Wróć   Forum Psiakość – uroki życia z psem > Rasy > Grupa X

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Tryb wyświetlania
Przeczytany 07-05-2007, 17:44   #1
carragan
Hag...
 
carragan's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 168
Domyślnie Zdrowie (fizyczne i psychiczne) wilczarzy,a raczej jego brak

...czyli potencjalny właścicielu najpierw przeczytaj,aby potem nie płakać...

http://www.klubcharta.zkwp.pl/grasy/wilcz_zdrowie.html
carragan jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 03-06-2007, 23:40   #2
M10M
Hamlet i koty
Moderator
 
M10M's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Tczew
Posty: 42 963
Domyślnie

OK przeczytałam. Ale wcześniej gdzie indziej przeczytałam też, że boksery często chorują na raka i potwierdziło to kilku hodowców (byli na wystawach ze swoimi psami, to chyba hodowcy). W wielu rasach są pewne choroby z nimi związane. Czy wobec tego należy zrezygnować z psa, który odpowiada wyglądem i charakterem ze względu na potencjalne choroby? I jak się ma ta informacja do różnic pomiędzy wilczarzem i deerhundem? Nie pytam "tak sobie". Ostatnio doszłam do wniosku, że bokser chyba jednak jest zbyt żywiołowy a że lubię duże psy zastanawiam się właśnie nad deerhundem. I co? Jeszcze go nie mam a już mam się martwić?
__________________
M10M jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 04-06-2007, 16:18   #3
wolfi
 
wolfi's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Między swymi
Posty: 5 097
Domyślnie

Cytat:
Jeszcze go nie mam a już mam się martwić?
Nie musisz. Kupuj bez myślenia o potencjalnych chorobach w rasie.
Co się odwlecze to nie uciecze..
Pomartwisz się jak będzie chorował.
A są na to spore szanse, zwłaszcza jesli chodzi o wilczarza, zwłaszcza po niektórych przodkach
wolfi jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 06-06-2007, 19:08   #4
carragan
Hag...
 
carragan's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 168
Domyślnie

M10M,największym problemem jest tu brak informacji i rzetelności wśród osób mieniących się miłośnikami rasy i hodowcami.Kupowanie wilczarza,mimo iż jest to naprawdę stworzenie godne uwagi, przypomina grę w rosyjską ruletkę.Grasz czy nie,to Twoja decyzja,ale powinnaś znać reguły gry,a nie być święcie przekonanym,że w rewolwerze są ślepaki...Bo tu nagle "buuum" i...zabawy koniec.
carragan jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 07-06-2007, 23:30   #5
Morris
 
Morris's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Łódź
Posty: 92
Wyślij wiadomość przez GG do Morris
Domyślnie

A jak jest z psychiką w tej rasie? Bliżej miałam okazję poznać tylko jedną sukę, która była maksymalnie ześwirowana. Bała się własnego cienia, że o ludziach i innych psach nie wspomnę. Co zresztą wyglądało komicznie, bo to taki wielki pies.
Dlatego pytam jak to jest u innych przedstawicieli tej rasy.
__________________
Morris jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 08-06-2007, 01:20   #6
carragan
Hag...
 
carragan's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 168
Domyślnie

Szczerze ? Koszmarnie.Zero pomyślunku,używanie w hodowli psów kompletnie nie odpowiadających wzorcowi i w tej kwestii to norma u wielu...Prawda jest taka,że rzadkością jest wilczarz o wzrocowej psychice...
Czy wygląda to śmiesznie...?Może i tak,ale przede wszystkim jest to prawdziwa tragedia...I to zarówno dla samego wilczarza,jak i każdego normalnego (podkreślam "normalnego",bo "od groma",podobnie jak w sprawach zdrowotnych,woli udawać,że problemu nie ma...) właściciela ! Trzeba sobie zdawać sprawę,że wilczarz nie ma prawa być niestabilny w jakiejkolwiek sytuacji,bo jest to zbyt niebezpieczne...Jest to naprawdę ogromne stworzenie z równie ogromną siłą i jakiekolwiek "anomalia charakteorologiczne" to dążenie do tragedii na własne życzenie...
carragan jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 08-06-2007, 17:59   #7
Morris
 
Morris's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Łódź
Posty: 92
Wyślij wiadomość przez GG do Morris
Domyślnie

