Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Rasy > Grupa VI > Ogary polskie

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 18-04-2009, 21:44   #316
dogaja
Ja jaKO ŚCIgacz
Moderator
 
dogaja's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Karkonosze
Posty: 6 763
Domyślnie

Ciąg dalszy poprzedniego postu


W przyszłym tygodniu klubówka. Czy będzie to tylko okazja do zaprezentowania swoich psów i miłego spotkania towarzyskiego? Czy może także okazja do zrobienia CZEGOŚ DOBREGO DLA RASY? Prawdziwego święta właścicieli i przede wszystkim hodowców tych psów? Dyskusji, bez zahamowań poruszających kontrowersyjne kwestie, poddających w wątpliwość „jedynie słuszną linie naszej partii”, szukających racjonalnych rozwiązań, zmierzających do konfrontacji naukowych poglądów, może nawet buntu, w imię poprawy zdrowia naszych psów?! Bo wypicie naleweczki „za zdrowie Ogarów!” to troszkę mało.
Klub rasy zdobył się na milowy krok (czyżby to z okazji 50-lecia ogarów po wojnie?) – Kongres Ogara i Gończego. Brzmi groźnie. Co tam będzie? Czytam na stronie klubowej:

Kongres Ogara i Gończego polskiego
Tematy prelekcji:
1. „Gończy i Ogar polski oczami sędziego” – Jan Ryk – Prezes Klubu Ogara i Gończego polskiego
2. „Ogar i Gończy polski w słowie pisanym i obrazie – w ojczyźnie rasy" – Gabriela Łakomik – Kaszuba
3. „Choroby i zdrowotność u Ogara i Gończego polskiego” – Jan Ryk – Prezes Klubu Ogara i Gończego polskiego


Nic o planie hodowlanym dla rasy? Hmmm… No, dobrze, skupmy się na tematach. O obrazach nie ma co dyskutować, zajmijmy się konkretami. Punkt 1. „… oczami sędziego” – prelegent: Prezes, punkt 3. o „zdrowotności” – prelegent: Prezes. Tiaaaa… Zanim napiszę o sędziowaniu – to o owej „zdrowotności”.
Ciekawe, co Prezes powie Wam o największym problemie w rasie, nieporównywalnym z żadnym innym problemem zdrowotnym u Ogarów, czyli o ENTROPIUM?
Powie Wam to, co większość chce usłyszeć.

Mogę pospekulować: usłyszycie m.in., że nie tylko Ogary mają problemy z entropium, że Ogar to nie tylko oczy, wymienione zostaną różne psie dolegliwości, które też trafiają się Ogarom, jak wielu innym rasom. Ale już informacji o SKALI tych innych problemów w rasie, na dodatek w porównaniu z ilością psów z ujawnionym entropium, raczej nie usłyszycie (ewentualnie jakieś niejasne informacje, które mają demonizować te INNE sprawy, odwracając uwagę od tamtego), ponieważ ta prelekcja ma za zadanie ROZMYCIE problemu. Narobienie wody z mózgu i umocnienie w Was przeświadczenia, że problem nie jest wart dużego dymu, a zresztą i tak jest już za późno na robienie czegoś w tej kwestii. Ciekawe, czy bardzo się pomylę? (Oj, jak bym chciała!).
Acha! I jeszcze pewnie będzie mowa o tym, że niewiele wiadomo na temat dziedziczenia tej wady, że po psach z ujawnioną wadą zdarzają się psy, u których się ona nie ujawniła i odwrotnie, więc… wiadomo czego nie warto… I coś może o wylewaniu dziecka z kąpielą.

Nie dajcie sobie zamknąć ust takimi uspokajankami. Zawsze możecie ZAPYTAĆ – GŁOŚNO I WYRAŹNIE ZADAĆ WIELE DOCIEKLIWYCH PYTAŃ. Nie mam tylko pewności, czy prelegent jest dość kompetentny, żeby na wiele z nich odpowiedzieć i czy będzie miał wolę, żeby w ogóle wdawać się z Wami w dyskusję?
Zapytajcie o program hodowlany dla rasy, wizję walki z entropium…

