Wyświetl jeden post
Przeczytany 20-10-2015, 09:52   #4
Kwira
Guest
 
Posty: n/a
Domyślnie

Teraz w zasadzie uznane hodowle czipują szczeniaki. Może to dobry pomysł, a może nie. To trochę tak, jak te osiedla w Warszawie, które dla bezpieczeństwa są tak chronione, że człowiek przywykły do życia w prowincjonalnym mieście czuje się na takim osiedlu jak w dobrowolnym getcie. W pewnym momencie przekraczamy granice kontroli i kiedy już tak jesteśmy pewni, że kontrolujemy sytuację to ona zaczyna kontrolować nas. Złodzieje psów i tak pozbędą się chipa, a temat tworzenia baz danych właścicieli psów do niedawna był bardzo kontrowersyjny, ponieważ te dane nie były objęte należytą ochroną. Z pozoru nieistotne szczegóły mogą nabrać zupełnie innego znaczenia, kiedy pozwolimy na to byśmy byli kontrolowani przy pomocy baz danych o tym, co posiadamy. Wszystko ma swoje jasne i ciemniejsze strony. Na przykład wirtualne spacery po mieście mogą służyć turystom, ale mogą również złodziejom. Moja przyjaciółka bardzo się zdziwiła, kiedy zobaczyła swoje obejście w Internecie, a na "filmiku" własne, nie tanie wcale samochody na podjeździe w pełnej krasie. Coś co jednych cieszy, drugich może zmartwić. Trzeba rozważyć zawsze te dobre i te gorsze strony każdego zjawiska. Nie jestem zwolenniczką teorii spisku, ale rozsądku. Takie jest moje spojrzenie na sprawę, chociaż mam psa zaczipowanego, ale nie przeze mnie, tylko przez hodowcę.
  Zacytuj