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 10-04-2011, 10:13   #6
madzikm
 
madzikm's Avatar
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Miasto: Mielec/Kraków
Posty: 14
Wyślij wiadomość przez GG do madzikm
Domyślnie

Gaja ma zwenątrzwydzielniczą niewydolność trzustki. Każde jedzenie bez podania enzymów= biegunka, może jeść tylko to co jest niemal pozbawione tłuszczu. W jej przypadku jest to sucha karma. Po każdym innym jedzeniu bardzo brzydko się załatwia, chudnie i źle się czuje.

Część zastrzyków robię jej w domu i są one niestety bolesne ( preparat z wit B12) jednak jakoś je znosi.

Teraz męczymy się z przerostem flory bakteryjnej jelit i stanem zapalnym i biedna ma dużo zastrzyków, robi je wet.

Wet już dobrze Gaję zna i stwierdzil, że trzeba coś z jej zachowaniem zrobić bo sam zauważył różnicę. Wczoraj bawił się z Gajką w gabinecie i potem jak Gaja już wyluzowała i nie trzęsła się ze strachu udało jej się zrobić tak te zastrzyki, ze niemal się nie zorientowała
Mam nadzieję, że dzisiaj też to zadziała.

Zastanawiam się tylko jak mogę sprawić, żeby Gaja znowu bez zastanawiania będzie czuła się pewnie przy mnie??
madzikm jest wylogowany/a   Zacytuj
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 16:04.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.