Tak też myślałam. Szkoda, bo to naprawdę przepiękne psy.
Cytat:
Napisał carragan
Czy wygląda to śmiesznie...?Może i tak,ale przede wszystkim jest to prawdziwa tragedia...I to zarówno dla samego wilczarza,jak i każdego normalnego (podkreślam "normalnego",bo "od groma",podobnie jak w sprawach zdrowotnych,woli udawać,że problemu nie ma...) właściciela !
Oczywiście. Przy bliższym poznaniu tamtej suki było mi jej bardzo szkoda. Ale co za życie miał ten pies... Zaszczuty przez inne, mniejsze psy, cały czas siedział w kącie zestrachany. Widziałam psy z różnymi problemami ale cos takiego pierwszy raz. I to teoretycznie suka z dobrej hodowli.
__________________
Morris jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 08-06-2007, 18:22   #8
carragan
Hag...
 
carragan's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 168
Domyślnie

Pytanie co rozumiemy pod słowem "dobra hodowla" ? Ja z ręką na sercu mogę powiedzieć,że nigdy więcej wilczarza w Polsce nie kupię,bo nie ma tu żadnej hodowli,która by spełniała moje oczekiwania.A w gruncie rzeczy nie są one jakoś specjalnie wyśrubowane i niemożliwe do przejścia...
carragan jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 10-06-2007, 07:59   #9
Morris
 
Morris's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Łódź
Posty: 92
Wyślij wiadomość przez GG do Morris
Domyślnie

No właśnie, ja się nie znam na hodowlach wilczarzy w Polsce. Psy z tej hodowli, które widziałam na wystawach wyglądały na zadbane. Ale jakie one miały warunki i rękę pod sobą to już mogę się teraz tylko domyślać .
__________________
Morris jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 23-06-2007, 22:19   #10
bea100
 
bea100's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 2 902
Domyślnie

Witaski, dla mnie słowo Wilczarz to wielkie słowo. Pamiętam (jakby to było dzisiaj) 80 urodziny babci królowej a byłam wtedy w Londynie i widziałam paradę i widziałam cudowne zjawiskowe stworzenie. Szedł sobie dumny i cudowny pies a obrożę miał wysadzaną klejnotami aż iskry szły. Sierść się na nim także iskrzyła. To był słoneczny dzień. Głowę miał uniesioną i wogóle nie zwracał uwagi na tłum. A ta duma? Niebywała szlachetność w kazdym ruchu. To była ozdoba całej parady. Za nim szedł irlandzki pułk w strojach. Od tego czasu podziwiam te psy.
Potem widziałam jak wsiadał po paradzie do swojego własnego jeepa ( wskoczył spokojnie na białe koce i połozył się i odjechali).

Carragan, napisz mi ile jest hodowli w Polsce? Napisałaś, że z żadnej byś nie wzięła szczeniaka. Dlaczego? Czy nie stać hodowców na dobre krycia za granicami? Myslę, że stać- pies tej rasy kosztuje niemało. Więc co? Zero pomyślunku? Zero świadomości? Bo jak zrozumiałam (między wierszami), to hodujemy w kraju lękliwe psy tej rasy...hodujemy chore psy....zdenerwowałam się, bo mój obraz tego psa jest zgoła inny... Zdenerwowałam się, bo pies tej masy nie może być lękliwy=nieprzewidywalny... Wogóle się zdenerwowałam...
__________________
Prapraprababcia ogórkowa i ogarzyce HARMONIA i jej wnusia AW-ARIA oraz prawnusia RUSA/RUDA pozdrawiają i zapraszają na http://ogarpolski.com/index.php
bea100 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 25-06-2007, 11:53   #11
carragan
Hag...
 
carragan's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 168
Domyślnie

Bea ludzi rozmnażających jest sporo,ale ja ich w swoim pojęciu "hodowca" nie uwzględniam.Dla mnie hodowca to ktoś,kto działa na korzyść rasy,świadomie i zgodnie ze swoim planem hodowlanym rozmnaża osobniki jak najbardziej zbliżone do wzorca pod kątem eksterieru,wzorcowe pod kątem charakteru i zdrowe.Są to tylko trzy równorzędne punkty...A może nie "tylko" a "aż" ? Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu,że jest to "aż"... Tak więc hodowców to Ci w Polsce nie wskażę,bo dla mnie takowych nie ma i koniec.

Ostatnimi czasy zaczęłam jeździć na wystawy jako (o zgrozo ! )fotograf i to standardowy obrazek jaki przychodzi mi uwiecznić...