Nieumyślne błędy hodowlane można – jak wszystkie błędy – próbować naprawić. Ale żywiołowe działania hodowców (czytaj: po omacku) nie są działaniami naprawczymi i albo utrwalą już istniejące, albo namnożą nowe problemy.
Dajmy na to: jeżeli we wzorcu ogara są określone cechy charakteru i eksterieru tych psów to może powinno to dać do myślenia nawet niedoświadczonym osobom, że pewne cechy idą ze sobą w parze! A dokładniej: zapisane we wzorcu liczne cechy występują wspólnie. To także genetyka.
Oczywiście nie chodzi tu o wpadki sędziowskie, pomyłki, w przypadku pojedynczego psa, któremu dało się papiery hodowlane, chociaż nie powinien ich dostać, ale o masowe działania. To prywatne „widzimisie” niektórych hodowców i ich prywatne wpływy stworzyły takiego Ogara, jakiego dzisiaj mamy.
OBOWIĄZKIEM SĘDZIEGO powinno być zadanie sakramentalnego pytania KAŻDEMU właścicielowi ocenianego przez niego psa: „Czy pies ma wady genetyczne i czy miał robione jakieś zabiegi?”. To nie widzimisie sędziego, czy takie pytanie zada – TO JEGO OBOWIĄZEK!
Sędzia to jest taki ktoś, kto ma stać na straży ZASAD, PRAWA i jeśli nie jest w stanie sam zyskać pewności, co do ocenianych przez siebie zagadnień MA OBOWIĄZEK to badać, a więc i pytać (wystawca może skłamać, co się może często po czasie wydać, więc jest ryzykowne, ale wielu po prostu nie skłamie).
Jeśli sędzia nie pyta: to nie powinno go oburzać posądzenie o – dyskwalifikujące go – nieprzygotowanie zawodowe, bądź celowe przymykanie oka na łamanie prawa, na którego straży powinien stać.
Ocenianie psów na wystawach KYNOLOGICZNYCH ma za zadanie wyłowienie braków i zalet konkretnego zwierzęcia i – dzięki uczciwej ocenie – wyróżnienie tych psów, które zdrowotnie i eksterierowo najlepiej reprezentują rasę. Te psy, po spełnieniu jeszcze bardziej surowych kryteriów na przeglądzie hodowlanym, mogą zdobyć papiery, które oficjalnie zezwalają właścicielom na rozmnażanie tych psów.
Prywatnie jestem zwolenniczką STWORZENIA MOŻLIWOŚCI wystawiania psów, które są piękne eksterierowi i o odpowiedniej psychice, nawet tych mających niewielkie wady, bo miały robione korekty (np. powiek, w związku z entropium). ALE WYSTWIANIA ICH W INNYCH KATEGORIACH niż tych psów, które przygotowuje się do przeglądu hodowlanego. Bo to jest UCZCIWE.
Przepisy stworzyli i zmieniają ludzie. Nic prostszego (to naprawdę proste!), niż dostosować je do oczekiwań wystawców. Powtarzam: wystawców! Nie hodowców. Bo tu już nie ma „zmiłuj się”. Póki co – takich osobnych kategorii nie ma, więc sędziów obowiązują jedne przepisy, dotyczące oceniania wszystkich psów!

Ale gdyby się temu bliżej przyjrzeć: najpierw wszystko było O.K. z ogarami. Od któregoś momentu, przed laty, bezrefleksyjnie zaczęto akceptować pewien „wzorzec” (celowo ujęłam go w cudzysłów, żeby go odróżnić od wzorca, zapisanego w FCI) – jako raczej nową „wizję eksterieru ogara” i promować na wystawach te cechy, które do niego pasują, jednocześnie od lat dopuszczając do rozrodu coraz większą ilość psów (odpowiadających tej wizji), także tych, które nie spełniały kryteriów zdrowotnych - bez przewidywania, jaki to może mieć wpływ na genom i geny w całej populacji. Dopiero teraz widzimy, że niewłaściwe geny zostały „wybrane” do tego „wzorca” i one są powielane.
Ten „wzorzec” jest utrwalany przez poligeny, które odstają od tych ze zdrowej części populacji, czyli nie są one w interesie psa, ale w interesie człowieka.
To przedmiotowe traktowanie zwierzęcia, zakładanie w swoich celach hodowlanych jego cierpienia, jest przez wielu ludzi, którzy sami siebie postrzegają jako hodowców (a więc kogoś znacznie lepszego od tych, niezrzeszonych w ZKwP, którzy rozmnażają psy) – nieuświadamiane. Ich dobre samopoczucie, w tym względzie, przysłania im oczy. Niech chcą oni dopuścić do siebie myśli, że działają na szkodę psów!
Inni zaś stawiają makiaweliczną zasadę „cel uświęca środki” za nadrzędną.. Machiavelli nie przypuszczał chyba, jak wiele nadużyć zostanie usprawiedliwionych nadrzędnym dobrem celu, który wytyczy sobie ktoś, komu odpowiada taka zasada. Nigdy nie pojmę podwójnej moralności.
Bo co jest tym celem? Ano, podobno ratowanie populacji Ogara. „Ratowanie populacji” jest tylko figurą retoryczną, moglibyśmy współcześnie powiedzieć: bytem wirtualnym.

Może tu trzeba byłoby zacząć od tego, kim jest hodowca?
Jeśli sięgniemy do przepisów ogólnych (czyli ustawy o hodowli i tej o ochronie zwierząt) – taka wizja hodowcy, świadomie dopuszczającego do rozrodu psy z wadą genetyczną jest sprzeczna z literą.
Jeśli sięgniemy do tradycji, w której bezwzględnie wykluczano osobniki z wadami, bo życiowa praktyka pokazała naszym, nie znającym genetyki przodkom, że to jedyna słuszna droga, zapewniająca istnienie psów zdrowych i użytkowych – podejście hodowców, dopuszczających do hodowli psy z wadą jest sprzeczne z zasadami hodowlanymi.
To do czego mięlibyśmy sięgać?
I wtedy może dotrze do wielu ludzi dobrej woli, że mimo swej dobrej woli zachowują się jak… PSEUDOHODOWCY!!!