Leszno,Hekla Ulvsholms





Szczecin,Jenny Wichrowe Zauroczenie

























Chcesz więcej zdjęć,może tym razem np.z Opola... ? Nie ma problemu,mam ich pełno z różnych wystaw,bo to jest nasza smutna rzeczywistość... Wiesz jaka jest reakcja na taki obrazek...? Nie,nie bynajmniej oburzenie czy niesmak,a jedynie...imputowanie,że charakter nie ma podłoża genetycznego... ! To co ? Spadają owym psom na głowę cegły w szczenięctwie czy też właściciele tych psów trzymają je w komórce 24/7,jedzenie wrzucają przez lufcik,a raz na dwa dni w ramach "dobrobi dla zwierząt" biją trzonkiem od kilofa...? Bo oprócz predyspozycji genetycznych tylko to może tłumaczyć takie zachowanie...

Smutne ? Nie,bynajmniej.Smutny to jest obrazek niezrównoważonego "latlelka",a to jest obraz przerażający... ! Gdzie duma,godność,spokój,opanowanie,nieustraszenie i inne cechy,które powinny być wizytówką osobowości wilczarza ?! Po prostu ich nie ma... Giną w niepewności,nerwowości,nadpobudliwości czy też zwyczajnym strachu...

Przyznaję bez bicia,że nie wnikam czy powodem bagatelizowania problemów w rasie jest ignorancja,indolencja,lęk przed wiedzą czy najzwyczajniejsza w świecie nieuczciwość bądź głupota... Nic,ale to naprawdę nic,nie usprawiedliwia nieodpowiedzialności w przypadku kwestii,która zaważa na czyimś życiu... ! A "najzabawiejsze" jest to,że ci sami ludzie,którzy za nic mają innych zapewne liczą na uczciwość z ich strony... ! Przypomina to trochę to powiedzenie,że gdy "Kali ukraść krowa jest dobrze,lecz gdy Kalemu ukraść krowa jest źle !"... Tak czy siak smutna prawda jest taka,że z dumnego i godnego wilczarza zbyt często pozostaje jedynie słowo "wilczarz" w metryce/rodowodzie i nic więcej.
carragan jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 25-06-2007, 13:45   #12
bea100
 
bea100's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 2 902
Domyślnie


Coś okropnego, nie sądziłam, że jest tak przerażająco żle...
Te foty mnie poraziły wiesz?. Takie psy powinny być usuwane z hukiem z ringów i nie dopuszczone do oceny (jesli już mamy takich bezmózgich rozmnażaczy-hodowców Wilczarzy to pytam: gdzie do cholery są nasi sędziowie?!?są ślepi czy głupi?).

Te genetycznie lękliwe suki (bo nie są to psy np katowane, lub np po schronowej traumie itp itp jak należy się domyslać), które umieściłaś na fotkach ( o ile uzyskają oceny dobre=status suk hodowlanych ) poniosą zgodnie z zasadami genetyki lękliwość dalej w potężną rasę a to prawdziwa bomba z zapalonym zapłonem. Cechy te się poza tym genetycznie kumulują- czyli potęgują. Jak dla mnie PRAWDZIWA BOMBA

PS
Dla mniej zorientowanych/oto co mówią genetycy:
Nerowość (lękliwość) jest odziedziczalna (wg Malcolma B. Willisa) w 50%
Za Scottem-Fullerem podaję- lękliwość psy dziedziczą od 45 aż do 60%

No i jeszcze jeden kwiatek: wg Borchelta -lękliwość (strachliwość) jest najczęstszą przyczyną agresji u psów (80%).

Oto wyniki badań genetyków- bez komentarza.
__________________
Prapraprababcia ogórkowa i ogarzyce HARMONIA i jej wnusia AW-ARIA oraz prawnusia RUSA/RUDA pozdrawiają i zapraszają na http://ogarpolski.com/index.php
bea100 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 25-06-2007, 16:00   #13
wolfi
 
wolfi's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Między swymi
Posty: 5 097
Domyślnie

O hodowcach i "hodowcach" :

"A desire to learn and understand....not just to
breed....is what sets the breeders and protectors
of the breed apart from those just breeding dogs
and calling themselves breeders "

Moim zdaniem , hodowla to działania ŚWIADOME = oparte na głębokiej wiedzy i znajomości rasy, prowadzone przez osoby, które ciąle się uczą i swą wiedzę pogłębiają .
.

Pani E.Murphy (" Raising, showing and breeding Irish Wolfhounds "):

Cytat:
" Wadliwy temperament może być wrodzony, idąc od ojca lub matki, lub obojga. Willis podaje, że dziedziczenie temperamentu sięga 30-50%.(..)
Płochliwość ( nieśmiałość ) u dorosłego psa jest wadą i powinno się robić wszystko by w hodowli unikać takiego kierunku.(..)
Nerwowość -to nadmiernie wyrażona reakcja na nowe bodźce, często nawet w domowym środowisku. Przyczyna jest zazwyczaj wrodzona. Willis podaje, że dziedziczenie nerwowości siega 30-50%. (...).
Kiepski temperament zazwyczaj jest kombinacją wrodzonych predyspozycji pogorszonych czynnikami środowiskowymi."


Wiadomo o tym wszystkim już nie od dziś .
W temacie wilczarzy trzeba wciąż wyważać dawno otwarte drzwi.

......

Tak, te zdjęcia przerazonych wilczarzy są szokujące.
I szokujace jest to, że " środowisko" to AKCEPTUJE !!!!

Dodane po 7 minutach:

Cytat:
Takie psy powinny być usuwane z hukiem z ringów i nie dopuszczone do oceny (jesli już mamy takich bezmózgich rozmnażaczy-hodowców Wilczarzy to pytam: gdzie do cholery są nasi sędziowie?!?są ślepi czy głupi?).
Takie psy powinny byc usuniete z ringu jako wilczarze nie do oceny bo-
temperament jest nieodłączna cechą TYPU .
Wilczarz z takim temperamentem powinien być usunięty z oceny bo częścią prawidłowego TYPU wilczarza jest temperament.
wolfi jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 25-06-2007, 16:52   #14
bea100
 
bea100's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 2 902
Domyślnie

Cytat:
Napisał wolfi
....
Wiadomo o tym wszystkim już nie od dziś .
W temacie wilczarzy trzeba wciąż wyważać dawno otwarte drzwi.

......

Tak, te zdjęcia przerazonych wilczarzy są szokujące.
I szokujace jest to, że " środowisko" to AKCEPTUJE !!!!

Takie psy powinny byc usuniete z ringu jako wilczarze nie do oceny bo-
temperament jest nieodłączna cechą TYPU .
Wilczarz z takim temperamentem powinien być usunięty z oceny bo częścią prawidłowego TYPU wilczarza jest temperament.
Willis w rozdiale 1 ,,Genetyki w praktyce" pisze tak:
,,Prawdziwy hodowca powinien:
...
c) rozmnażać psy nie pod wpływem mody, ale zawsze z określonym celem hodowlanym, który ma prowadzić do doskonalenia rasy
...
j) stawiać dobro i przyszłość rasy przed własną sławą i osiagnięciami
...
Święte słowa.
I jeszcze jeden cytat z Willisa:
,,Wady należy widziec i nazywać po imieniu, gdyż bez tego nie ma postępu w hodowli"

Ciekawa jestem wielce jakie opisy dali sędziowie tym sukom na fotach powyżej.... ???!

Zajrzałąm sobie. W Dodatkowych Wymogach Hodowlanych (zał nr 10 z dn 1 stycznia 2003) w grupie X tylko Chart Polski ma wymogi (klubowy przegląd hodowlany i przegląd kwalifikacyjny). O Wilczarzach- nic . Choćby ze wzglądu na ,,masę i wagę" takie psy powinny przechodzić testy psychiczne. Zupełnie tego nie pojmuję.... Jesli nie zostaną przeforsowane testy psychiczne- tak jak w wielu rasach wielkich: azjatach czy Hovartach itd) to czarno to widzę

Zupełnie nie pojmuję, jak ,,środowisko" może akceptować coś takiego To się nie mieści w mojej pale :głupek: .
__________________
Prapraprababcia ogórkowa i ogarzyce HARMONIA i jej wnusia AW-ARIA oraz prawnusia RUSA/RUDA pozdrawiają i zapraszają na http://ogarpolski.com/index.php
bea100 jest wylogowany/a   Zacytuj
Przeczytany 25-06-2007, 18:38   #15
wolfi
 
wolfi's Avatar
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Między swymi
Posty: 5 097
Domyślnie

Cytat:
To się nie mieści w mojej pale
.

Ani w mojej.
_________________
Cytat:
Wady należy widziec i nazywać po imieniu, gdyż bez tego nie ma postępu w hodowli
Nasze wilczarze właściwie wad nie mają...a już na pewno nie wolno o tym mówić głośno. W ogóle trzeba siedzieć cicho i podziwiać .
Nie wolno też pisać o chorobach w rasie - wiem coś o tym - bo pisałam i podobno " epatuję patologią "...

Nie wolno też pisać ,że się ma chorego wilczarza bo robi się niemiło i niemarketingowo.

No i oczywiście chętnych do tworzenia Klubu Wilczarza- BRAK.
wolfi jest wylogowany/a   Zacytuj
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Tryb wyświetlania

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać postów
Nie możesz wysyłać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


.

Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:55.


Powered by: vBulletin Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.