Ile pokoleń chorych psów ma się jeszcze narodzić, żebyście dostrzegli skalę tego problemu?
Co miałoby się stać, żeby zniknęła zatwardziałość Waszych serc?
I żeby nie trzeba było pisać, że:

psy szczekają, a ten karawan jedzie sobie dalej…
__________________
Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna. (E.Tolle)
dogaja jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 20-04-2009, 15:58   #317
wolfi
 
wolfi's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Między swymi
Posty: 5 097
Domyślnie

BRAWO!!!
Świetnie napisane !

Yyyyyy-program hodowlany dla rasy...a CO TO JEST ?......
__________________
‘... hunger cannot make him rude and his behaviour doth confess True Courage dwells with Gentleness,’
wolfi jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 20-04-2009, 20:30   #318
dogaja
Ja jaKO ŚCIgacz
Moderator
 
dogaja's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Karkonosze
Posty: 6 763
Domyślnie

Cytat:
Napisał wolfi Zobacz post
Yyyyyy-program hodowlany dla rasy...a CO TO JEST ?......
Yyyyyy… to jest to czego nie ma dla Ogarów. Domyślam się, że dla Wilczarzy też?

Ale jeśli pytasz mnie serio (?) to ja Ci serio odpowiem.
Ponieważ – tak jak już w tym topiku nie raz pisałam i nie jest to zresztą nic odkrywczego – praca hodowlana w obrębie rasy jest pracą zespołową, bo dobieramy tatusiów i mamusie z różnych hodowli. Więc ewentualne błędy jednych hodowców – mszczą się na innych. Nie powinno, wobec tego, tak być, żeby – zwłaszcza w rasie z trudem odnawianej, jak Ogary Polskie, u której na dodatek pojawiły się masowo problemy zdrowotne, związane z dziedziczeniem - puszczono sprawy na żywioł, w stylu „róbta, co chceta”. Tu demokracja się nie sprawdza.
Taki program można by nazwać „Programem odbudowy rasy”, w przypadku Ogarów Polskich albo „Programem poprawienia zdrowia populacji Ogarów Polskich”, albo… czort znajet? Bo nie o tytuł tu chodzi – tak, czy siak byłby to program hodowlany, nadzorowany przez Związek.
Programy hodowlane budowane są według pewnych zasad, więc są w Polsce fachowcy, którzy je potrafią tworzyć. Ponieważ ZKwP wydawał się dość bezradny, w tej kwestii - na ubiegłorocznym seminarium m.in. o dziedziczeniu entropium i propozycjach wyjścia z tego impasu u Ogarów, padła propozycja ze strony genetyków z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, że mogą pomóc znaleźć osoby w Polsce, które zajęłyby się sporządzeniem takiego programu. Nie wiem, czy ta propozycja jest nadal aktualna, bo została zignorowana, gdyż Związek Kynologiczny nie wydawał się być tym zainteresowany (chociaż p. prof. Elżbieta Junikiewicz, Przewodnicząca Komisji Hodowlanej ZKwP ubolewała, w rozmowie ze mną, że Ogary takiego programu nie mają).
Tajemnice Związku pozostaną tajemnicami Związku. Przynajmniej w tym rozdaniu.

Do rzeczy: celem programu hodowlanego jest postęp genetyczny prowadzący do doskonalenia populacji (tu: rasy).
Powinny się tam znaleźć założenia działań, zmierzających do tego celu i ich plan. A wszystko to w oparciu o wiedzę naukową i przepisy.
Plan powinien uwzględniać: właśnie cele hodowlane, metody oceny wartości hodowlanej psów, opis sposobu prowadzenia selekcji oraz zasady doboru zwierząt do kojarzeń. Powinien także opracować metody kontroli efektywności programu i podstawy organizacyjne jego realizacji. W przypadku Ogarów musiałby być określony standard hodowlany dla zwierząt wpisywanych do księgi wstępnej i jeszcze wiele, wiele innych rzeczy... Od tego są fachowcy, żeby taki program opracować.
Wyobrażam sobie, że konsultując się z doświadczonymi hodowcami rasy i naukowcami z tych dziedzin, których zagadnienia są poruszane w takim programie.
__________________
Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna. (E.Tolle)
dogaja jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 20-04-2009, 22:14   #319
wolfi
 
wolfi's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Między swymi
Posty: 5 097
Domyślnie

Cytat:
celem programu hodowlanego jest postęp genetyczny prowadzący do doskonalenia populacji (tu: rasy).
Oczywiście, że tak.
W ogóle hodowla to dążenie do doskonalenia rasy i tym zajmują się indywidualnie hodowcy a zespołowo Kluby Ras czy ZwKwP...
W każdym razie w tzw .perfect world..

Nie chcę być umęczliwa BUT..w gronie ludzi oczarowanych swoimi psami i poczynaniami trudno mówić o doskonaleniu skoro JUŻ jest doskonale
I na tym zazwyczaj stoimy.
Ale mniejsza z tym.

Wracając do programu hodowlanego- czy znana jest jakas rasa u nas , w której przeprowadzono taki program przygotowany wspólnymi siłami naukowców, hodowców ?

Na jednym z forów można było obserwować niedawno dyskusje dotyczące innej polskiej rasy-charta polskiego. Rasa ta stanęła w obliczu ogromnego zagrożenia PRA, a populacja chartów polskich jest także dość ograniczona.Kierunek działań skoncentrował się na oczekiwaniu na testy genetyczne.
Ale nawet testy genetyczne nie zastąpią SELEKCJI !
Selekcja pozytywna- kokardki, pucharki i takie tam gadżety a i owszem, ale selekcja negatywna..ojjj BOOOLIIII- i tu jest pies pogrzebany.
Ale wierzmy, że można jak się bardzo chce.
Tylko takich chcących musi być niemało.
__________________
‘... hunger cannot make him rude and his behaviour doth confess True Courage dwells with Gentleness,’
wolfi jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 20-04-2009, 22:26   #320
Rekm@
 
Rekm@'s Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 257
Domyślnie

Dogajko - gratulacje- od soboty, po ostatnim twoim poście, zapisałem sobie liczbę odwiedzin, do dzisiaj temat odwiedziło/przeczytało prawie 100 osób. To dowód jak on jest potrzebny. To, że nikt się nie odzywa, to dowód na... ech, szkoda gadać. Szkoda też, że nikt nie przeniesie wieści na czekoladowe i zielone forum, gdzie są odpowiedniki tematu entropium, a tam jak widziałem też są sprzymierzeńcy.
__________________
Rekm@ jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 21-04-2009, 07:03   #321
sikuri11
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 16
Domyślnie

Klub Rasy....???? takiego tworu ZKwP w swojej mądrości nie przewiduje...a jeśli już jakieś są to robią za parawan a te tzw. tylko z nazwy kluby to sobie mogą...biuletyn wydać raz do roku.

Rozmyta w bagnie regulaminów odpowiedzialność ... tak łatwiej i wygodniej wprowadzać trendy hodowlane żywcem wzięte z MATRIXA
sikuri11 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 21-04-2009, 11:32   #322
dogaja
Ja jaKO ŚCIgacz
Moderator
 
dogaja's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Karkonosze
Posty: 6 763
Domyślnie

Rekm@, wiem, że Ty problem głęboko rozumiesz.

Cytat:
Napisał wolfi Zobacz post
Ale nawet testy genetyczne nie zastąpią SELEKCJI !
Testy genetyczne nie zastąpią selekcji, ale dobrze skonstruowane przepisy i rygorystyczne ich przestrzeganie mogą doprowadzić do tego, że te testy (albo inne wyznaczniki selekcji w określonej rasie, jeśli testów, wykazujących obciążenie genetyczne jakąś wadą, jeszcze nie ma) doprowadzą właśnie do prawidłowej selekcji. Jest wiele sposobów na to. Pisaliśmy tu kiedyś o m.in. niemieckim rozwiązaniu: obligatoryjnym wymogu wpisywania do papierów weterynaryjnych psa i centralnej bazy komputerowych danych, wszystkich zabiegów i korekt, które przeprowadza się na psie, a także wyników obowiązkowych testów w niektórych rasach. Jest to potrzebne do późniejszego ustalenia, czy pies spełnia kryteria do rozmnażania.
Ale do tego w Polsce jest potrzebne mniej lęków a wola zmian.

Cytat:
Napisał wolfi Zobacz post
Selekcja pozytywna- kokardki, pucharki i takie tam gadżety a i owszem, ale selekcja negatywna..ojjj BOOOLIIII- i tu jest pies pogrzebany.
Ale wierzmy, że można jak się bardzo chce.
Tylko takich chcących musi być niemało.
Wolfi, to jest rzeczywiście problem wielu ras, więc może wespół w zespół?
ZKwP jest kolosem na glinianych nogach, jak kiedyś Związek Radziecki, a gliniane nogi w końcu obciążenia taką ilością betonu nie wytrzymają. Okazuje się, że byłe republiki radzieckie potrafiły ustanowić własną państwowość, więc może i z ZKwP, wzorem innych krajów zachodnich, powstaną Kluby Ras z prawdziwego zdarzenia, stanowiące o sobie i mające realny wpływ na politykę w konkretnej rasie, czyli zajmujące się kynologią. Po co nam olewająca nas centrala?
Ale rewolucja, jak wiadomo, może być krwawa lub aksamitna.
W maju są wybory nowych władz w ZKwP, więc działajcie. Obawiam się tylko o świadomość wagi problemu tych, którzy tym razem znowu do wyborów staną.
__________________
Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna. (E.Tolle)
dogaja jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 21-04-2009, 14:08   #323
wolfi
 
wolfi's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Między swymi
Posty: 5 097
Domyślnie

Wespół zespół to jedyna droga

Kilka lat temu dziwiłam się -jak to? nie ma Klubu Wilczarza? to trzeba go organizować !

Na dzień dzisiejszy... już się nie dziwię..
Przeszłam METAMORFOZĘ ale taką jeszcze nieznaną w przyrodzie -przemiana z motyla w poczwarkę

Klub Wilczarza -a po co to komu???

Selekcja?! A po co selekcja jak wszystkie wilczarze są śliczne i kochane..?
Badania..? A po co się martwić na zapas ..i tak wilczarze nie są długowieczne..


Nooo to chyba, że po to by sobie wpisać w ogłoszenie o miocie-hodowca zrzeszony w Klubie Wilczarza, zawsze to ładniej wygląda i lepiej się sprzedaje.
Ale jeszcze musiłałby być ktoś co by w tym Klubie cokolwiek robił...
A wszyscy przecież zajęci..hodowaniem...

Ktoś kto się przejmuje RASĄ a nie końcem własnego nosa i zawartością portfela..to czysta anomalia ..
Welcome to the club
__________________
‘... hunger cannot make him rude and his behaviour doth confess True Courage dwells with Gentleness,’
wolfi jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 21-04-2009, 23:18   #324
sikuri11
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 16
Domyślnie

Welcome to the JUNGLE
sikuri11 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 23-04-2009, 18:56   #325
dogaja
Ja jaKO ŚCIgacz
Moderator
 
dogaja's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Karkonosze
Posty: 6 763
Domyślnie

Mam proste pytania na klubówkę:

*Dlaczego przez tyle czasu, od seminarium, którego wnioski się niektórym nie podobają, nie zrobiono oficjalnie NIC, w celu NAUKOWEGO WYJAŚNIENIA, jak dziedziczy się entropium i co należy zrobić, żeby z nim walczyć, bo to implikuje później sposób prowadzenia hodowli w całej rasie?
(Gdyby Was zbywano odpowiedzią, że ktoś (?) kiedyś (?) z kimś (?) tę sprawę konsultował to podpowiadam, że wiarygodna będzie tylko odpowiedź, w której znajdą się konkretne nazwiska genetyków, a nie ogólniki - żeby to można było zweryfikować.)


*Komu i dlaczego zależy na tym, żeby nie było programu ratowania rasy, a panuje raczej „polityka sekretów i tajnych wtajemniczeń”, połączona z powołaniem się do życia silnej grupy, która broni sposobu działania, jaki z punktu widzenia naukowego sam się nie broni?


To, co tutaj piszę o entropium, od sławetnego seminarium, to nie jest „tylko moje zdanie”, w sensie teorii, którą sobie wymyśliłam i obsesyjnie się jej trzymam, bo jestem np.: stuknięta. Zrozumcie: ja tylko przekazuję to, czego dowiedziałam się od genetyków (różnych - żeby była jasność, bo chyba nie ma) i współpracujących z różnymi ośrodkami na świecie kynologów - bo innym się nie chce do tego dotrzeć albo może nie opłaca? Powiem tak: opublikujcie dane naukowe, przeczące temu, co mówię, jeśli je macie. Albo/i dopuśćcie do głosu genetyków.
Nie zmarnowałam tego ostatniego półtora roku i zdobywałam wiedzę na temat entropium z różnych źródeł. Podkreślam Z RÓŻNYCH.
A Wy?

Teraz napiszę głównie do osób, które mają zamęt w głowie, bo nie wiedzą już, czy to jedna strona ma racje, czy druga?
Jeżeli moje teksty wydają się Wam - mimo wszystko - składne, spójne, logiczne, sprawiają wrażenie, że mogą być oparte na racjonalnych przesłankach - obudźcie w sobie wątpliwości, zastanówcie się, czy czasem nie mam racji.
Zbierzcie się do kupy i zmuście Związek, którego jesteście członkami, ażeby ZWERYFIKOWAŁ poglądy obu stron. Naukowo, bez emocji. To proste: sprawdźcie nas!

Nie wiem, jak Was, ale mnie usatysfakcjonowałaby tylko taka sytuacja, kiedy grałoby się w czyste karty, czyli upubliczniało wszystkie zamierzenia, wnioski i plany działań hodowlanych w rasie. Uczciwie, z otwartą przyłbicą. Wspólna sprawa jest sprawą wspólnoty!!!
A wnioski i wytyczne nie są przekazywane członkom wspólnoty, jako „prawda oczywista”, zdobyta nie wiadomo gdzie i nie wiadomo od kogo.
Po jednej stronie powinni siedzieć hodowcy a po drugiej naukowcy (nie tylko genetycy). To przekonywująca sytuacja, dająca możliwość wnikliwego przepytania tych drugich i wspólnej dyskusji.

Może wtedy byście ZROZUMIELI, istotę „smutnych radości”, kiedy hodowca może sobie gratulować: „O! Udało mi się! W tym miocie: mam tylko 3 psy z entropium! To słuszna droga, będę nią szedł dalej (patrz: krzyżował entropiki)!”.
Bo jeśli z krzyżowania z psem z ujawnioną wadą rodzą się szczeniaki, u których się ona nie ujawni – to nie jest ŻADEN DOWÓD na słuszność takich krzyżówek. To normalne, że tak się zdarza, to jest wpisane w ten sposób dziedziczenia. Ale poligenów w POPULACJI przyrasta. I żadne dolewki krwi do takiej populacji nie pomogą, jeśli utrzyma się politykę rozmnażania psów z BARDZO DUŻĄ ilością tych poligenów, czyli u których ich wartość progowa została przekroczona i wada się ujawniła.
To są rzeczy znane na świecie i sprawdzone na populacjach różnych zwierząt! Ogary nie są jakimś wyjątkiem. Nie wierzycie? To sprawdźcie.
Kłócicie się na różnych forach, obrażacie, wysyłacie obraźliwe e-mail’e (ja też kilka dostałam), ale nie zrobicie rzeczy najprostszej: nie zweryfikujecie swoich poglądów z nauką. Dlaczego?
Sprawdźcie za czym stoi nauka, a za czym głównie emocje i może sprawy personalne.
Bo coraz bardziej mam wrażenie, że to jednak jakieś elementy personalne przysłoniły niektórym cel działań.
Mamy wszyscy takie samo prawo do Ogarów, a Ogary mają prawo do zdrowia.
__________________
Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna. (E.Tolle)
dogaja jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 24-04-2009, 15:58   #326
Puli
Mopomaniaczka
Moderator
 
Puli's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Kraków
Posty: 13 413
Domyślnie

Cytat:
Napisał dogaja Zobacz post
Może wtedy byście ZROZUMIELI, istotę „smutnych radości”, kiedy hodowca może sobie gratulować: „O! Udało mi się! W tym miocie: mam tylko 3 psy z entropium! To słuszna droga, będę nią szedł dalej (patrz: krzyżował entropiki)!”.
Tak sobie myślę, że niektórzy "hodowcy" kalekich psów zrozumieliby łatwiej gdyby nabywcy byli bardziej świadomi i żądali zawarcia w umowie "gwarancji entropicznej". Gdyby hodowca był zobowiązany do zwrotu kosztów zabiegów/operacji okulistycznych ( razem z kosztami badan, wizyt, dojazdów, itd) przeprowadzanych na jego szczenietach, to dobrze by sie zastanowił nad każdym miotem.
Cytat:
Kłócicie się na różnych forach, obrażacie, wysyłacie obraźliwe e-mail’e (ja też kilka dostałam), ale nie zrobicie rzeczy najprostszej: nie zweryfikujecie swoich poglądów z nauką. Dlaczego?
Tam gdzie nie wiadomo o co chodzi...."chodzi na pewno o dobro rasy"



A to mi sie akurat bardzo podoba
Cytat:
Napisał Dogaja w innym temacie
Moim zdaniem weterynarze powinni być zobligowani ustawą do zgłaszania Związkowi Kynologicznemu KAŻDEGO przypadku korygowania wad wrodzonych u psów i pies miałby stosowną adnotację w rodowodzie.
__________________
Puli jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 29-09-2009, 00:44   #327
sikuri11
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 16
Domyślnie

oj wieka szkoda ale .....procederek i handelek "ogarkiem" wciąż trwa.

po ostatnich zawirowaniach i wojnie na górze ... będzie jeszcze łatwiej doprowadzać(teoretycznie ...bo łatwo było zawsze....)psy chore do hodowlanek ......

PS. teoretycznie mam trzy suki ....jeśli każda ma dwa razy cieczkę w roku ...to ile mogę zarobić w Polsce na Ogarze, liczę skromnie każdy miot tak w granicach 5 szczeniąt.
PS. Karmy proszę nie doliczać bo daję przeterminowane CHAPI z biedronki które mam za free, u weta to tylko wścieklizna ...żeby na wystawę można było wejść i zrobić sukom uprawnienia.
Chcę być hodowcom .... idącym za trendem innych i tych wielkich ..czyli na ilość.

chętnie nawiąże współpracę z pośrednikami w sprzedaży ogara....jeśli będą brać całe mioty jest możliwość negocjacji ceny, która dla odbiorcy hurtowego jest jak mi wiadomo w tym środowisku niższa.

Pozdrawiam i zapraszam...

Ostatnio edytowane przez sikuri11; 29-09-2009 o 00:47 Powód: zmiana
sikuri11 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 29-09-2009, 11:58   #328
dogaja
Ja jaKO ŚCIgacz
Moderator
 
dogaja's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Karkonosze
Posty: 6 763
Domyślnie

Cytat:
Napisał sikuri11 Zobacz post
Karmy proszę nie doliczać bo daję przeterminowane CHAPI z biedronki które mam za free, u weta to tylko wścieklizna ...żeby na wystawę można było wejść i zrobić sukom uprawnienia.

(...)
chętnie nawiąże współpracę z pośrednikami w sprzedaży ogara....jeśli będą brać całe mioty jest możliwość negocjacji ceny, która dla odbiorcy hurtowego jest jak mi wiadomo w tym środowisku niższa.
Przyznam, że nie słyszałam o takich hodowcach, akurat Ogarów, o jakich piszesz, ani o „pośrednikach w sprzedaży ogara”, ale ja przecież nie wszystko muszę wiedzieć.

Co do zawirowań we władzach Klubu Ogara i Gończego Polskiego – to rzeczywiście były (a nawet są! ). Walne Zebranie ZKwP, kilka miesięcy temu, nie wybrało nowych władz, stare zawieszając (bo nawet ślepy by zauważył, że źle się działo w państwie duńskim…) i przez kilka miesięcy rolę Klubu spełniała więc Główna Komisja Hodowlana (która i tak jest organem decyzyjnym), o lekko zmienionym, ale głownie przetasowanym składzie. Nie wiem, co ona tam „spełniała”, bo nic istotnego się nie działo, poza gorączkowym zastanawianiem się, co zrobić, żeby się żywcem nie pogrzebać. Czy wiecie, że ONI się bali? Ale ja miałam zgoła inne przypuszczenia, które – zdaje się - właśnie się sprawdziły.

Pomyślałam sobie, że GKH ma teraz nie lada zagwozdkę, bo musi dokonać zmian – co jest oczywiste, w sytuacji, jaka ma miejsce zwłaszcza „w Ogarach” (chociaż hodowcy Gończych również się skarżą) - ale też wykonać jakiś ruch, który pokaże, że się… w ogóle ruszają, jednocześnie nie wykonując żadnego ruchu (to ci dopiero woltyżerka! ), w kierunku zmiany nastawienia do hodowli i przyjęcia JAKIEJKOLWIEK ODPOWIEDZIALNOŚCI za nią , przy jednoczesnym tradycyjnym krytykowaniu wszelkich przejawów pozazwiązkowych pomysłów i działań hodowlanych, jako niesłusznych Z ZASADY, bo tylko członkowie ZKwP mają prawo rozmnażać psy, gdyż robią to najlepiej (sic!).
Wreszcie powołano nowego prezesa Klubu – wieloletniego sędziego (kiedyś hodowcę Ogarów, nie wiem, czy teraz znów?) z Łodzi, pana Mariana Bocianowskiego (na resztę „załogi” czekamy). Kiedyś uchodził za osobę wyczuloną na wady powiek u psów, ale pożyjemy – zobaczymy. Cóż bowiem może zrobić w sytuacji, kiedy teraz tylko od sędziów na wystawach zależy przepuszczenie psa przez sito (chłe- chłe- chłe…), przed uzyskaniem przez hodowcę papierów hodowlanych?
A może mógłby zrobić?

Ale po kolei. Myśleli, myśleli, aż wymyślili! Główna Komisja Hodowlana oznajmiła radośnie , że odtąd Ogary i Gończe Polskie NIE BĘDĄ PRZECHODZIŁY PRZEGLĄDU HODOWLANEGO I TESTÓW PSYCHICZNYCH! Jaka ulga! Nikt się już ich czepiać nie będzie, że jakieś szachrajstwa podczas przeglądu, że sędziowie przymykają oko na wady psów, kwalifikowanych do rozmnażania, że szepcą do ucha właścicielom psów, które przeszły zabiegi usuwania entropium, iż i tak dostaną papiery hodowlane, ale pod warunkiem, że nie będą kryły/nie będą kryte przez psy, które też mają/miały tę wadę (pomijając karygodność takiego dopuszczenia psów roznoszących entropium po rasie: to kto tego dopilnuje, żeby krzyżowano, według głupich, bo głupich, ale wskazań?).
I jeszcze wisi nad tym, jak miecz Demoklesa, FCI, które – nie daj Boże - dowie się o wszystkim…
Teraz jednak (hura, hura, hura! ) jak dotąd: niedouczeni hodowcy (z – oczywiście – dobrą wolą!) będą zdani na łaskę niedouczonych sędziów, którzy - jak dotąd – będą się wykpiwali, że wszystkie operacje entropium są zrobione tak genialnie, że nic nie widać GOŁYM OKIEM (certyfikaty zdrowia oczu/powiek albo obligatoryjne dla operujących wetów zapisy o zabiegach, w centralnej bazie danych - nie będą zaprzątać nikomu głowy).
3 oceny bdb dla suk i 3 dosk. dla psów – i już mamy sukę hodowlaną lub reproduktora. Proste? No to do dzieła. Nie uda się na tej wystawie? To jedź na inną. W końcu te 3 oceny uzbierasz, przy odrobinie determinacji. Hulaj dusza – piekła nie ma!
Że podobnie nie ma przeglądu hodowlanego w wielu rasach? Ach – to dobrze. To mnie uspokoiło, bo rasę z ogromnym problemem zdrowotnym TYLKO szewcy, kominiarze, bibliotekarki i kto tam jeszcze może być hodowcą - uratują. Bez przygotowania i nadzoru.
A program hodowlany dla rasy? Może chociaż „wytyczne dla hodowców”? Sympozjum, seminarium, konferencja, chociaż odczycik jakiś uświadamiający, a obowiązkowy (WIELKI KONGRES już był na ostatniej klubówce – obsłużył go, jako wykładowca, jeden człowiek, czyli były prezes: i wiadomo z niego, że chociaż jest do d… to jest raczej świetnie!) o FAKTYCZNYCH genetycznych skutkach rozmnażania psów z entropium? Bo że brać hodowlana, tak gremialnie, z paroma tylko wyjątkami, dalej nic z tego nie rozumie (wystarczy poczytać wypociny na ten temat na innych forach) – to pewne. Uświadamianie, douczanie, formalne i regulaminowe sposoby nacisku na hodowców, restrykcje, żeby „hodowla” była Hodowlą to – poza zarabianiem szmalu na składkach, wystawach, papierach hodowlanych itp. - nie zadanie dla ZKwP?
Phi! A po co ten kłopot? [IMG]*************************/senatn/images/C%20bored/003.gif[/IMG] I tak społeczeństwo Rzeczpospolitej naszej umiłowanej jest przekonane, że Związek Kynologiczny jest organizacją, zajmującą się kynologią. A jeśli hodowla psów – to tylko pod jej auspicjami.
Kłamstwo wielokrotnie powtarzane zaczyna funkcjonować w świadomości ludzi jako prawda.
__________________
Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna. (E.Tolle)
dogaja jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 02-10-2009, 11:19   #329
sikuri11
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 16
Domyślnie

dawno się tak nie uśmiałem ........

do potęg kynologii nigdy należeć nie będziemy..........a dlaczego to niech sobie wnioski każdy sam wyciągnie..........

Syf ...Kiła ....Mogiła.....zrobiona naszymi polskimi rączkami............


PS. Każda myśliwska rasa w Polsce ulega degeneracji eksterieru i cech użytkowych.....inne rasy mają to szczęście że ktoś gdzieś o te cechy dba.


Podobno ryba psuje się od głowy....albo od oka

Czy da się z suki otrzymać siedem miotów???

Słowacja=Kopov
Łotwa= ŁG
Litwa=LG
Szwajcaria=GJ
Scandinawia////co tam sobie chcecie


wszystkie te Kraje są duże mniejsze niż Polska........

Gdyby Kartawik przywiózł nawet 100 ogarów to i tak by to zostało spartolone.....przez "system złodziei"


Wywalić Ogara z FCi na zbity pysk bo tej rasy nie ma !!!!!! on tam ciągle funkcjonuje jako pies myśliwski...pies gończy....rasa która podlega próbom pracy....
Z tej rasy polscy hodowcy zrobili fikcję .... dwa byty z których jeden żyje jako zdeformowany pokurcz...a drugi egzystuje na kartach czy to FCI czy literatury łowieckiej...i jest oczywiście wykorzystywany w celach marketingowych.......tylko że z "RASY KRÓLÓW" zrobiono RASĘ .......(chciało by się napisać to normalnie)

Cyrk jaki odstawiono i jaki się odstawia z domieszką coonhounda dowodzi tej mizeroty chowu pod szyldem jaśnie zacofanego ZKwP.


Kropla drąży skałę....

A i jeszcze jedno .
Widzę że już się zaczął cyrk ....prezes to prezes tamto....a co szef zrobi itp. itd....
Kochani za przeproszeniem szef Klubu OP i GP g.... może ...... , jego rola kończy się na organizowaniu klubówki i tyle....coś tam może opiniować....ale wiemy jak to wygląda...

nie ma żadnego klubu....to jest parawan dla głupich i kretynów....żeby mieli gdzie swoje żale kierować.....

Szefowie to GŁÓWNA KOMISJA HODOWLANA z Baśką Larską i Madzią Musiał u boku....oni RZĄDZĄ...ONI O WSZYSTKIM DECYDUJĄ(są szpece nie??? tyle ras obskoczyć).....do nich kierujcie swoje żale i piszcie peany trwogi o rasę ....a nie do jakiegoś kurka na dachu którego ktoś sobie nazwał szefem Klubu OP I GP........i postawił go tam po to by szaraczki myślały że coś mogą i na coś mają wpływ.....KOMUNA w Czystym wydaniu......

PAKA.

oj troszku mi sie zapomniało...

Ostatnio edytowane przez dogaja; 06-10-2009 o 10:02 Powód: post pod postem
sikuri11 jest wylogowany/a   Zacytuj
Odpowiedz

Słowa kluczowe
entropia, ogary, ogar_polski

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:46.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.